PARTNER PORTALU
partner portalu

Laser za czuły na próchnicę?

wsj, ms
15-01-2015, 12:24
Laser za czuły na próchnicę? Laser diagnostyczny (foto: sxc.hu)
Spójna wiązka lasera wcześniej wykryje zmiany próchnicowe niż promienie rentgena, ale okazać się może, że... zbyt wcześnie.

Zmiany próchnicowe we wczesny stadium nie jest łatwo wykryć za pomocą aparatu rentgenowskiego. Z badań wynika, że nie więcej niż co trzeci taki przypadek jest diagnozowany dzięki zastosowaniu badania rentgenowskiego. To dramatycznie mało w porównaniu do wyników osiąganych za pomocą urządzeń laserowych. W tym ostatnim przypadku mówi się niemal o stuprocentowej skuteczności badania. Ideał? Niekoniecznie. Naukowcy przestrzegają przed hiperdokładnością. Istnieje niebezpieczeństwo wykrycia próchnicy, której de facto nie ma.

Podczas kongresu European Organization for Caries Research w niemieckim Greifswald (lipiec 2014 r.). Przeprowadzono badania porównawcze na 50 zębach po ekstrakcji. Do diagnostyki użyto aparatu rentgenowskiego oraz urządzenia laserowego Canary (nazwa pochodzi od ptaków, używanych niegdyś przez  górników do oceny stopnia stężenia niebezpiecznych gazów w kopalniach). Na projekcjach rentgenowskich wykryto zaledwie 29 proc. istniejących zmian próchnicowych. W przypadku Canary było to 90 proc., ale uwaga na pięćdziesiąt zbadanych zębów znalazło się także pięć takich, które laser zakwalifikował jako zaatakowane próchnicą, tymczasem w rzeczywistości tak nie było.

Canary system jest łatwy w odczycie. Skala danych waha się od 0 do 100. Przekroczenie 20 jednostek wskazuje na ślady próchnicy, pułap 70 to już oznaka zaawansowanych zmian próchnicowych.

Wcześniejsze systemy detekcji oparte były głównie na pomiarze poziomu fluorescencji wywoływanej przez bakterie powodujące próchnicowe zmiany. Praca ostatnio stosowanych urządzeń laserowych polega na analizie spektrum fali elektromagnetycznej odbijanej od powierzchni zębów, zarówno w zakresie widma termicznego, jak i widzialnego dla ludzkiego oka.

- Analizy pokazują, że Canary system jest idealny w warunkach laboratoryjnych, przy diagnostyce zęba po jego ekstrakcji - przekonuje prof. Bennett T. Amaech z University of Texas Health Science Center w San Antonio School of Dentistry. - Mamy jednak pewien kłopot z oceną informacji podawanych w trakcie diagnostyki pacjenta. Czy aby na pewno tak zwane zmiany na granicy powinny kwalifikować się do interwencji stomatologicznej kończącej się wypełnieniem i czy nie jest tak, że podejrzenie próchnicy to fałszywy alarm? - zastanawia się prof. Bennett T. Amaech. W takich przypadkach należałoby wesprzeć się dodatkową diagnostyką, z użyciem np. mniej czułej aparatury rentgenowskiej. Opracowanie optymalnej metody wymaga jeszcze dodatkowych badań - uważa uczony.

Więcej: wsj.com

Podobał się artykuł? Podziel się!
SŁOWA KLUCZOWE
diagnostyka próchnicy   rentgen   próchnica   laser  

POLECAMY W SERWISACH