PARTNER PORTALU
partner portalu

Problemy z obrazowaniem PET/MRI. Będzie przełom.

jsz
12-05-2014, 14:46
Problemy z obrazowaniem PET/MRI. Będzie przełom. foto: Obrazowanie PET MRI: kręgosłup i organy wewnętrzne (źródło: Wikipedia)
Niewielu pacjentów pochwalić się może uzębieniem bez mniejszych lub większych uzupełnień. W takim przypadku w założeniu dokładne obrazowanie przy zastosowaniu PET/MRI przestaje być wiarygodne. Stosowane algorytmy korygujące – jak dotychczas – nie były efektywne.

Sytuacja zmieniła się dzięki pracom naukowców z duńskiego Rigshospitalet, Copenhagen University Hospital, realizowanych pod kierunkiem Claesa Ladefogeda.

Fotony anihilacji, emitowane przez organizm pacjenta, są osłabiane zanim dotrą do strefy detektorów. Zjawisko to eliminowane sa za pośrednictwem korekcji osłabienia (AC). W PET wykonuje się skan pusty - pomiar promieniowania emitowanego przez izotop, bez udziału badanego. Na podstawie skanów uzyskuje się współczynnik korekcji AC. Dzięki danym z CT nie ma potrzeby wykonywania dodatkowych skanów.

W efekcie poprawia się szybkość wykonywania badania, uzyskuje się lepszą rozdzielczość obrazu, niższe szumy i dobry kontrast tkankowy. Natomiast przy stosowaniu dokładnego badania PET/CT wystąpić mogą kolejne problemy, wynikające z różnicy rozdzielczości obu systemów. Nie bez znaczenia są także tzw. artefakty oddechowe, spowodowane ruchami klatki piersiowej podczas oddychania. Powyższe czynniki skutecznie utrudniają stosowanie korekcji osłabienia, gdyż po dopasowaniu skanów wystąpić mogą błędy zniekształcające rzeczywisty obraz o 20 proc.

Wielomiesięczne analizy doprowadziły do zastosowania metody szybkiego wyszukiwania przy użyciu algorytmów aktywnych modeli kształtu (ASM) i „k najbliższych sąsiadów” (KNN). Trzeba pamiętać, że algorytmy przetwarzania obrazu są niezwykle wymagające obliczeniowo. Dzięki akceleracji CUDA (platforma firmy NVIDIA przeznaczona do realizacji obliczeń równoległych, która ułatwia rozwój oprogramowania symulacyjnego oraz obliczeniowego, wykorzystującego procesory graficzne m.in. w diagnostyce w branży stomatologicznej).

W celu przetestowania tej metody poproszono 18 pacjentów z metalowymi implantami (o różnej wielkości) o udział w badaniu. Rezultaty okazały się obiecujące. Zastosowana metoda sprawdziła się także u 14 pacjentów, którzy uzupełnień nie mieli. Badania będą kontynuowane.

Wyniki pracy duńskich naukowców przedstawiono m.in. w "Proceedings of SPIE" (2014, Vol. 9034).

Podobał się artykuł? Podziel się!

POLECAMY W SERWISACH