PARTNER PORTALU
partner portalu

Drukarka 3D drogie marzenie dentystów?

20-03-2013, 00:18
Drukarka 3D  drogie marzenie dentystów? (fot. Objet.com)
Drukarka 3D drogie marzenie dentystów? (fot. Objet.com)
Drukarka 3D dla wielu to w dalszym ciągu urządzenie rozrywkowe. Być może taka opinia wynika z ciągle niewielkiego zastosowania. Uśmiech powoduje cena, sięgająca nawet kilkuset tysięcy dolarów. Czy mówimy o urządzeniu zupełnie abstrakcyjnym dla dentystów? Niekoniecznie, szczególnie dla tych, którzy zajmują się protetyką, czy ortodoncją. W kolejce do trójwymiarowych możliwości czekają już implantolodzy.

Choć wydaje się, że mówimy o urządzeniu przyszłości, pierwszą drukarkę 3D, z przeznaczeniem do celów komercyjnych, zaprezentowano w 1986 roku. Oczywiście zakres jej możliwości jest nieporównywalny do obecnego.

Na razie technologię trójwymiarowego drukowania medialnie napędzają mało fachowe źródła (gazety, portale). Można z nich wyczytać m.in., że wkrótce dentyści będą drukować zęby i wstawiać je w trakcie jednej wizyty pacjenta. To czysty skrót myślowy. Jak wygląda to w praktyce?

Jak to działa?

To właściwie definicja globalna, trafi na nią każdy, kto zainteresuje się drukiem trójwymiarowym: Drukarka 3D umożliwia drukowanie przestrzennych modeli. Jej działanie polega na nanoszeniu warstwami specjalnego proszku, który następnie jest utwardzany za pomocą światła lub wiązką laserową. Odpowiedni program przetwarzający standardowe pliki np. tomografu komputerowego buduje model przestrzenny czytelny dla drukarki. Ta, z kolei drukuje bryłę odwzorowując nawet najdrobniejsze detale zeskanowanego obiektu. Dentystów powinno jednak szczególnie zainteresować zastosowanie sprzętu w praktyce stomatologicznej

Według producentów, dzięki użyciu drukarek 3D laboratoria dentystyczne mogą wyeliminować niedogodności związane z ręcznym modelowaniem przyspieszyć proces dostarczenia gotowego wyrobu pacjentom i wyeliminować błędy ludzkie. W jaki sposób mogą skorzystać z nich dentyści lub ortodonci?

Chodzi m.in. o:

integrację z zewnątrzustnymi skanerami 3D oraz szeregiem oprogramowań dla stomatologii
tworzenie prototypów licówek co pozwala pacjentowi ocenić końcowy efekt przed rozpoczęciem leczenia
tworzenie szyn transferowych ułatwiających precyzyjne montowanie implantów, koron oraz mostów
tworzenie modeli stomatologicznych oraz ortodontycznych ułatwiających kontakt z pacjentem oraz wyjaśnienie procesu leczenia
tworzenie nakładek oraz retainerów ortodontycznych szybko i precyzyjnie bezpośrednio z plików 3D
produkcję elementów dentystycznych takich jak wax-ups
tworzenie modeli bezpośrednio ze skanów 3D ze skanerów doustnych

Wydasz dużo, zarobisz więcej?

Brzmi jak kiepski slogan reklamowy, ale znane są case study wskazujące na ekonomiczne zalety drukowania w trójwymiarze. Jedno z brytyjskich laboratoriów, korzystające z dobrodziejstw drukowania 3D, chwali się, że używając jedynie tradycyjnych metod leczenia pacjentów, laboratorium było w stanie obsłużyć dziennie 25 osób, dzięki zastosowaniu drukarek 3D liczba ta wzrosła do 60 dziennie, czyli o ponad 100 proc. Co więcej, wdrożenie technologii szybkiego prototypowania do codziennej pracy laboratorium pozwoliło na skrócenie czasu dostarczenia gotowych aparatów ortodontycznych z 20 do 5 dni, co wpłynęło na wzrost obrotów firmy o 40 proc. przy jednoczesnym spadku kosztów o 20 proc. Ile laboratorium wydało na zakup drukarki? Bagatela 100 tys. euro. Nie wszystkie drukarki są aż tak drogie, ceny zaczynają się od 10 tys. dolarów, ale są i droższe 400 tys. dolarów. Jeden z modeli, oferowanych na polskim rynku, kosztuje 79 tys. euro.

SŁOWA KLUCZOWE
techDENT   drukarki 3D   Sprzęt   Techniki pozamedyczne  

POLECAMY W SERWISACH