Planmeca radzi: nie zaniedbuj należytego serwisowania (III/VI)

Mirosław Stańczyk
31-05-2016, 11:50
Z szacunków służb serwisowych wynika, że awarie, uszkodzenia unitów stomatologicznych i związane z nimi przestoje często wynikają z niefrasobliwości użytkowników drogiego przecież sprzętu. Koszty z nimi związane wahają się, w ciągu lat eksploatacji, od 15 do nawet 30 proc. wartości zakupionego unitu.

Nie są to małe pieniądze. Jak w prosty sposób zmniejszyć te koszty - w rozmowie z infoDENT24.pl – wyjaśnia Robert Wydorski, współwłaściciel firmy Denteq zajmującej się obsługą serwisową gabinetów i klinik stomatologicznych.

Wiedza obiegowa króluje 
Być może narażę się części lekarzy dentystów i kolegów serwisantów odpowiadając na to pytanie. Uważam, że duża awaryjność urządzeń wynika przede wszystkim z trzech powodów:
- z niefrasobliwości użytkowników i bardzo często po prostu z ich niewiedzy na temat działania poszczególnych podzespołów unitu;
- z powodu źle zaprojektowanych lub wykonanych instalacji, wadliwego ich montażu lub nieprawidłowego doboru współpracujących urządzeń;
- ze względu na wady produkcyjne (takie pojawiają się od czasu do czasu), ale od tego właśnie jest okres gwarancji i służby serwisowe, które pozwolą na wyeliminowanie skutków niedociągnięć.

Lekarze dentyści, zamiast sięgnąć do instrukcji obsługi lub postarać się skomunikować z fachowymi pracownikami firmy serwisowej, często opierają się na obiegowych opiniach koleżanek lub kolegów po fachu, ewentualnie pseudospecjalistów, którzy nie znają nowoczesnych rozwiązań.

Albo profesjonalnie, albo drugie tyle kłopotów 
W naszej pracy staramy się nawiązać współpracę z dentystą zanim rozpoczniemy montaż unitu. Idealny czas to etap projektowania gabinetu, w trakcie którego wszystkie instalacje łatwo jest dostosować do wymogów zakupionego sprzętu. Urządzenia możemy wówczas dobrać zgodnie z oczekiwaniami lekarza dentysty. Nie mniej ważne jest dopasowane wszystkich instalowanych urządzeń, aby pracowały w optymalnych warunkach.

Z mojego doświadczenia wynika, że przeprowadzony prawidłowo, z dbałością o aspekt wizualny, ale przede wszystkim zgodny z wymogami technicznymi montaż urządzeń - pozwala na ograniczenie awarii o połowę. Nienagannie wykonana robota montażowa, to efekt stosowania ściśle określonych procedur i dużego doświadczenia. Nikt bez specjalistycznej wiedzy nie zrealizuje poprawnie projektu instalacji ssących, to nie jest zwykłe ułożenie rurek.

    Zdjęcia przedstawiają przykład niechlujnego montażu urządzeń. Długie, poplątane kable, odprowadzenie z pompy ssącej do kanalizacji „pod górę”.

Serwisant przyjacielem dentysty
Podczas szkolenia z obsługi sprzętu, poświęcamy dużo czasu na naukę o działaniu poszczególnych podzespołów unitu i ich konserwacji. Oczywiście nie sposób, aby lekarz dentysta, czy asysta zapamiętali wszystko podczas szkolenia, dlatego bardzo ważne jest nawiązanie mniej formalnego kontaktu z użytkownikami, aby dalsza współpraca przebiegała w jak najlepszej, wręcz przyjacielskiej atmosferze.

W dużych firmach handlowych dentysta ma kontakt z serwisantem dopiero podczas montażu unitu. Ciężko jest o konstruktywne porady, czy zmianę konfiguracji zakupionego sprzętu, jeśli proces sprzedaży prowadzony jest przy udziale instytucji finansującej, częściowo wynika z dofinansowań, gdzie faktury są już dawno wystawione i opłacone.

Poszukujmy handlowca, który zna się na rzeczy i nie sprzedaje tylko tego, na czym najwięcej zarabia, ale to co spełni wymagania lekarza dentysty.

Unity to nie wino, ale..
Trudno oszacować koszt przestoju, bo w każdym przypadku zmiennych jest zbyt dużo: cennik usług, rodzaj wykonywanej procedury, charakter pracy. Co do pozostałych zmiennych możemy oprzeć się na swojej pracy i doświadczeniach z markowym sprzętem. Szacuję, że roczne koszty nieprzewidzianych napraw to średnio kilka procent wartości serwisowanych urządzeń. Oczywiście z każdy rokiem koszt ten rośnie, bo unit się „starzeje” i prawdopodobieństwo uszkodzeń rośnie.

Sprzęt z górnej półki jest na tyle mało awaryjny, że użytkownicy starszych, nawet kilkunastoletnich unitów, wolą zlecić stosunkowo kosztowną, gruntowną renowację sprzętu niż kupić nawet nowy, ale egzotycznego pochodzenia unit w cenie 20 - 30 tys. zł.

Dobry jakościowo unit ma dość uniwersalną konstrukcję, praktycznie się nie starzeje, a sfatygowany fotel, po renowacji, można bardzo łatwo pomylić z nowym.

   Konsola lekarza 10-letniego unitu Prostyle compact po renowacji. Bardzo łatwo pomylić z nowym Compact i Classic. 

***

Robert Wydorski tak mówi o dokonaniach Denteq: Zajmujemy się głównie serwisem sprzętu stomatologicznego. Autoryzowali nas Planmeca, Dürr Dental i Melag. Oferujemy sprzęt tychże firm oraz produkty innych renomowanych producentów.

Naszym celem jest zapewnienie dentystom bezawaryjnej i bezstresowej pracy - aby tak było - oferujemy sprzęt stomatologiczny sprawdzonych producentów, ale także zapewniamy profesjonalne przygotowanie gabinetu, montaż, obsługę serwisową gwarancyjną i pogwarancyjną. Liczymy na współpracę z tym, którzy cenią sobie w pracy jakość i solidność. Zwracamy szczególną uwagę na potrzeby planujących otwarcie gabinetu i poszukujących dobrego sprzętu stomatologicznego, sprawdzonego przez tysiące lekarzy dentystów na świecie.

Stawiamy na profesjonalne i rzetelne doradztwo w zakresie doboru wyposażenia i przygotowania do montażu, aby późniejsza codzienna praca w gabinecie dawała radość i satysfakcję.

Masz pytanie? Skontaktuj się z Planmeca

Czytaj także:
Zanim kupisz unit (I/VI)
Zanim wezwiesz serwis (II/VI)

W najbliższym czasie w tym cyklu:
Unit działa bez zarzutu, czy zawsze tak będzie? (IV/VI)
Nadzoruj obieg wody w unicie (V/VI)
Co wypadałoby wiedzieć o unitach, aby służyły bez zarzutu? (VI/VI)