PARTNER PORTALU
partner portalu

Naukowcy: sprawdziliśmy - elektryczne szczoteczki ścierają zęby

en
28-03-2017, 12:31
Naukowcy: sprawdziliśmy - elektryczne szczoteczki ścierają zęby Więc jednak tadycyjna szczoteczka lepsza? (fot. pixabay)
Pojawiła się kolejna praca naukowa, która analizuje skutki stosowania różnego typu szczoteczek do zębów. Jak ta ocena wypada po wielu latach mycia zębów?

Odpowiedzi na to pytanie szukał międzynarodowy zespół naukowców, którzy porównywali w warunkach laboratoryjnych skutki działania różnego typu szczoteczek i pasty wybielającej zęby.

Eksperyment prowadzono stosując szczoteczki rotacyjno oscylacyjne, soniczne oraz dwa rodzaje szczoteczek tradycyjnych. Okazuje się, że większe zużycie zębiny było tam, gdzie wykorzystywano szczoteczki elektryczne. 

- Przez 8,5 roku z tą samą siłą szczotkowaliśmy próbki zębów pastą do zębów o wysokim współczynniku ścieralności. Szczoteczki tradycyjne niszczyły zęby w znacząco mniejszym stopniu – napisała w podsumowaniu pracy dr. Mozhgan Bizhang z Witten/Herdecke University w Witten (Niemcy).

To ważny wynik biorąc pod uwagę starzenie się społeczeństw, bo w efekcie tego procesu demograficznego zwiększa się liczba odsłoniętych szyjek zębowych i ubytków niepróchnicowego pochodzenia. Mechaniczna interakcja między szczoteczką, pastą do zębów a powierzchnią zęba może prowadzić do tych ubytków. 

Wina przede wszystkim szczoteczki
Naukowcy zastosowali pastę do zębów o wysokim współczynniku ścieralności (RDA 150) oraz cztery szczoteczki:
- soniczną Sonicare PowerUp Philips,
- oscylacyjno rotacyjną Oral B Vitality Precision Clean, Procter & Gamble,
- tradycyjną o płasko przyciętym włosiu Original, Glaxo-Smith-Kline,
- tradycyjną o stożkowo przyciętym włosiu  Blend-a-Dent Complete V-Interdental.

Jako materiał do szczotkowania posłużyły im 72 usunięte zęby trzonowe (po 18 zębów na szczoteczkę). Połowa każdego zęba została zaklejona ochronnym plastrem.

Naukowcy korzystali z automatu, który imitował proces mycia zębów zawsze z podobną siłą. Pasta była rozcieńczana wodą w proporcji 3:1. Każda próbka została poddana szczotkowaniu przez 260 minut, co dawało średnio 8,5 roku roku mycia zębów przez 120 sekund dwa razy w ciągu dnia.

Ponieważ szczoteczki elektryczne i tradycyjne wykonują różne ruchy, także ta różnica została odtworzona w trakcie mycia.  Po zakończeniu eksperymentu taśma była usuwana i naukowcy mierzyli ubytek szkliwa i zębiny.

Stwierdzili duże różnice w grubość warstwy zęba, która zniknęła wskutek eksperymentalnego szczotkowania:
- 21.03 µm dla szczoteczki sonicznej,
- 15.71 µm dla oscylacyjno rotacyjnej
- 6.13 µm dla Best Original, Glaxo-Smith-Kline,
- 2.50 µm dla Blend-a-Dent Complete V-Interdental.

Specyfika poruszania się włosia szczoteczki sonicznej sprawia, że powoduje ona większy ubytek zębiny w porównaniu z oscylacyjno - rotacyjną. Podczas gdy w manualnych, to włosie przycięte stożkowo słabiej oddziałuje na powierzchnię zęba niż równo przycięte, gdyż tu więcej włókien włosia wchodzi w kontakt z zębem. Nasze badania dowodzą, że ścieranie powierzchni zębów zależy w głównej mierze od typu szczoteczki – napisali badacze.

Pasta też się liczy
Autorzy eksperymentu odnotowali, że same szczoteczki, bez pasty nie powodowały niemal żadnych uszkodzeń. Przy stosowaniu pasty o wysokim współczynniku ścieralności, w dłuższej perspektywie czasu ścieranie szkliwa i zębiny zależy od sposobu mycia oraz układu włosia na główce szczoteczki.

Więcej: journals.plos.org

Czytaj także: Szczoteczka elektryczna: jakie zagrożenia 

POLECAMY W SERWISACH