PARTNER PORTALU
partner portalu

Nici dentystyczne mają konkurentów

ms
15-06-2015, 12:36
Nici dentystyczne mają konkurentów Nici dentystyczne na cenzurowanym (foto: sxc.hu)
American Dental Association podała ostatnio, że w USA 40 proc. dorosłych Amerykanów codziennie używa nici dentystycznych, podczas gdy 20 proc. nie robi tego nigdy. Ale uwaga, zaledwie 1 proc. młodych Finów twierdzi, że stosuje tego typu zabieg higieniczny. Odsetek nastolatków w Wielkiej Brytanii (8 proc.) też nie jest imponujący.

32-letnie doświadczenia z pracy w zawodzie przedstawiła w RDH Magazine higienistka stomatologiczna Kyle Isaacs z Corvallis (Oregon, USA). Jedna z aktywistek w American Dental Hygiene Association.

Kyle Isaacs przypomniała, że z opublikowanych w 2010 r. przez Health Canada danych ankietowych, wynika, iż z grupy 6 tys. Kanadyjczyków do codziennego stosowania nici dentystycznych przyznawało się 28 proc. pytanych. Z podobnej analizy, przeprowadzonej w Nowy Jorku na grupie 307 pacjentów jednej z prestiżowych klinik dentystycznych, wynika, że tylko 13,5 proc. pytanych używało codziennie nici dentystycznych, 29,5 proc. robiło to rzadziej, ale przynajmniej raz w tygodniu, a 57 proc. nie stosowało tego zabiegu w ogóle.

201 periodontów, pytanych czy nitkują zęby codziennie, twierdząco odpowiedziało 82 proc., ale już z grupy 79 dentystów innych specjalności twierdzących odpowiedzi było zaledwie 56.3 proc.

Odżegnywane od czci wykałaczki także mają swoich zwolenników. W badaniach przeprowadzonych przez University of Tennessee. 55 ochotników, w wieku pomiędzy 18 a 55 rokiem życia, podzielono na dwie grupy. Jedna stosowała przez trzy miesiące wykałaczki, druga nici. Stan jamy ustnej, określony stopniem zmniejszenia się warstwy biofilmu, u użytkowników wykałaczek był zdecydowanie korzystniejszy.

W tym zestawieniu irygacja też ma znaczenie. Potwierdza to jedno z badań przeprowadzonych na 108-osobowej grupie. Połowa uczestników stosowała codzienną irygację, połowa nitkowanie. Poziom redukcji płytki bakteryjnej w obu grupach był podobny, ale po 21 dniach zabiegów higienicznych mniej problemów z krwawieniem dziąseł mieli ci, którzy stosowali irygatory. Sprzęt ten ma tę zaletę, że dzięki niemu prowadzony jest jednocześnie masaż dziąseł. W ten sposób następuje ich lepsze ukrwienie. Dziąsła stają się mocniejsze i nie krwawią, są odporne na tworzenie się płytki nazębnej i procesy zapalne.

Kyle Isaacs jest zwolenniczką szczoteczek międzyzębowych. Ich odpowiednie stosowanie przynosi lepsze rezultaty w usuwaniu chorobotwórczych bakterii niż nici. Poza tym są mniej kłopotliwe w użytkowaniu w warunkach polowych.

W tym zestawie metod swoich zwolenników mają także gumy do żucia. Specjaliści z University of Groningen badali jak wiele bakterii usuwa z jamy ustnej guma do żucia i nić dentystyczna. Okazuje się, że żucie gumy jest jak najbardziej uzasadnioną czynnością, z jednym zastrzeżeniem - zbyt długie żucie (powyżej 10 minut) nie jest pożądane, gdyż liczba usuwanych chorobotwórczych bakterii po tym czasie, zauważalnie spada. Właściwy dobór składu gum do żucia ma niebagatelne znaczenie w walce z określonymi bakteriami chorobotwórczymi. Taka funkcja praktycznie nie jest możliwa do osiągnięcia w przypadku stosowania nici dentystycznych. Z analizy porównawczej skutków żucia gumy i używania nici dentystycznych wynikało, że ten pierwszy sposób daje lepsze efekty jeśli chodzi o liczbę usuwanych bakterii, jednak i nici mają zalety, gdyż usuwają drobnoustroje - chociaż w mniejszych ilościach - z miejsc, do których nie dociera guma.

Podobał się artykuł? Podziel się!

POLECAMY W SERWISACH