PARTNER PORTALU
partner portalu

58 proc. Polaków badanie rtg kojarzy z problemami z zębami

informacja prasowa
22-05-2014, 13:54
58 proc. Polaków badanie rtg kojarzy z problemami z zębami 58 proc. Polaków badanie rtg kojarzy z problemami z zębami (źródło: infoDENT24.pl)
Polacy o zastosowaniu promieniowania rentgenowskiego w diagnostyce medycznej wiedzą niewiele, choć zdecydowana większość (94 proc.) o nim słyszała. Wielu z ankietowanych RTG kojarzy się leczeniem stomatologicznym – wynika z sondażu TNS Polska.

Raport pt. „Polacy o promieniowaniu rentgenowskim" został zrealizowany przez TNS Polska 4-9 kwietnia wśród 1001 mieszkańców Polski w wieku 15 i więcej lat.

Z badania wynika, iż zdecydowana większość przebadanych (94 proc.) słyszała o promieniowaniu rentgenowskim (rtg) i co najmniej raz w życiu miała robione badanie z użyciem tego promieniowania (84 proc.).

Z sondażu wynika też, że większość osób kojarzy badania z użyciem promieni rtg z diagnozowaniem chorób układu kostnego (75 proc.) oraz problemów z zębami (58 proc.). Znacznie mniejszy odsetek wskazał, że można z ich użyciem diagnozować także inne choroby, w tym nowotwory (37 proc.), schorzenia dotyczące piersi (28 proc.), choroby neurologiczne (18 proc.), choroby układu sercowo-naczyniowego (13 proc.). Ponieważ w tym przypadku możliwe było wskazanie kilku odpowiedzi, wyniki nie sumują się do 100 proc.

- To badanie pokazuje, że Polacy nie zdają sobie sprawy, jak wiele metod diagnostycznych i terapeutycznych w medycynie wykorzystuje promieniowanie rtg. Przykładem jest chociażby badanie mammograficzne, stosowane w diagnostyce raka piersi, czy tomografia komputerowa, którą stosuje się w diagnozowaniu różnych chorób nowotworowych, a także w neurologii i w kardiologii - skomentował wyniki raportu Ryszard Kowski, przewodniczący Komisji ds. Inżynierii Klinicznej Polskiego Lekarskiego Towarzystwa Radiologicznego.

78 proc. respondentów oceniło, iż promieniowanie rtg może mieć wpływ na zdrowie człowieka, 11 proc. miało przeciwne zdanie, a kolejne 11 proc. przyznało, że nie ma wiedzy na ten temat.

Jeszcze mniej ankietowani wiedzieli na temat tego, jak często można wykonywać badanie rtg. 40 proc. wskazała, że raz w roku, 22 proc, że rzadziej niż raz w roku, 19 proc. uznało, że można to robić kilka razy w roku, 2 proc. - że kilkanaście razy na rok, a 17 proc. przyznało, że nie wie.

- Jeśli chodzi o medyczne zastosowania promieniowania rtg, nie istnieje pojęcie dawki granicznej. Nie można zatem powiedzieć, że rocznie można zrobić najwyżej jedno czy dwa badania rtg. Jeżeli korzyści zdrowotne określone przez lekarza kierującego na badanie i potwierdzone przez lekarza radiologa, który będzie je nadzorował przewyższają ewentualne szkody, to trzeba to badanie wykonać. Nieraz chodzi przecież o ratowanie życia pacjenta - wyjaśnił Ryszard Kowski.

Specjalista przypomniał, że promieniowanie jonizujące, którego przykładem jest promieniowanie rtg, jest naturalnie obecne w środowisku człowieka. Ma to związek z obecnością radioizotopów różnych pierwiastków oraz z promieniowaniem kosmicznym.

Jego zdaniem nie powinniśmy demonizować promieniowania rtg. Ekspert zaznaczył, że jeżeli ma pomóc, to trzeba je stosować. Z drugiej strony, badań rtg powinno się robić tylko tyle, ile jest rzeczywiście konieczne.

W badaniu TNS Polska blisko 90 proc. osób oceniło, że podczas diagnostyki z użyciem promieniowania rtg ważna jest jego dawka, ochrona przed promieniowaniem części ciała niepoddawanych badaniu oraz częstotliwość tego typu badań. 73 proc. osób uznało, że rozwój technologiczny sprzętów medycznych, wykorzystujących promieniowanie rtg, ma wpływ na nasze zdrowie i życie. Niespełna połowa badanych byłaby skłonna dopłacać do badania diagnostycznego wykonywanego sprzętem, które emituje mniejszą dawkę promieniowania rtg.

Jak mówi Kowski, nowsze urządzenia rtg, wbrew pozorom, nie muszą emitować mniejszej dawki promieniowania. Na przykład tomografy, które pozwalają uzyskiwać doskonalsze i dokładniejsze obrazy, emitują dawki setki razy większe niż urządzenia robiące klasyczne zdjęcia rtg i tysiąc razy większe niż rtg zębów.

Podobał się artykuł? Podziel się!

POLECAMY W SERWISACH