PARTNER PORTALU
partner portalu partner portalu

Grant na gabinet stomatologiczny, kto pierwszy ten lepszy?

Autor: nieck • Źródło: en
24-09-2020, 11:41
Grant na gabinet stomatologiczny, kto pierwszy ten lepszy? Prywatne praktyki stomatologiczne mają duże szanse na granty na kapitał obrotowy (fot. pixabay)
W woj. kujawsko-pomorskim wyniki konkursu "Granty na kapitał obrotowy dla mikro i małych przedsiębiorstw" mają być znane na początku października. Pojawiają się jednak głosy, że ten konkurs jest farsą.

Jak informuje Gazeta Pomorska, w ramach grantu można dostać od ok. 23 tys. zł do 50 tys. zł.  W konkursie wzięło udział ponad 12 tysięcy firm, a pieniądze ma dostać 1736. Weryfikacja wniosków budzi kontrowersje.

Prywatne gabinety stomatologiczne wymieniane są wśród firm, które mają największe szansę na granty, bowiem przez lockdown służby zdrowia była to jedyna możliwa opcja leczenia zębów. 

Obecnie krytykowane są kryteria konkursu. Kilkadziesiąt firm z innych branż złożyło protest do marszałka. Uważają, że urzędnicy przed konkursem nie przeprowadzili analizy, kto naprawdę potrzebuje pieniędzy, w rezultacie mogą je otrzymać - ich zdaniem - przypadkowe firmy. 

Nie zadziałał np. generator wniosków, co w połączeniu z przyjmowaniem wniosków na zasadzie "kto pierwszy ten lepszy", powodowało realne pokrzywdzenie podmiotów zatrudniających więcej niż 9 osób. W dniu naboru istniał błąd w systemie generatora, który nie pozwalał aplikować firmom średnim bezpośrednio, gdyż nie przyjmował liczby pracowników większej niż 9. Z tego powodu takie podmioty musiały wysyłać dodatkowe wyjaśnienie pocztą elektroniczną, co znacznie opóźniało przyjęcie wniosku. Telefony do obsługi programu nie były odbierane.


Przedsiębiorcy z branży turystycznej wskazują m.in. na niesprawiedliwe kryteria wyboru wniosków - możliwość manipulacji przy okresie spadku przychodów (wymóg wykazania spadku przychodów tylko w jednym miesiącu), brak szans na pomoc dla najbardziej potrzebujących firm w kolejnych miesiącach do końca roku, które skutki pandemii odczuwają teraz i będą przez najbliższe miesiące i nawet lata, gdyż szybko popytu nie odbudują. I wnioskują o unieważnienie naboru wniosków i ponowne ustalenie kryteriów.

Marszałek województwa Piotr Całbecki broni się, informując że nabór wniosków o granty odbył się na podstawie zasad i przepisów dotyczących dysponowania środkami unijnymi. Podstawowe kryteria i metodologia przeprowadzenia naboru, wspólne dla wszystkich regionów, zostały określone przez Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej. Byliśmy zobowiązani zastosować te wytyczne, m.in. zasadę równości wszystkich podmiotów gospodarczych, bez względu na branżę i rodzaj działalności. Jedynym polem do negocjacji z ministerstwem było wprowadzenie, jako podstawowego kryterium naboru, minimum 70 proc. spadku obrotów, liczonego w stosunku do 2019 roku, którego przyczyną był bezpośrednio wybuch pandemii. Tylko w naszym województwie zastosowaliśmy to rozwiązanie, mówi marszałek w rozmowie z Gazetą Pomorską.

Niestety potrzeby przedsiębiorców są ogromne, a możliwości i narzędzia, którymi dysponuje samorząd województwa, niewspółmiernie małe. Stąd przyjęto oprócz kryterium spadku obrotów, także kolejność zgłoszeń. - Dlatego będziemy apelować do rządu o stworzenie dodatkowego funduszu, by przeznaczyć go na zaspokojenie potrzeb wszystkich, jeśli poprawnie złożyli wnioski. Będziemy również negocjować z Komisją Europejską możliwość przesunięcia na ten cel dodatkowych pieniędzy z naszego RPO, obiecuje Całbecki.

SŁOWA KLUCZOWE
COVID-19  

POLECAMY W SERWISACH