PARTNER PORTALU
partner portalu

Dentyści w samym centrum technologicznej rewolucji

ms
06-03-2017, 10:04
Dentyści w samym centrum technologicznej rewolucji Analiza okluzji (fot. Dentim Clinic)
Od ponad dekady w polskiej stomatologii dokonuje się cicha technologiczna rewolucja, której celem jest wyeliminowanie czynników, skutecznie odstraszających wielu pacjentów od leczenia zębów.

- Postęp w stomatologii jest dziś ogromny, na nic więc utarte wyobrażenie o dentyście-sadyście. Leczenie jest szybsze, dokładniejsze, a co najważniejsze, niemal bezbolesne. W swoim arsenale dentyści mają dziś m.in. materiały wykorzystywane przez NASA, czy technologie, z których jeszcze do niedawna korzystała armia USA i architekci projektujący wieżowce w Dubaju - mówi lek. stom. Tomasz Łukasik z Dentim Clinic w Katowicach. Co dokładnie się zmieniło u polskiego dentysty?

Coraz mniej strzykawek
Stomatolodzy rezygnują ze znieczulania strzykawką. To pierwsza tak duża zmiana od ponad 160 lat. Strzykawki z igłą zastępowane są bezbolesnym komputerowym znieczuleniem.

- Dziś to komputer podaje znieczulenie, bardzo powoli i precyzyjnie wprowadzając płyn znieczulający. Dzięki temu pacjent nie czuje rozpierającego bólu. W ten sposób zminimalizowaliśmy także stres pacjenta, bo jak się okazało to właśnie widok strzykawki z igłą działał na wiele osób paraliżująco - mówi dentysta.

Guzik paniki
Ale nie tylko w dziedzinie znieczuleń dentyści starają się zminimalizować stres pacjenta. Od niedawna w Polsce stosowany jest także dental button, zwany także guzikiem paniki. Jest to urządzenie stworzone przez amerykańskich naukowców, które umożliwia pacjentowi samodzielne zatrzymanie pracy wiertła np. w momencie silnego stresu lub ataku paniki.

- Kładąc się w fotelu dostajemy taki guzik do ręki. W razie jakiegokolwiek dyskomfortu możemy z niego skorzystać. To szalenie ważne z punktu widzenia psychologicznego. Pacjent dostaje bowiem narzędzie, dzięki któremu może w każdej chwili zareagować, przerywając pracę dentysty - mówi ekspert Dentim Clinic. Zdaniem twórców urządzenia, pozwala ono zminimalizować stres nawet o 80 proc.

Uśmiech jak wieżowiec i skaner
To nie jedyny moment, w którym pacjent dziś ma wpływ na swoje leczenie. Od ponad 2 lat w Polsce obecna jest technologia DSD (Digital Smile Design), która pozwala zobaczyć efekty zabiegu, zanim ten jeszcze się odbędzie. Możliwe jest to dzięki wykonaniu cyfrowych zdjęć jamy ustnej i ich obróbce w programie graficznym, tym samym, który wykorzystywany jest do projektowania… wieżowców.

- Rozwiązanie to daje możliwość wirtualnej przymiarki zębów. W ten sposób można je dopasować do typu urody, kształtu i koloru ust, kształtu kości szczęki, wielkości i koloru dziąsła, a nawet do sposobu uśmiechania się danej osoby. W pracach nad nowym uśmiechem aktywnie może uczestniczyć sam pacjent. Efektem takiej pracy zespołowej jest model 3D nowych zębów, na podstawie, którego powstaje nowy uśmiech - mówi ekspert Dentim Clinic. Ale to nie jedyna tech-nowinka u dentysty.

POLECAMY W SERWISACH