• jobDent jobDENT
    giełda pracy

    najnowsze oferty pracy

    Szukam pracy

  • kursDent kursDENT
    szukaj szkoleń

    najnowsze oferty szkoleń

PARTNER PORTALU
partner portalu

Laser to jedna z moich najbardziej trafionych inwestycji

Mirosław Stańczyk
13-08-2015, 14:15
Laser to jedna z moich najbardziej trafionych inwestycji Beata Soś-Sidor podczas pracy z Laser LightWalker (foto: infoDENT24.pl)
Laser w praktyce stomatologicznej wciąż postrzegany jest jak kosztowny gadżet, bez którego gabinet dentystyczny może znakomicie funkcjonować. Beata Soś-Sidor, właścicielka kliniki Top Dent w Kielcach, nie ma wątpliwości, że bez tego urządzenia funkcjonowanie praktyki stomatologicznej nie jest optymalne.

Łukasz Sowa, Mirosław Stańczyk, infoDENT24.pl: Dentysta, który dba o jakość wykonywanej pracy i rozumie, że postęp technologiczny tej jakości zdecydowanie sprzyja - nie może przejść obojętnie obok lasera stomatologicznego. Jest tak, że jedni dojrzewają do decyzji o jego zakupie szybko, inni potrzebują więcej czasu do namysłu, pozostali a priori zakładają, że laser w ich praktyce się nie sprawdzi. Kto ma rację?

Beata Soś-Sidor: Odpowiem na przykładzie, najbardziej wiarygodnym, bo własnym. Laser kupiłam 18 lat temu. Z pewnością była to jedna z pierwszych tego typu inwestycji poczynionych w Polsce przez lekarza dentystę. Twardy laser, oparty o platformę erbowo-jagową (Er: YAG) w zasadzie można było wykorzystywać jedynie do opracowywania ubytków próchniczych. Sprzęt oferował niewiele, a kosztował 150 tys. zł. Urządzenie epatowało monstrualnym ramieniem z lusterkiem w kątnicy. Spójna wiązka generowana przez laser odbijała się najpierw w lusterku i dopiero padała na opracowywaną tkankę. Sztuką było utrzymać się w ogniskowej. Co gorsza, urządzenie nie emitowało krótkich impulsów, co doprowadzało do przegrzewania zębów. W efekcie pojawiały się problemy, jak chociażby stany zapalne miazgi. Dodatkową niedogodnością był stały uciążliwy przydźwięk towarzyszący pracy urządzenia zasilającego sprzęt. Laser sprzedałam kilka lat później ze znaczną stratą, aczkolwiek bez cienia żalu. Nie muszę tłumaczyć że przez następne kilka lat nie chciałam słyszeć o zastosowaniach lasera w stomatologii.

W końcu natura człowieka często spoglądającego na nowości techniczne w gabinecie stomatologicznym zwyciężyła. Po dość złożonej analizie możliwości medycznych i uwarunkowań ekonomicznych wprowadziłam do gabinetu stomatologicznego laser LightWalker. Kolokwialnie można powiedzieć, że to urządzenie orkiestra. LightWalker ułatwia realizowanie większość standardowych zabiegów, ale i skomplikowanych procedur, których końcowy pożądany efekt obarczony jest dość istotnym współczynnikiem ryzyka o ile mamy do dyspozycji tylko standardowe narzędzia. Dzisiaj nie wyobrażam sobie pracy w zawodzie bez lasera.

infoDENT24.pl: Mówi się jednak, że jak coś jest dobre do wszystkiego, to w zasadzie nie nadaje się do niczego. Laser LightWalker stanowi wyjątek od reguły?

Beata Soś-Sidor: Zdecydowałam się na LightWalker AT Expert Plus - najbardziej rozbudowaną wersję, ponieważ urządzenie to zawiera w sobie dwa lasery: erbowo-jagowy (Er:YAG), o długości fali 2940 nm oraz neodymowo-jagowy (Nd:YAG), o długości fali 1064 nm. To zdecydowanie rozszerza zakres zastosowania. Nie bez znaczenia jest również moc urządzenia. Wcześniej spotkałam się z laserami o mocy maksymalnej 5-8 W, LightWalker osiąga 20 W. Parametry pracy tego lasera tworzą szerokie możliwości. Praktycznie nie ma procedury, do której nie moglibyśmy zastosować lasera.

POLECAMY W SERWISACH