PARTNERZY PORTALU
partner portalu partner portalu

Dentysto walcz z domowym wybielaniem zębów

smn
24-10-2016, 09:59
Dentysto walcz z domowym wybielaniem zębów Kiedy miłe początki mają fatalne skutki (fot. pixabay)
Spora część reklam budowana jest wokół tej samej strategii – najpierw przekonuje się konsumentów, że mają problem, a następnie proponuje im się produkt, który ten problem rozwiąże. Pasta wybielająca zęba jest niestety przykładem rozwiązania, które problem zamiast naprawić, szkodzi.

Amerykańscy dentyści często widzą pacjentów, którzy bezpowrotnie uszkodzili szkliwo zębów stosując pastę o nadmiernie wysokim wskaźniku ścieralności (RDA). Trudno ich za to winić, gdyż najczęściej wybierają taki preparat nieświadomie. Mało kto wie, że istnieje skala stopnia ścieralności, a nawet jeśli, to producenci raczej się nią nie chwalą.

Stowarzyszenie American Dentist Association rekomenduje pasty o RDA nie przekraczającym wartości 250. Jednak trudno tę informację nie tylko znaleźć na opakowaniu past, trudno ją nawet uzyskać od przedstawicieli handlowych. Brakuje też danych z klinicznych badań porównujących skuteczność pasty do mycia zębów, głównie dlatego, że rzadko się je robi.

Wiele gabinetów stomatologicznych umieszcza na stronach internetowych własne dane na temat wskaźnika RDA, które choć może nie są najbardziej aktualne, jednak przekazują pacjentom przynajmniej ogólną informację na ten temat.

Pacjenci zwykle na własną rękę wybierają środek do mycia zębów i decydują, jak go stosować. To jednak personel medyczny może pomóc uniknąć uszkodzenia szkliwa i innych przykrych konsekwencji informując na temat znaczenia RDA, ilości pasty jaką należy stosować i jak silnie naciskać na zęby podczas szczotkowania.

Więcej znaczy lepiej
Pacjenci najczęściej stosują zbyt dużo pasty i za mocno szorują zęby szczotką. Na reklamach pasta pokrywa całą powierzchnię włosia szczoteczki nic więc dziwnego, że powszechne  przekonanie - im więcej pasty tym lepiej - na dobre zapadło w świadomość.

Na początku stosowania pasty wybielającej  zęby wyraźnie stają się jaśniejsze. Pacjent więc jest przekonany, że postępuje właściwie. A skoro sam jest  w stanie wybielić sobie zęby, to nie ma powodu, by wydawać pieniądze na dentystę.  Niestety połączenie pasty o wysokim wskaźniku RDA, energicznego szczotkowania i nadmiernej ilości czyszczącego specyfiku zaczyna ścierać szkliwo odkrywając zębinę. Ta część zęba jest oczywiście ciemniejsza niż szkliwo na powierzchni i gdy pacjent zaczyna zauważać szarawe lub żółtawe miejsca, szczotkuje jej jeszcze mocniej. Nie zdaje sobie sprawy z problemu, dopóki utrata szkliwa nie jest na tyle duża, że pojawia się nadwrażliwość zębów.

Zobaczyć, by uwierzyć
Dobrym sposobem uzmysłowienia pacjentowi uszkodzeń, które sam spowodował, jest zrobienie filmu, zdjęć mikroskopowych, zdjęć kamerą wewnątrzustną, a nawet zwykłym aparatem fotograficznym. Niezależnie od rodzaju użytego sprzętu ważne, by na zdjęciu były widoczne miejsca z uszkodzonym i nienaruszonym szkliwem.

Ubytki szkliwa, nie będące skutkiem rozwijającej się próchnicy, jeśli są pozostawione same sobie, to szybko stają się problemem. Niechroniona zębina jest podatna na próchnicę. Nerwy w okolicy szyjki zęba znajdują się bliżej powierzchni i może nastąpić odsłonięcie miazgi. Trudno wtedy taki ubytek zregenerować i może się to skończyć ekstrakcją zęba. Im szybciej dentysta ostrzeże pacjenta przed skutkami stosowania pozornie niewinnego produktu, tym lepiej. 

Więcej: dentistrytoday.com

SŁOWA KLUCZOWE
pasta do zębów   dentysta   wybielanie zębów  

POLECAMY W SERWISACH