PARTNER PORTALU
partner portalu

Grush: szczoteczka do zębów, czy konsola do gry?

ms
07-04-2014, 12:20
Grush: szczoteczka do zębów, czy konsola do gry? Grush: szczoteczka do zębów, czy konsola do gry?
Obie odpowiedzi są prawidłowe, bo użytkownik, biorąc szczoteczkę do zębów i zabierając się za higienę jamy ustnej, równocześnie ujmuje w dłoń konsolę i rozpoczyna zabawę.

Taki scenariusz jest szczególnie uzasadniony, gdy użytkownikiem tym jest dziecko, zresztą elektroniczna szczoteczka do zębów wraz z aplikacją Grush jest przeznaczona właśnie dla dzieci.

Elektroniczna szczoteczka do zębów Grush jest bodajże pierwszą tego typu propozycją, dzięki której dziecko, rozpoczynając czyszczenie zębów, jednocześnie zaczyna grę, obserwując jej rezultaty np. na smartfonie.

Czas czyszczenia poszczególnych zębów, położenie i kierunek ruchów szczoteczki rejestruje zestaw sensorów. Dzięki nim widoczna na ekranie telefonu wirtualna szczoteczka odwzorowuje na wirtualnym modelu uzębienia to co w rzeczywistości robi dziecko. Zabawa polega na tym, że na ekranie pojawiają się bakterie na tych zębach, które dziecko czyściło zbyt krótko lub niewłaściwie. Zwycięstwo w grze jest wówczas odniesione, gdy wszystkie zęby są nie tylko należycie długo czyszczone ale i w odpowiedni sposób.

Gier jest kilka, tak więc nie może być mowy o znudzeniu zabawą po krótkim okresie fascynacji.

Nie koniec na tym. Grush ma aplikacje, dzięki którym rodzice mogą kontrolować czy dziecko: wystarczająco często, należycie długo i w odpowiedni sposób, czyściło zęby.

Zintegrowane raporty trafić mogą także do dentysty, w oparciu o które łatwiej jest skontrolować sposób dbania przez dziecko o higienę jamy ustnej.
Technologia Grush jest cały czas rozwijana. Cena zakupu szczoteczki z dwiema wymiennymi głowicami i dostępem do aplikacji - jak zapowiadają jej twórcy - będzie systematycznie rosła z obecnych 30 USD do: 45, 59 i 69 USD.

Podobał się artykuł? Podziel się!

POLECAMY W SERWISACH