Prezes NRL za utrzymaniem zakazu zatarcia kary pozbawienia pwz

ms
04-08-2017, 08:36
Na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich, który zapytał ministra zdrowia dlaczego kara pozbawienia prawa wykonywania zawodu w przypadku lekarzy i lekarzy dentystów nie ulega zatarciu, zareagował Maciej Hamankiewicz, prezes NRL.

Szef NRL przypomniał stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich z 19 lipca 2017 r., w którym Adam Bodnar oświadczył m.in., iż osoby wydalone z samorządów zawodowych nigdy — nawet po upływie wielu lat i całkowitym odstąpieniu od tych czynów, które spowodowały ich ukaranie oraz naprawieniu negatywnych skutków — nie mają szansy na rehabilitację i powrót do zawodu. Budzi to wątpliwości z punktu widzenia godności tych osób, która (w myśl art. 30 Konstytucji) jest nienaruszalna i powinna być szanowana przez władze publiczne.

Kara nakładana w wyjątkowych przypadkach 
Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Maciej Hamankiewicz wystosował w tej sprawie pismo do ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła, w którym pisze m.in.:

Samorząd lekarski nie podziela stanowiska zaprezentowanego przez Rzecznika Praw Obywatelskich. Kara pozbawienia prawa wykonywania zawodu lekarza lub lekarza dentysty jest najsurowszą karą, jaką sąd lekarski może orzec za naruszenie przez lekarza zasad etyki lekarskiej czy przepisów związanych z wykonywaniem zawodu. Kara ta w historii odrodzonego w 1989 r. samorządu lekarskiego została prawomocnie orzeczona w  11 przypadkach.

Analiza przypadków, w których doszło do orzeczenia kary pozbawienia prawa wykonywania zawodu lekarza wskazuje, że jest ona wymierzana jako sankcja za niedające się w żaden sposób usprawiedliwić czyny godzące w istotę powołania do wykonywania zawodu lekarza czy lekarza dentysty.

Czyny, które doprowadziły do utraty pwz:
1) Użycie przez lekarza anestetyku podanego małoletniej pacjentce dożylnie w celu doprowadzenia jej do poddania się tzw. „innej czynności seksualnej” oraz nadużycie stosunku zależności w celu wykonania wobec kolejnej małoletniej pacjentki tzw. „innej czynności seksualnej”.

2) Wykorzystanie przez lekarza swojego wpływu na pacjentkę celem doprowadzenia do naruszenia jej intymności i wykonania „innych czynności seksualnych” oraz dodatkowo użycie przemocy fizycznej wobec innej pacjentki.

3) Użycie broni palnej (oddanie kilku strzałów) w celu pozbawienia życia innego człowieka. Pokrzywdzony zmarł.      

4) Dokonanie nielegalnego zabiegu przerywania ciąży, a dodatkowo wykonanie go nieprawidłowo od strony medycznej oraz wykonanie tego zabiegu w warunkach ambulatoryjnych, podczas gdy pacjentka wymagała pilnego leczenia szpitalnego. Pacjentka zmarła.   

5) Dokonanie nielegalnego zabiegu przerywania ciąży u kilku kobiet. Dodatkowo zabieg ten został wykonany w pomieszczeniach, które nie były zarejestrowane jako pomieszczenia praktyki lekarskiej.

6) Wykonywanie zawodu pomimo orzeczonego wcześniej wobec lekarzy czasowego zakazu wykonywania zawodu. Orzeczenie o pozbawieniu prawa wykonywania zawodu zapadło w sytuacji, w której potwierdzono, że wobec lekarza wydano wcześniej nawet kilkanaście orzeczeń skazujących za przewinienia zawodowe. 

7) Popełnienie przez lekarza pracującego w Pogotowiu Ratunkowym rażących błędów diagnostycznych, terapeutycznych oraz błędów w czasie resuscytacji w przypadku 10 pacjentów, u których wystąpiło nagłe zatrzymanie krążenia i oddechu. Wszyscy pacjenci zmarli.

- Popełnienie niektórych czynów przez lekarza, czy lekarza dentystę nie rokuje możliwości odzyskania kiedykolwiek zaufania pacjentów niezbędnego do poddania się leczeniu u takiej osoby – uważa  szef NRL.

Kontrola orzecznictwa sądów lekarskich
Samorząd lekarski zwraca także uwagę, że w procesie wymierzania odpowiedzialności za naruszenie zasad etyki i przepisów związanych z wykonywaniem zawodu istotną rolę odgrywa kontrola nad prawidłowością orzecznictwa sądów lekarskich sprawowana przez Sąd Najwyższy uprawniony do rozpatrywania kasacji od orzeczeń Naczelnego Sądu Lekarskiego.

Istnienie kontroli ze strony Sądu Najwyższego jest gwarantem, że kary stosowane przez sądy lekarskie wobec oskarżonych lekarzy i lekarzy dentystów nie przekraczają granic dozwolonej reakcji na czyn zabroniony.

Maciej Hamankiewicz zwrócił przy tym uwagę, że przepisy ustawy o izbach lekarskich gwarantują, że kontrolę kasacyjną Sądu Najwyższego może zainicjować nie tylko ukarany lekarz czy lekarz dentysta, ale także osoby niebędące stronami postępowania: minister zdrowia oraz prezes Naczelnej Rady Lekarskiej.

Wnoszenie kasacji
Możliwość wnoszenia kasacji do Sądu Najwyższego przez ministra zdrowia i prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej zapewnia szeroką możliwość poddania orzeczenia Naczelnego Sądu Lekarskiego weryfikacji przez najwyższą instancję sądowniczą, jaką jest Sąd Najwyższy. To stwarza zaś dostateczne gwarancje, że najsurowszych kar orzekanych za lekarskie przewinienia zawodowe nie cechuje nadmierna represja w stosunku do wagi popełnionego czynu i są one orzekane z dostateczną rozwagą.

Utrata umiejętności po wielu latach od cofnięcia pwz
Maciej Hamankiewicz zwraca uwagę na fakt, że ewentualne utworzenie możliwości odzyskania uprawnień do wykonywania zawodu lekarza czy lekarza dentysty po kilkunastu latach (Rzecznik Praw Obywatelskich sugeruje, aby następowało to po 15 latach) od uprawomocnienia się orzeczenia o pozbawieniu prawa wykonywania zawodu, wydaje się wysoce dyskusyjne z uwagi na wieloletnią przerwę w wykonywaniu zawodu, w czasie której osoba ta traci umiejętności fachowe i kontakt z aktualną wiedzą medyczną niezbędną do prawidłowego wykonywania zawodu.