PARTNER PORTALU
partner portalu

Genetyka w gabinecie stomatologicznym. Na co dzień.

Gazeta Lekarska/ŁS
17-02-2015, 08:40
Genetyka w gabinecie stomatologicznym. Na co dzień. Genetyk i stomatolog są sobie potrzebni (fot. Fotolia/PTWP)
- Lekarz dentysta zawsze może zadzwonić do genetyka i skonsultować pacjenta z zaburzeniami o podłożu genetycznym. Otrzyma informację, jak postępować z takim pacjentem, jakie wykonać badania – mówi na łamach „Gazety Lekarskiej” prof. Lucjusz Jakubowski, kierownik Zakładu Genetyki Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Genetyki Człowieka.

Prof. Lucjusz Jakubowski podkreśla, że genetycy już współpracują w wielu przypadkach z ortodontami, chirurgami szczękowo-twarzowymi, specjalistami w zakresie stomatologii zachowawczej lub leczenia chorób jamy ustnej.

- Na razie najczęściej z tego rodzaju pomocy genetyków korzystają instytuty stomatologii, znacznie rzadziej gabinety. Konsultacje te są jednak coraz częstsze, a w przyszłości będzie ich jeszcze więcej, ponieważ generalnie XXI w. stoi pod znakiem medycyny molekularnej. Aby różnicować, a później skutecznie leczyć i korygować wady powstałe wskutek mutacji genów, trzeba dziś posługiwać się technikami genotypowania - przekonuje.

Czytaj także:

Ząb generowany przez ściskanie

Ortodoncja: co dla dzieci z wrodzonymi wadami części twarzowej czaszki

Prof. Jakubowski wyjaśnia, że techniki genotypowania pozwalają na identyfikację szeregu markerów molekularnych lub nowych genów, których mutacje są odpowiedzialne za nieprawidłowości rozwojowe lub choroby uwarunkowane genetycznie.

- Pole do współpracy między stomatologami a genetykami klinicznymi jest więc bardzo szerokie. Wprawdzie wszystko obraca się wokół wad rozwojowych w obrębie twarzoczaszki oraz izolowanych lub występujących w zespołach chorobowych wad rozwojowych uzębienia i wielu chorób jamy ustnej, to jest naprawdę bardzo obszerny temat - zauważa.

Przewodniczący Polskiego Towarzystwa Genetyki Człowieka zwraca uwagę, że dla stomatologa podejmującego leczenie nie ma znaczenia, czy np. zanik zawiązków zębów mlecznych czy stałych to skutek infekcji wewnątrzmacicznej, a więc czy zadziałał tu czynnik niezwiązany z aparatem genetycznym, czy jest to wynik jakiejś mutacji. - Tak czy inaczej, w diagnostyce obrazowej trzeba ustalić, czy te zawiązki są, czy ich nie ma, i zaproponować zakres opieki ortodontycznej, z możliwością stosowania implantów włącznie - mówi na łamach „GL" prof. Jakubowski.

Podkreśla on, iż świadomość, że jest to genetycznie uwarunkowana wada uzębienia, pozwala dziecko objąć odpowiednio wcześnie opieką ortodontyczną i zapobiec wtórnym powikłaniom, np. wadom zgryzu. Ekspert tłumaczy, że w tym wypadku mamy do czynienia z wadą, ale przecież są choroby, co do których mogą występować predyspozycje genetyczne.

- W stomatologii takie predyspozycje można mieć np. do występowania próchnicy i chorób przyzębia. Jeśli lekarz dentysta ma taką wiedzę, może wytyczyć leczenie zindywidualizowane, a nie takie, jak określają standardy leczenia tych jednostek chorobowych. Chciałbym podkreślić, że poradnictwo genetyczne pozwala szerzej spojrzeć na problem wad czy chorób, za którymi stoją mutacje genów. W tej samej rodzinie mutacja genów u jednego z jej członków może się objawiać wadą uzębienia, a u innego poważniejszymi wadami układu kostnego lub nawet wadami wielonarządowymi. Dobry kontakt stomatologa i genetyka klinicznego może więc zaowocować lepszą opieką wielospecjalistyczną dla całych rodzin - uważa prof. Lucjusz Jakubowski.

Wywiad ukazał się w „Gazecie Lekarskiej" nr 12-2014/1-2015

Więcej: gazetalekarska.pl 

Podobał się artykuł? Podziel się!
SŁOWA KLUCZOWE
genetyka   Lucjusz Jakubowski   wady wrodzone   geny  

POLECAMY W SERWISACH