PARTNER PORTALU
partner portalu

Maciej Hamankiewicz: najlepszym sposobem ograniczenia liczby studentów stomatologii jest zmniejszenie limitów przyjęć

infoDENT24.pl
17-12-2014, 08:11
Maciej Hamankiewicz: najlepszym sposobem ograniczenia liczby studentów stomatologii jest zmniejszenie limitów przyjęć Maciej Hamankiewicz komentuje wyniki badania ankietowego infoDENT24.pl, PTSS i BAD (fot. PTWP)
- Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej uznało, że limity przyjęć w odniesieniu do kierunku lekarsko-dentystycznego nie powinny wzrastać. Wyniki ankiety to potwierdzają - komentuje nasze badanie Maciej Hamankiewicz, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej.

Jestem pewien, że ci, którzy uważają, że najlepszym sposobem ograniczenia liczby studentów stomatologii jest zmniejszenie limitów przyjęć na wydziały lekarsko-dentystyczne obserwują, że limit ten co roku wzrasta. W stosunku do roku akademickiego 2011/2012 proponowany limit w tym roku był wyższy łącznie o 127 miejsc, w stosunku zaś do roku akademickiego 2004/2005 był wyższy łącznie aż o 554 miejsca, co w okresie dekady oznacza wzrost o 77 proc. Można się więc cieszyć, że badani zgadzają się ze stanowiskiem Prezydium.

Czytaj także: Młodzi dentyści 2014: jest nas zbyt dużo, chcemy stażu i szerszego dostępu do specjalizacji (wyniki badnia)  

Moją radość burzy jedynie fakt, że szukanie rozwiązania w zmniejszeniu limitów ma genezę w twierdzeniu, iż lekarzy dentystów jest zbyt dużo. Prezydium jasno wskazuje, że ustalania limitów minister zdrowia nie opiera na analizie możliwości dydaktycznych uczelni i zapotrzebowania na absolwentów kierunku lekarsko-dentystycznego. To, że ocena zapotrzebowania na absolwentów stomatologii powinna być oceniona kompleksowo przez Ministerstwo Zdrowia potwierdził ubiegłoroczny raport Najwyższej Izby Kontroli. Chciałbym, aby minister to uczynił, gdyż martwi mnie wyrażanie takich opinii przez tysiąc młodych kolegów, którzy niemal jeszcze wczoraj sami walczyli o indeks, a teraz chcą ograniczyć dostęp następnym po nich.

Oczywiście zakładając, że odpowiedzieli młodzi, a wśród niespełna tysiąca ankietowanych nie było np. środowiska akademickiego, które zapewne wstępuje z innych pozycji. Wiem, że w środowisku dentystycznym są opinie bardzo spolaryzowane, poglądy są skrajnie odmienne, i być może gdyby zapytać każdego spośród 30 tysięcy lekarzy - wówczas wynik byłby inny.

Zawód lekarza dentysty jest z pewnością bardzo atrakcyjny i pożądany. Popyt nie maleje. Liczba kandydatów na jedno miejsce na wydziałach stomatologicznych jest wyższa niż na lekarskich - na przykład w Gdańsku o indeks stomatologiczny w tym roku walczyło 36 kandydatów (we Wrocławiu rekordowa liczba - 52 kandydatów - przyp. red.) , a na kierunek lekarski „tylko" 18. Nasuwa się pytanie, czy ten popyt zmaleje, jeśli ograniczymy liczbę przyjęć? Pewnie nie.

Dziwi mnie, że tylko jedna trzecia ankietowanych wyraża opinię, iż obecna liczba lekarzy dentystów i tak nie zaspokaja potrzeb społecznych. Gdyby mnie zapytano o zapotrzebowanie Polaków na opiekę stomatologiczną, moja odpowiedź byłaby jasna: potrzeby lecznicze w zakresie chorób jamy ustnej są tak ogromne, że nawet gdyby było dwa razy więcej lekarzy dentystów - wszyscy mieliby co robić. Problem w tym, że państwo za opiekę stomatologiczną nie chce płacić.

POLECAMY W SERWISACH