PARTNERZY PORTALU
partner portalu partner portalu

Tam dentyści narzekają na brak pracy. Pacjenci zbyt zdrowi

Autor: nieck • Źródło: en
16-06-2022, 10:03
Tam dentyści narzekają na brak pracy. Pacjenci zbyt zdrowi Spada frekwencja pacjentów u norweskich dentystów. Powód? Dobry stan zdrowia jamy ustnej. Fot. Shutterstock
W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat w Norwegii nastąpiła wyraźna poprawa stanu zdrowia jamy ustnej. Jaki ma to wpływ na rynek usług stomatologicznych? Wyniki badania.
  • W ciągu ostatnich dekad stan zdrowia jamy ustnej Norwegów znacznie się poprawił, w efekcie spadło zapotrzebowanie na świadczenia stomatologiczne
  • Brak pacjentów odczuwają zwłaszcza młodzi lekarze dentyści
  • W Norwegii 70 proc. lekarzy dentystów pracuje poza publiczną ochroną zdrowia. Pacjenci płacą im za leczenie zębów z własnej kieszeni 

Jak leczy się zęby w Norwegii

Usługi dentystyczne w Norwegii są realizowane w sektorze publicznym i prywatnym. Opieka stomatologiczna z państwowych funduszy dostępna jest dla  dzieci i młodzieży do 18 roku życia, osób z niepełnosprawnościami oraz seniorów.  

Co trzeci stomatolog pracuje w systemie publicznej opieki zdrowotnej, w której usługi dentystyczne są dla pacjentów bezpłatne, zaś lekarze dentyści, zatrudniani przez  gminy i powiaty, otrzymują stałą pensję.

Osoby dorosłe otrzymują leczenie stomatologiczne tylko w "prywatnych" gabinetach stomatologicznych. W Norwegii jest ok. 4 mln osób (w wieku 20 lat i starszych), z których prawie 80 proc. deklaruje, że w ciągu ostatniego roku było u dentysty na  badaniu kontrolnym.

Prywatne usługi stomatologiczne dla dorosłych są prawie w całości finansowane przez pacjentów. 

Rynek usług stomatologicznych. Rządzi nim stan zdrowia jamy ustnej

Faktem jest, że w Norwegii stan zdrowia jamy ustnej populacji znacznie się poprawił w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat. Za najważniejsze przyczyny tych korzystnych zmian uznaje się powszechne stosowanie pasty do zębów z fluorem oraz inne zabiegi poprawiające higienę jamy ustnej. Tyle że do tych zmian nie została dostosowana polityka zdrowotna. 

Czego zatem można się spodziewać w niedalekiej przyszłości?  Jeśli liczba pracujących lekarzy dentystów nie zostanie odpowiednio dostosowana do wymogów rynku usług stomatologicznych, to konsekwencje dla zawodu dentysty będą poważne.

Jeden tysiąc pacjentów na gabinet. Ze zdrowymi zębami

W krajach skandynawskich, w ciągu ostatnich dekad,  na jednego dentystę przypadało nieco powyżej  1000  mieszkańców. Przy mniejszym zapotrzebowaniu na opiekę stomatologiczną, jeśli liczba lekarzy dentystów nie zmieni się (nie zostanie ograniczona liczba osób studiujących stomatologię) to gabinety dentystyczne zaczną odczuwać brak pacjentów.

Analiza opublikowana na łamach International Dental Journal pochodzi z dwóch badań sondażowych, dotyczących lekarzy dentystów prowadzących prywatne praktyki. 

W   1992 roku  na ankietę odpowiedziało  1056 stomatologów, w 2015 roku - 1237.  Próba była reprezentatywna dla środowiska dentystów pracujących na własny rachunek (pod względem wieku, płci i regionu.

Lekarze odpowiadali na pytania dotyczące przebiegu ich pracy podczas jednego tygodnia. Zgłaszali:

  • liczbę wizyt,
  • liczbę pacjentów,

typ zabiegu, czyli wykonaną liczbę:   

  • wypełnień,
  • koron,
  • mostów,
  • protez,
  • procedur kanałowych,
  • ekstrakcji,
  • zabiegów periodontologicznych.

Odpowiadali także na pytania o ich ocenę funkcjonowania praktyki:

  • Czy biorąc pod uwagę kondycję finansową praktyki, obciążenie pracą i inne czynniki osobiste, liczba stałych pacjentów jest odpowiednia?
  • Jeśli nie jest to, czy powinno być więcej czy mniej pacjentów?

Lepszy stan zębów i dziąseł. Młodzi lekarze mają mniej pracy

Od 1992 do 2015 roku roczna liczba wizyt na lekarza dentystę zmalała o 23 proc. 

Jeszcze wyraźniejszy jest wpływ dobrego stanu zdrowia jamy ustnej na usługi stomatologiczne. O co najmniej połowę zredukowała się liczba pacjentów przypadających na lekarza, u których wykonano  wypełnienia, korony, mosty, protezy, zabiegi endodontyczne lub ekstrakcje zębów .

Ten spadek najsilniejszej odczuli młodzi lekarze dentyści (poniżej 35 roku życia) i co ciekawe mężczyźni. Najwyraźniej pacjenci chętniej w tym okresie wybierali dentystki.

Odsetek lekarzy, którzy zgłaszali deficyt pacjentów, wzrósł z 20 proc. w 1992 r. do 37 proc. w 2015 r.

Prognoza zatem nie jest optymistyczna. Wielu norweskich dentystów będzie miało zbyt mało pacjentów i mogą się spodziewać znacznego spadku dochodów w najbliższej przyszłości.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

POLECAMY W SERWISACH