PARTNER PORTALU
partner portalu partner portalu

Trudna niepewność jutra w stomatologii

kan
13-10-2020, 09:33
Trudna niepewność jutra w stomatologii Straty spowodowane przez poprzedni lockdown będą odrabiane przez najbliższe lata (fot. pixabay)
Trójmiejska firma Skim Gabinety Stomatologiczne z powodu kwarantanny poniosła ponad 800 tys. strat, przy rocznych obrotach rzędu 5,5 mln zł. O doświadczeniach z dotychczasowego funkcjonowania prywatnej placówki opowiada współwłaściciel i prezes zarządu Jarosław Malec.

Prezes Jarosław Malec nie był przygotowany na pandemię i podobnie jak inni nie miał planu działania. Jako jeden z głównych problemów wymienia fakt, że lekarze zaczęli masowo odmawiać przychodzenia do pracy. Dodatkowo Polskie Towarzystwo Stomatologiczne wydało serię okólników i instrukcji, które praktycznie uniemożliwiały działanie praktyki. Na taką sytuację nie był też przygotowany Narodowy Fundusz Zdrowia, a 60 proc. sprzedaży firmy Skim Gabinety Stomatologiczne to właśnie kontrakty z NFZ, opowiadał w wywiadzie dla portalu Trojmiasto.pl Jarosław Malec.

Działano jednak pomimo chaosu i braku jednoznacznych informacji. - Było to trochę działanie demonstracyjne, aby pokazać NFZ, że mimo pandemii my pracujemy nadal, raczej dla podtrzymania wrażenia, że coś robimy i nie zlikwidowaliśmy firmy. Ale długo się tak nie dało, przyznaje biznesmen, w końcu gabinety zostały zamknięte. Jednak cały czas działało pogotowie stomatologiczne i było oblężone przez pacjentów.

Choć pod koniec kwietnia 2020 r. w organicznym stopniu firma zaczęła otwierać poszczególne gabinety, to nadal przy obowiązujących ograniczeniach było to nieopłacalne.

W maju i czerwcu placówka stopniowo zwiększała zakres świadczonych usług, mimo to działalność nadal przynosiła straty, które oszacowano na na 800 tys. do 1 mln zł. Gabinety do dzisiaj ponoszą wyższe koszty działalności, a wydajność pracy jest zmniejszona z powodu obowiązujących nadal obostrzeń.

Nie ma możliwości zminimalizowania dodatkowych kosztów jak czynsz, wynagrodzeń wypłacanych pracownikom pomimo zamknięcia gabinetów, czy chociażby opłat za odbiór odpadów (których nikt nie produkował przez dłuższy czas). Niepewność jutra się nie skończyła, bo nadal nie wiadomo czy nie grozi kolejny lockdown. - Zaopatrzyliśmy się we wszystkie niezbędne środki ochronne. Powinny nam wystarczyć do końca tego roku. Wprowadzamy specjalne procedury - mówi w wywiadzie dla portalu Trojmiasto.pl Jerzy Malec.

Więcej: trojmiasto.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
SŁOWA KLUCZOWE
zarządzanie gabinetem   COVID-19  

POLECAMY W SERWISACH