PARTNER PORTALU
partner portalu

Zdjęcia radiologiczne w leczeniu stomatologicznym dzieci i młodzieży

ms
04-05-2016, 09:27
Zdjęcia radiologiczne w leczeniu stomatologicznym dzieci i młodzieży Ile zdjęć w koszyku świadczeń w ramach leczenia stomatologicznego (foto: pixabay)
Prezentujemy zapis dyskusji (wątek dotyczący zasad realizowania zdjęć radiologicznych), jaka wywiązała się w ramach posiedzenia AOTMiT. W roli eksperta wystąpiła prof. Dorota Olczak – Kowalczyk, konsultant krajowy w dziedzinie stomatologii dziecięcej.

W opinii prof. Doroty Olczak – Kowalczyk, w przypadku leczenia zębów z nieuformowanym korzeniem, bez względu na metodę leczniczą, konieczne są częstsze kontrole, dlatego złożona została prośba o wprowadzenie większej liczby zdjęć radiologicznych. Aby jednak nie były nadużywane - zostały wyodrębnione kryteria, które pozwalają na wykonanie większej liczby zdjęć tylko w określonych przypadkach klinicznych.

Prof. Michał Myśliwiec, wiceprzewodniczący Rady Przejrzystości chciał wiedzieć, czy liczba zdjęć nie powinna wynikać z potrzeb stomatologa, który przy okazji realizowania świadczeń powinien móc wykonać tyle zdjęć, ile jest mu potrzebne.

Prof. Dorota Olczak-Kowalczyk zgodziła się z tym poglądem oraz wyjaśniła, że ograniczenie wynikało z wcześniejszych konsultacji - w celu zapobiegania nadużyciom.

Kolejne pytanie zadał dr. Wojciech Wysoczański: czy nie należałoby raczej zwiększyć wycenę leczenia zęba u dzieci zamiast rozliczać szczegółowe procedury (lekarz miałby wtedy możliwość wykonania tylu zdjęć, ilu potrzebuje)?

Prof. Dorota Olczak-Kowalczyk przychyliła się do tego stanowiska, jednak przypomniała, że wykonanie zdjęcia radiologicznego jest odrębną procedurą.

Dr Wojciech Wysoczański zaproponował połączenie procedur w jedno świadczenie. W odpowiedzi na tę sugestię prof. Dorota Olczak-Kowalczyk odpowiedziała, że diagnostyka radiologiczna nie jest wyłącznie połączona z procedurą leczniczą. Jest świadczona również jako diagnostyka w ogóle. Przypomniała, że zdjęcia radiologiczne są wykonywane z różnych powodów. Proponowane rozwiązanie zwiększa ryzyko nierozliczania tych zdjęć, które zostały wykonane tylko w celach diagnostycznych.

W opinii dr. Wojciecha Wysoczańskiego diagnostyka też jest rozliczana osobno, więc wystarczy zwiększyć wycenę diagnostyki i w jej ramach zawrzeć potrzebę wykonania pewnego odsetka zdjęć radiologicznych.

Prof. Dorota Olczak-Kowalczyk wyjaśniła, że nie ma takiej procedury jak diagnostyka.

Dr Wojciech Wysoczański zaproponował zatem, aby rentgenodiagnostykę zawrzeć w ramach badania klinicznego pacjenta. W badaniu przeglądowym założyć, że u co dziesiątego dziecka wykonuje się zdjęcie i potraktować je w sposób zryczałtowany. Ekspert dodał, że chodzi mu o mechanizm rozliczania, gdyż wyceną wspomnianych świadczeń będzie zajmował się Wydział Taryfikacji AOTMiT. Rozważał, że lekarz dentysta powinien mieć możliwość wyboru, ile potrzebuje zdjęć dla konkretnego dziecka, zastanawiał się także czy zasadne jest finansowanie tych procedur osobno, ponieważ jego zdaniem zdjęcie nie stanowi osobnego świadczenia.

POLECAMY W SERWISACH