PARTNERZY PORTALU
partner portalu partner portalu

Kolejny patent dla polskiego substytutu naturalnej śliny

PAP/smn
05-04-2018, 08:05
Kolejny patent dla polskiego substytutu naturalnej śliny Suchość jamy ustnej przestanie być problemem dzięki pracy polskich naukowców (fot. pixabay)
Polski preparat sztucznej śliny łączący kilka cech naturalnego płynu, właśnie został opatentowany przez naukowców z Politechniki Białostockiej, Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku i firmę Nantes Systemy Nanotechnologii.

Prace nad sztuczną śliną na Politechnice Białostockiej trwają od dekady, a od czterech lat są one prowadzone wspólnie z Uniwersytetem Medycznym w Białymstoku. 

Obecny patent jest trzecim Politechniki Białostockiej związanym ze sztuczną śliną, dwa z nich są wspólne z Uniwersytetem Medycznym. O szczegółach pracy we wspólnym projekcie infoDENT24.pl informował w artykule Ślina rodem z Białegostoku.

- Nasza sztuczna ślina składa się z bazy, którą jest mucyna. Dodatkiem, który zmienia właściwości (...) smarne jest guma ksantanowa. Natomiast dodatkiem, który nadaje właściwości biofunkcjonalne, głównie w aspekcie biologicznym, są nanocząstki złota - powiedziała dziennikarzom koordynator projektu, dr inż. Joanna Mystkowska z Wydziału Mechanicznego Politechniki Białostockiej.

Preparat nie powoduje zużycia mechanicznych elementów ortodontycznych czy protetycznych, przez co mogą one dłużej służyć pacjentom. Właśnie to zużywanie - jak tłumaczyła dr Mystkowska - było inspiracją do prac nad sztuczną śliną, gdy badano tempo i sposób zużywania się elementów protetyki stomatologicznej.

Mystkowska powiedziała, że suchość jamy ustnej może dotykać nawet do 40 proc. społeczeństwa, głównie osoby starsze przyjmujące leki, np. na depresję czy nadciśnienie. Dodała, że współczesny sposób życia w napięciu i stresie i przy nieodpowiedniej higienie, może wpływać na zaburzenia wydzielania śliny. - Nie jesteśmy wówczas w stanie mówić, jeść, przełykać, obniżone są właściwości trawienne, oczyszczające, reminaralizacyjne - wskazywała Mystkowska.

Prof. Halina Car z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku dodała, że problemy mają też osoby chore na raka, np. ślinianek, ale też pacjenci, którzy mają uszkodzone te gruczoły na skutek ciężkich terapii w onkologii. - Stąd też liczba osób, którym jest potrzebny preparat sztucznej śliny wzrasta w sposób zaskakujący również dla nas. Przede wszystkim zależało nam na tym, żeby naśladować naturalną ślinę - podkreśliła prof. Car i zaznaczyła, że naturalna ślina pełni funkcje nawilżające, ale też trawienne oraz obrony organizmu przed szkodliwymi drobnoustrojami.

Dr Katarzyna Niemirowicz-Laskowska z UMB powiedziała, że przeprowadzono badania, z których wynika, iż opracowany preparat zarówno poprawia tzw. smarność (związaną z tarciem), ale ma też właściwości przeciwdrobnoustrojowe, dba o higienę za pacjenta, bo nie dopuszcza do rozwoju płytki nazębnej.

- Cała sztuka polega na tym, że każdy preparat ma swoje określone właściwości, natomiast uzyskanie kilku korzystnych cech w jednym preparacie jest na pewno wyzwaniem. I to nie oznacza, że my zrobiliśmy najlepszy preparat, absolutnie nie. Wiadomo, że trzeba nad tym pracować. Natomiast udało nam się stworzyć preparat, który przynajmniej łączy cztery, pięć właściwości śliny naturalnej. To jest ewenement - powiedziała prof. Car.

Prace nad sztuczną śliną w Białymstoku będą kontynuowane. Uczelnie i firma, z którą współpracują, chcą skomercjalizować patent. 

Podobał się artykuł? Podziel się!
SŁOWA KLUCZOWE
UM w Białymstoku   badania naukowe   ślina  

POLECAMY W SERWISACH