Partner portalu partner portalu partner portalu

Zęby usuwane przez wibracje

ms
07-01-2016, 10:32
Zęby usuwane przez wibracje Drgania pomogą wyrwać ząb (foto: freeimages)
Uruchom piezoelektryczny silnik, przyłóż końcówkę urządzenia do usuwanego zęba i po chwili wyjmij go, bez szkody dla innych zębów i bez nadmiernych uszkodzeń tkanki miękkiej.

To jeszcze się nie dzieje, przynajmniej nie jest to działanie rutynowe. W niedługim czasie jednak w gabinetach stomatologicznych może pojawić się urządzenie bardzo przydatne w trakcie realizowania procedur związanych z procesem ekstrakcji zębów.

Prace nad sprzętem, który może pomóc w codziennej pracy lekarzom dentystom, z dużym zapałem kontynuuje dr. Antonio Valdevit ze Stevens Institute of Technology (USA). Zapał jest tym większy, iż ostatnio naukowiec otrzymał grant w wysokości 50 tys. USD, który ma wspomóc budowę finalnego urządzenia. Wszystko po to, aby piezoelektryczny sprzęt mógł być wdrożony do seryjnej produkcji. Oczywiście tak się nie stanie, jeśli wcześniej nie zostanie zgromadzona wiarygodna dokumentacja medyczna na temat tej metody, a to nie jest proces ani szybki, ani łatwy.

Antonio Valdevit  przybliża ideę pracy narzędzia do ekstrakcji w taki oto sposób: wbity w drewno gwóźdź można wyciągnąć cęgami, znajdując dogodny punkt podparcia i przykładając dużą siłę do łba gwoździa. Metoda ta kończy się wygięciem gwoździa i mniejszym lub większym zniszczeniem struktury otaczającego go drewna. Tę samą czynność można jednak wykonać, ciągnąć cęgami łeb gwoździa do góry,  nie wyginając go przy tym nadmiernie w żadną ze stron. No właśnie, problem w tym, że nie zawsze taka metoda jest skuteczna, bo brak punktu podparcia determinuje konieczność przyłożenia zdecydowanie większej siły, w celu osiągnięcia zamierzonego efektu.

W ekstrakcji zębów wiele dobrego może sprawić piezoelektryczna końcówka wprawiona w drgania o częstotliwości do 40 tys. Hz. Z tak szybko zmieniającymi się impulsami drga prototyp urządzenia Antonio Valdevita. Konstruktor twierdzi jednak, że sprzęt, który pojawiłby się w seryjnej produkcji, mógłby pracować efektywnie także przy mniejszych częstotliwościach.

Urządzenie sprawdziło się już w działaniu. Ponoć po zaaplikowaniu dawki drgań o wysokiej częstotliwości usuwany ząb bez najmniejszego wysiłku można wyjąc nawet palcami (tak jak rodzice wyjmują dzieciom ruszające się mleczaki).

Prace wdrożeniowe koncentrują się m.in. wokół skonstruowania wymiennej końcówki, która mogłaby być sterylizowana. Antonio Valdevit twierdzi, że istnieje szansa, aby uruchomić produkcję jednorazowych końcówek wibrujących, bowiem ich koszt nie będzie znaczący.

Całe urządzenie, wraz z silnikiem, ma niewielkie wymiary i bez trudu może być zasilane 9 V baterią. W ocenie wynalazcy, sprzęt ten, bez większego wysiłku uda się zintegrować z dowolnym unitem stomatologicznym.

Skąd wziął się pomysł takiego rozwiązania? Otóż kilka lat temu Antonio Valdevit musiał usunąć ząb mądrości. Skorzystał on z usług dentysty, który przy pomocy chałupniczo wykonanego urządzenia wprawiał w drgania usuwany ząb. Cała operacja zakończyła się sukcesem, przy czym naukowiec praktycznie nie odczuwał bólu podczas ekstrakcji. Od tego czasu idea „wibrującej ekstrakcji” stała się bliska amerykańskiemu wynalazcy.

Więcej: dentistrytoday.com

SŁOWA KLUCZOWE
ekstrakcja   zęby mądrości   Antonio Valdevit  

POLECAMY W SERWISACH