• jobDent jobDENT
    giełda pracy

    najnowsze oferty pracy

    Szukam pracy

  • kursDent kursDENT
    szukaj szkoleń

    najnowsze oferty szkoleń

PARTNER PORTALU
partner portalu

W Polsce kwitnie rynek podrabianych leków przeciwbólowych

smn/PAP
24-05-2017, 11:03
W Polsce kwitnie rynek podrabianych leków przeciwbólowych Rynek podrabianych leków przeciwbólowych jest w Polsce coraz większy (fot. pixabay)
Przez Polskę przebiega szlak przemytu leków podrabianych z Azji do zachodniej Europy, ale policja i sądy nie traktują tematu jako priorytetowy i ważny - uważa prawniczka z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu dr Natalia Daśko.

- Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że Polacy wydają rocznie 100 mln zł na podrobione leki - powiedziała PAP dr Daśko. Zdaniem ekspertki w Polsce jest wiele do zrobienia w kwestii wykrywania oraz karania przestępstw związanych z podrabianiem towarów, a szczególnie leków.

- Cały czas w środowisku funkcjonariuszy, prokuratorów i przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości utrwalony jest mit, że podrabianie towarów uderza tylko we właścicieli praw do określonych znaków towarowych, którzy na skutek podróbek tracą pieniądze. Wielu policjantów i prokuratorów nie dostrzega aspektu związanego z zagrożeniem życia i zdrowia konsumentów, zagrożeniami dla środowiska, a także olbrzymimi stratami, które z tego tytuły ponosi budżet państwa. Możliwe, że setki milionów złotych, ale nikt nie umie tego oszacować - wyjaśniła Daśko.

Przyznała, że Polska jest niezwykle atrakcyjnym krajem dla podrabiających leki. Wynika to z położenia geograficznego, jak również braku odpowiadającym skali procederu rozwiązań legislacyjnych.

- Podróbki głównie produkowane są na wschodzie - w Azji, a także w krajach leżących bliżej polskiej granicy. Ich wytwórcy chcą dotrzeć do rynków, na których otrzymają najwyższą cenę, czyli do Europy Zachodniej. Wiele szlaków przemytniczych wiedzie przez nasz kraj. Ruch odbywa się jednak również w drugą stronę - z Panamy czy Nikaragui na Ukrainę bądź Białoruś - wyjaśniła ekspertka.

Daśko wskazała, że Polska poza tym, że jest punktem tranzytowym, to również w coraz większej mierze dotknięta jest problemem podróbek - domowej roboty. Obecnie nie "chałupniczej" i związanej z koszulkami czy płytami, jak w latach 90., ale przybierającej formę znacznie bardziej profesjonalnego procederu.

- Podrabianie towarów czy leków przejęły grupy przestępcze. To one organizują miejsce produkcji. Takich spraw przez nasze organy ścigania ujawnianych jest sporo, ale kończy się na skazaniu pojedynczych osób (handlarzy), doniesieniach medialnych czy dobrej pracy dziennikarskiej, a w ślad za tym nie idą surowe kary i wyroki. Często są one bardzo niskie - od grzywien wartości kilkuset złotych po kary pozbawienia wolności w zawieszeniu. Nie znam przypadku procesu, który zakończyłby się wyrokiem bezwzględnego więzienia. Są one niezwykle rzadkie - dodała.

Według danych, który zebrała dr Daśko w ramach swej pracy naukowej w UMK podrabiane są bardzo często leki przeciwbólowe, jak również te, które mają poprawiać sprawność seksualną bądź przyspieszać proces odchudzania.

Jako zagłębie handlu podróbkami w Polsce dr Daśko wskazała Wólkę Kosowską. (PAP)

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
SŁOWA KLUCZOWE
rynek   leczenie bólu  

POLECAMY W SERWISACH