PARTNER PORTALU
partner portalu

Światowy Dzień Zdrowia Jamy Ustnej, świętem każdego człowieka?

ns
20-03-2015, 08:40
Światowy Dzień Zdrowia Jamy Ustnej, świętem każdego człowieka? ŚDZJU
Obchodzony dzisiaj (20 marca) Światowy Dzień Zdrowia Jamy Ustnej (ŚDZJU) powinien znaleźć się w centrum uwagi 6,3 mld ludzi na Ziemi, tylu bowiem ma mniejsze - jak w Japonii - lub większe - jak w Polsce - problemy z uzębieniem.

Światowe dni zdrowia nie są organizowane po to, aby przecinać wstęgi, rozdawać nagrody, ale po to, aby uzmysłowić skalę problemu i uaktywnić do działania, tych co być powinni aktywni, a nie są.

ŚDZJU: bezwzględne zasoby ludzkie

Najliczniejszej grupy zawodowej, której szczególnie bliska jest idea ŚDZJU trzeba szukać w: Brazylii, USA, Chinach. Na pewno zaskoczeniem będzie informacja, że zdecydowanie najwięcej dentystów pracuje w Brazylii (217,2 tys.), drugie miejsce pod tym względem zajmuje Meksyk (148,5 tys.). Chiny plasują się dopiero na trzecim miejscu - 136,5 tys. Kolejne miejsca okupują: Japonia 95,2 tys., Niemcy 63,1 tys., Indie 55,3 tys.
Na drugim końcu tego zestawienia można odnaleźć takie egzotyczne państwa, jak: Liberia, Kiribati, Lesotho, w których oficjalnie pracuje po dwóch, trzech dentystów. W Nauru, jest też lekarz dentysta - jeden, ma pod swoją pieczą teren zamieszkiwany przez 10 tys. osób.

ŚDZJU: względne zasoby ludzkie

W Polsce na 1 tys. osób przypada 0,3 dentysty, co daje naszemu państwu dość odległe, 74 miejsce w globalnej statystyce.
Największe możliwości, aby skutecznie zadbać o zdrowie jamy ustnej obywateli, przypominając im np. o zasadach dbania o „zdrowy uśmiech przez całe życie" - przynajmniej teoretycznie - mają dentyści pracujący w: USA, Australii, Korei Południowej, Grecji, ale także na Kubie, Seszelach, Meksyku, Libanie i Urugwaju. W tych krajach na 1 tys. mieszkańców przypada co najmniej jeden stomatolog (na Kubie aż 1,8).
Brazylia, światowy lider pod względem liczby funkcjonujących lekarzy dentystów w tym zestawieniu zajmuje 12 pozycję (1,1). Wśród wielu państw wyprzedzających Polskę znajdują się m.in. kraje najbliższe nam geograficznie, chociażby Litwa i Łotwa oraz dość odległe: Dominikana, Wyspy Cooka, Salwador.

Wśród regionów o największej liczbie dentystów na 1 tys. mieszkańców znajduje się także Niue (terytorium stowarzyszone Nowej Zelandii). Tam ŚDZJU świętuje co prawda tylko jeden dentysta, ale statystyki w zakresie dostępności do dentysty w pojedynkę zapewnia takie same jakie są osiągane w USA, bo na niewielkiej wyspie żyje niewiele ponad 1 tys. mieszkańców.
Na przeciwległym biegunie tej analizy są: Mauretania, Afganistan Belize i Pakistan. W tych państwach w kolejce do każdego dentysty powinno ustawiać się średnio co najmniej 50 tys. mieszkańców (sto razy więcej niż np. na Kubie).

ŚDZJU: skala potrzeb

Czy te statystyki, jeśli chodzi o Polskę, mogą zadowalać? Biorąc pod uwagę stan uzębienia polskiego społeczeństwa - z pewnością nie. Tym niemniej trzeba pamiętać, że podaż musi odpowiadać popytowi, a że popyt w sposób dalece niewystarczający kreowany jest polityką prozdrowotną państwa, to i skala podaży skutecznie jest ograniczana. Trudno się dziwić zatem, że w środowisku, mniej lub bardziej oficjalnie, mówi się o konieczności zmniejszenia liczby funkcjonujących dentystów. O większych nakładach na leczenie stomatologiczne, w ramach powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego, można tylko pomarzyć. Nie ma systemu zachęt, chociażby podatkowych, które sprzyjałby zwróceniu baczniejszej uwagi społeczeństwa na konieczność walki z próchnicą.

SŁOWA KLUCZOWE
FDI   Światowy Dzień Zdrowia Jamy Ustnej  

POLECAMY W SERWISACH