Branżę ma tworzyć wszystko, "co służy zdrowiu, od twardej medycyny po spacery, czyli np. placówki medyczne, rehabilitacyjne, SPA, zdrowe żywienie, agroturystyka".

Prezes zarządu w spółce Trendmed Hanna Burno, która odpowiada za stworzenie Bałtyckiego Klastra Turystyki Zdrowotnej, zwróciła uwagę, że "turystyka medyczna jest tylko jednym z elementów działalności klastra".
- Uważamy, że polska medycyna nie ma jeszcze tak dobrej opinii, aby można było już komercyjnie myśleć o niej, jako o przemyśle przynoszącym dochód - zaznaczyła. Przyznała, że członkowie klastra chcą turystykę medyczną, krajową i zagraniczną rozwinąć. Klaster liczy głównie na zainteresowanie Skandynawów, Anglików i Niemców czyli mieszkańców tych krajów, z których jest wiele tanich połączeń lotniczych do Gdańska.

Czytaj także: Klaster Pomorska Dolina Medyczna także dla dentystów 

Podała, że ceny zabiegów w placówkach medycznych, odnowy biologicznej czy gabinetach SPA w Polsce są o około 50 proc. niższe, niż takie same zabiegi w Skandynawii. Według Burno za wysokospecjalistyczne procedury medyczne mieszkańcy np. Szwecji płacą w Polsce nawet 80 procent mniej, niż w swoim kraju.
- Musimy ich tylko przekonać, że mogą liczyć na wysoki standard obsługi oraz jej kompleksowość - podkreśliła.

Członkowie klastra będą musieli spełnić wysokie wymagania, dotyczące np. znajomości języków obcych, tłumaczenia dokumentów czy stosowania określonych standardów zachowań.
- Kto nie sprosta wytycznym, nie będzie promowany jako członek klastra - ostrzegają.

Dr Igor Michajłowski, właściciel Centrum Zdrowia Lifemedica, które jest jednym z członków klastra zapewnia, że już dziś placówka zatrudnia lekarzy posługujących się językami obcymi.
Niektórzy mówią nawet w kilku, co w tej grupie zawodowej nie jest niczym niezwykłym - zaznaczył. Zapewnił, że "dla poczucia pełnego komfortu pacjenta przychodnia jest w stanie zatrudnić dodatkowo tłumacza, który wraz z doświadczonym lekarzem rozwieje jego wszelkie wątpliwości".

Poinformował, że już teraz z usług jego placówki korzystają klienci zza granicy, którzy o wysokim poziomie lekarzy w Polsce dowiadują się głównie od znajomych.
Najwyższy czas przedstawić im kompleksową ofertę, obejmującą także hotele, a może nawet i zwiedzanie Trójmiasta po zabiegu - tłumaczy dr Michajłowski.

Jak poinformowano, już teraz z usług wysokospecjalistycznych przychodni w Trójmieście korzysta wielu obcokrajowców, głównie z Irlandii, Wielkiej Brytanii, Szwajcarii, Szwecji i Obwodu Kaliningradzkiego. Najczęściej korzystają z usług stomatologicznych, ale dużym zainteresowaniem cieszą się też usługi z zakresu dermatologii estetycznej, chirurgii naczyniowej (np.usuwanie żylaków) a także wenerologii.

Inicjatorzy utworzenia Klastra liczą, że utworzenie takiej instytucji może zmienić postrzeganie Pomorza za granicą, jako regionu doskonałego do odwiedzenia, nie tylko ze względu na położenie geograficzne oraz spuściznę historyczną, ale też na dostępność profesjonalnych usług zdrowotnych.

Jednym z pierwszych planowanych projektów klastra ma być stworzenie dużego obiektu SPA (na tysiąc- dwa tysiące osób) w Pomorskiem. Burno uważa, że takiego obiektu w regionie brakuje.

Przyznaje, że jednym z celów utworzenia klastra jest też chęć pozyskiwania funduszy unijnych na realizację projektów w zakresie np. pozycjonowania się w turystyce medycznej, stworzenia oferty o odpowiedniej jakości i na działania promocyjne. Są plany rozbudowy klastra na rynek międzynarodowy.