PARTNER PORTALU
partner portalu partner portalu

Zasada palącej się świecy w praktyce stomatologicznej

06-03-2013, 00:51
Nie można siedzieć z założonymi rękami przyglądając się komercjalizacji ochrony zdrowia. Trzeba mieć czas na to, aby dokonać zmiany w zarządzaniu praktyką stomatologiczną. Wszystkim go jednak brakuje. Prostym, chociaż często niezaplanowanym rozwiązaniem jest brak światła spowodowany awarią w elektrowni. 

Warto zatem regularnie stosować zasadę palącej się świecy bezpośrednio w pracy lub w innych okolicznościach.

Ostatnio, na konferencji dla higienistek i asystentek stomatologicznych, spotkałem lekarza, który przyjechał na zajęcia z całym zespołem. - Takie wspólne wyjazdy bardzo zbliżają - mówił. - Poznajemy się lepiej. Więcej nas łączy, niż dzieli. Czujemy się zgranym zespołem. Wiemy, że możemy na siebie liczyć. Jesteśmy różni i w tym tkwi nasza siła. Mamy swoiste możliwości, inne temperamenty i charaktery. Na takich wyjazdach uczymy się pokory i wzajemnego szacunku Takie podejście łączy nas na dobre i złe. Dzielimy się obowiązkami na miarę swoich kompetencji i każdy z nas stara się robić to co potrafi, jak najlepiej. Na takim wyjeździe mamy czas dla siebie i nie są to zmarnowane pieniądze.  O wiele lepiej zarządzać zgranym zespołem niż takim, w którym każdy ciągnie w swoją stronę -  kontynuował.

Rozmawialiśmy o zespole wspomnianego dentysty przy płomieniu palącej się świecy. Mówiliśmy do siebie, słuchaliśmy siebie wzajemnie. Chwilowy brak prądu to wcale niegłupi pomysł na usprawnienie zarządzania praktyką stomatologiczną. Wypróbujcie go Państwo sami.

Wojciech Krówczyński, specjalista ds. marketingu i zarządzania w stomatologii

wojciech@krowczynski.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
SŁOWA KLUCZOWE
bizDENT   Wojciech Krówczyński   Zarządzanie  

POLECAMY W SERWISACH