PARTNER PORTALU
partner portalu partner portalu

200 gabinetów stomatologicznych z udziałem inwestorów finansowych

ms
26-11-2020, 11:37
200 gabinetów stomatologicznych z udziałem inwestorów finansowych Przejęcia gabinetów stomatologicznych (foto: pixabay)
W czasie pandemii koronawirusa wiele osób odkłada wizytę w gabinecie stomatologicznym, o ile nie jest to absolutnie konieczne. Dotyczy to również wizyt kontrolnych u dentysty - mówi Jörn Thiemer, dyrektor zarządzający sieci klinik KonfiDents GmbH. Taki rozwój sytuacji może zwiększyć presję na konsolidację gabinetów.

Dentyści będą się częściej zastanawiali, czy to nie czas, aby dołączyć do grupy kierowanej przez inwestorów finansowych. Sam Thiemer obrał tę ścieżkę już dwa lata temu, stawiając na KonfiDents. Grupa zatrudnia 600 pracowników w 20 lokalizacjach, inwestorem jest szwedzka spółka private equity Altor.

W wielu przypadkach inwestorzy wykupują praktyki i łączą je w grupy stomatologiczne.

- Jesteśmy zaniepokojeni rozwojem sytuacji - powiedział Christian Berger, prezes Bawarskiego Stowarzyszenia Stomatologów Ubezpieczenia Zdrowotnego (KZVB), mając na uwadze rosnącą liczbę podmiotów funkcjonujących w sieciach zarządzanych przez inwestorów finansowych.

Jedną z przyczyn coraz wyraźniejszej tendencji konsolidacji rynku jest bezskuteczne poszukiwanie następcy przez właścicieli gabinetów. - Starsi dentyści po prostu nie mogą znaleźć następcy swojej praktyki - mówi Ruben Stelzner, dyrektor AllDent GmbH. Tendencja ta będzie się nasilać w ciągu najbliższych kilku lat.

Co trzeci dentysta w Niemczech ma ponad 56 lat, a większość młodych absolwentów unika przejęcia lub uruchomienia własnej praktyki - mówi Thomas Bäumer, dyrektor generalny Colosseum Dental Germany.

Przyczyny tego stanu rzeczy to z jednej strony wysokie ryzyko finansowe, rosnąca biurokracja, duże obciążenie pracą oraz brak akceptacji takiej sytuacji ze strony rodziny lekarza dentysty. Rośnie jednocześnie presja na większe inwestycje chociażby z uwagi na cyfryzację i konieczność kupna coraz droższego sprzętu.

Im mniejsza praktyka, tym bardziej jest dotknięta przez pandemię, gdyż trudniej jej spełnić wymagania sanitarne. Istnieje również ryzyko zamknięcia praktyki, jeśli dentysta lub personel muszą zostać poddani kwarantannie.

W branży od dawna istnieje trend w kierunku coraz większych sieci, takich jak Helios i Asklepios. Rozwój dotyczy grup takich jak Dr. Z, która pojawiła się również w stomatologii z ponad 20 lokalizacjami.  Podobne inwestycje czyni szwedzkie EQT oraz Jacobs Holding.

Według badania, przeprowadzonego przez IGES Institute na zlecenie Krajowego Stowarzyszenia Stomatologów ds. Ustawowego Ubezpieczenia Zdrowotnego, w całych Niemczech w sieciach pracuje 1000 dentystów. Ok. 20 proc. z nich współpracuje z inwestorami finansowymi. Liczba lokalizacji posiadanych przez takich inwestorów jest nadal stosunkowo niska, biorąc pod uwagę 40 tys. gabinetów stomatologicznych, ale w ciągu dwóch lat wzrosła prawie czterokrotnie do 207.

Stowarzyszenia stomatologiczne twierdzą, że sieciówki, prowadzone przez inwestorów finansowych, podejmują zbyt kosztowne zabiegi, aby zwiększać zyski. - Obserwujemy, że centra zaopatrzenia dentystycznego obsługiwane przez inwestorów finansowych starają się generować jak największą sprzedaż w ciągu pierwszych kilku lat - mówi szef KZVB Christian Berger. Opłaty pacjenta są średnio wyższe niż w przypadku indywidualnych praktyk. Jeśli lokalizacja się nie opłaca, inwestor często przenosi praktykę dalej.

SŁOWA KLUCZOWE
dentysta   stomatolog   fundusze inwestycyjne  

POLECAMY W SERWISACH