PARTNER PORTALU
partner portalu partner portalu

Ziołowe płyny do ust tępią bakterie próchnicotwórcze - prawda czy mit?

smn
07-02-2018, 10:03
Ziołowe płyny do ust tępią bakterie próchnicotwórcze - prawda czy mit? Moda na naturalne produkty panuje też w stomatologii (fot. pixabay)
Czy rzeczywiście naturalne, czyli ziołowe środki do pielęgnacji jamy ustnej, są alternatywą dla płynów do płukania ust zawierających chlorheksadynę?

Płyny zawierające ekstrakty olejków eterycznych zawartych w szałwii, lawendzie, goździkach równie skutecznie tępią patogenne bakterie w jamie ustnej jak chlorheksadyna. To fakt udowodniony naukowo. Co więcej mają zalety, których chlorheksadyna jest pozbawiona - mają lepszy smak i nie zabarwiają zębów.

Niestety mają też wady i to poważne. W wysokim stężeniu działają niewybiórczo - są toksyczne dla wszystkich drobnoustrojów, tak jak chlorheksadyna. I tak jak chlorheksadyna często stosowane w dużych ilościach mogą uszkadzać tkanki dziąseł.

Olejki eteryczne to nic innego jak skoncentrowane naturalne substancje występujące na przykład w  lawendzie, rozmarynie, róży, mięcie, cedrze czy cyprysie. Mimo nazwy, z chemicznego punktu widzenia nie są to prawdziwe tłuszcze, ponieważ nie zawierają lipidów. Olejki eteryczne to bardzo złożone substancje, na które składa się niekiedy nawet kilkaset różnych związków chemicznych - alkoholi, aldehydów, terpenów, eterów, ketonów, fenoli i tlenków. Taka precyzyjnie skomponowana przez każdy gatunek mikstura działa jak roślinny układ odpornościowy, chroniąc ją przed patogenami i szkodnikami.

W  badaniu przeprowadzonym na Rey Juan Carlos University w Madrycie, w którym sprawdzano ich skuteczność w ochronie zdrowia jamy ustnej  dowiedziono, że dzięki bakteriobójczym właściwościom zmniejszają stany zapalne dziąseł, ograniczają krwawienie i opuchliznę. Także z innych prac wynika, że olejki eteryczne mogą skutecznością dorównywać chlorheksadynie. Nawet leczą halitozę, jak dowiedli naukowcy z Universidade Estadual de Campinas w Brazylii.  

Wady?
Ziołowe produkty do higieny jamy ustnej stosowane w celach terapeutycznych zawierają bardzo różne stężenia olejków eterycznych. Co więcej poszczególne olejki mają zróżnicowaną skuteczność oddziaływania. 

Brak wybiórczego działania przeciwbakteryjnego jest istotną wadą. "Zdrowy" nalot nazębny zawiera populację bakterii, która równoważy odczyn kwasowy wokół zęba, współdziała w procesie remineralizacji na powierzchni szkliwa i zwalcza bakterie patogeniczne inicjujące procesy chorobowe.

Zdrowe bakterie na języku są niezbędne do przemiany azotanów z pokarmów w tlenek azotu niezbędny dla zdrowia układu krwionośnego oraz tkanek dziąseł wokół zębów.

Wielu producentów olejków eterycznych reklamuje swoje produkty jako te, które są toksyczne tylko dla patogenicznych mikroorganizmów, co w świetle ostatnich badań nie jest prawdą. Zwłaszcza gdy olejki eteryczne aplikowane są w dużych stężeniach.

Prawdą jest, że mogą przyspieszyć procesy gojenia w jamie ustnej po inwazyjnym zabiegu stomatologicznym (dowiedziono to w pracach prowadzonych na Dental Department, King Khalid University Hospital, King Saud University w Arabii Saudyjskiej), jednak niektóre z tych substancji, jeśli są stosowane na co dzień w wysokich stężeniach (nie w celu zwalczenia rozległej infekcji) potrafią szkodzić i pożytecznym bakteriom, i dziąsłom.

Skoro tak wiele schorzeń, z którymi ludzie przychodzą do dentysty jest następstwem nieodpowiedniej diety i trybu życia, czemu nie znaleźć w pierwszej kolejności sposobów, które ułatwią wdrożenie się w zdrową dietę, przyjęcie prozdrowotnego stylu życia, w tym oczywiście także poprawę higieny jamy ustnej, zamiast poszukiwać nowych składników płynów do płukania ust mający rozwiązać problemy stomatologiczne?

Więcej: drbicuspid.com

Podobał się artykuł? Podziel się!

POLECAMY W SERWISACH