PARTNER PORTALU
partner portalu

Znieczulenie elektroniczną igłą

09-04-2013, 00:01
Znieczulenie elektroniczną igłą (foto: sxc.hu)
Znieczulenie elektroniczną igłą (foto: sxc.hu)
Aplikowanie płynu znieczulającego z prędkością fizjologiczną, precyzyjne sterowanie ciśnieniem zapobiegające przykremu odczuciu rozpierania dziąsła to najczęściej powtarzane zdania towarzyszące opisowi podawania znieczulenia przy pomocy systemów wspomaganych komputerowo.

Dlaczego aplikowanie zastrzyku metodą komputerową nie powoduje bólu? Pacjent nie odczuwa obecności igły w dziąśle, gdyż w trakcie iniekcji aplikowany jest płyn znieczulający, tworzący niejako osłonę na ostrzu igły, taka otoczka zwana jest płaszczem anemizacyjnym. W skrócie można powiedzieć, że do tkanek dociera najpierw środek znieczulający, a dopiero potem do nich zbliża się igła. Fakt, że igła dociera do znieczulonych już tkanek sprawia, że pacjent nie odczuwa bólu.

Podawanie zastrzyku trwa zazwyczaj 2 3 min. Wydawać by się mogło, że to zbyt długo, ale pamiętać trzeba o tym, że bezpośrednio po zakończeniu aplikacji można przystąpić do zabiegu. To zdecydowanie krótszy okres, niż przy włączaniu środka znieczulającego tradycyjnymi technikami, bo w tym przypadku od momentu wykonania zastrzyku do rozpoczęcia zasadniczej pracy z reguły minąć musi nie mniej niż 10 minut.

Jedną z zasadniczych zalet elektronicznej igły jest uwolnienie pacjentów od nieprzyjemnego odrętwienia twarzy, które z reguły towarzyszy dłuższy czas po opuszczeniu gabinetu dentystycznego. To efekt znieczulania precyzyjnie określonego miejsca, a więc umiejscowienia konkretnego zęba (otaczające go dalsze tkanki miękkie nie podlegają znieczuleniu).

Nie mniej ważne jest to, że systemy elektronicznego dozowania środka znieczulającego wyglądem nie przypominają tradycyjnych igły i strzykawek. Dzięki temu małe dzieci nie kojarzą elektronicznej iniekcji z cierpieniem.

Jak zwykle przy niemal idealnych rozwiązaniach zasadniczą wadą jest koszt ich stosowania. Zakup urządzenia, zapewniającego elektroniczne znieczulanie, oznacza wydatek, ocierający się o 20 tys. zł.

Podobał się artykuł? Podziel się!
SŁOWA KLUCZOWE
techDENT   sprzęt stomatologiczny   Sprzęt  

POLECAMY W SERWISACH