PARTNER PORTALU
partner portalu

Stomatolog w szkole wart 5 tys. złotych

26-07-2013, 00:02
Stomatolog w szkole wart 5 tys. złotych (fot. Fotolia)
Stomatolog w szkole wart 5 tys. złotych (fot. Fotolia)
Posłowie Solidarnej Polski, oczywiście nie jedyni, ale ostatnio wyjątkowo aktywni w tej sprawie, chcą powrotu do szkół lekarzy i lekarzy dentystów. Argumentacja posłów nie zaskakuje (chyba, że banalnością) - "coraz gorszy stan zdrowia dzieci i młodzieży". Trudno dziwić się także reakcji rządu, który pomysł tłamsi symulując koszty realizacji planu.

Jak dobrze wiemy, z tematem mierzyło się już wielu śmiałków (czytaj niżej), szczególnie w okresie dużych zmian politycznych. Jak dobrze wiemy - z marnym skutkiem. Pojedyncze sukcesy w skali kraju są efektem lokalnych inicjatyw, nie tych podjętych na Wiejskiej.

Posłowie Solidarnej Polski w odpowiedzi na coraz gorszy stan zdrowia dzieci i młodzieży, zaproponowali, aby na szkoły publiczne nałożyć obowiązek zapewnienia możliwości korzystania przez uczniów z gabinetu lekarskiego i dentystycznego - informuje PAP. Na taki postulat szybko reaguje Ministerstwo Edukacji Narodowej. Takie rozwiązanie oznaczałoby de facto zastąpienie higienistek i pielęgniarek lekarzami - uważają przedstawiciele resortu dodając konkretne dane.

Gabinety pielęgniarskie znajdują się w 5 tys. szkół, co w skali kraju stanowi 37,4 proc. Najlepiej jest pod tym względem w województwach śląskim i zachodniopomorskim, gdzie pielęgniarka pracuje w sześciu na dziesięć placówek. Na samym dole listy jest lubelskie 18 proc.

infoDENT24.pl najbardziej zainteresowały statystyki dotyczące gabinetów stomatologicznych. Takowe znajdują się w 629 szkołach, czyli 5. proc. wszystkich placówek. Najwięcej szkolnych dentystów jest w woj. kujawsko-pomorskim - 74 szkoły (11 proc. wszystkich w regionie).

Na więcej się nie zanosi, a rząd podaje kilka powodów:

uruchomienie we wszystkich szkołach gabinetów lekarskich i dentystycznych kosztowałoby samorządy ponad 11 mld zł,
propozycja objęcia dzieci pomocą lekarską również w szkołach oznaczałaby, że opieka nad dzieckiem sprawowana byłaby w dwóch miejscach, a do takiego podwójnego finansowania nie ma podstaw,
w jaki sposób byłaby zagwarantowana ciągłość opieki nad dzieckiem, gdy opiekę tę będzie sprawować dwóch lekarzy, co będzie skutkowało podwójną dokumentacją medyczną?

To nie koniec krytyki pomysłu posłów Solidarnej Polski. MEN wytyka projektowi niedoszacowanie kosztów i niewskazanie źródła finansowania wyposażenia i funkcjonowania gabinetów.

- Przy szacunkowym koszcie uruchomienia i wyposażenia jednego gabinetu na poziomie 200 000 zł (szacunek z 2008 r.), będzie to skutkowało koniecznością wydatkowania z budżetów jednostek samorządu terytorialnego środków w wysokości ponad 11 mld zł wylicza rząd. - Jednocześnie, przy zatrudnieniu we wszystkich szkołach wyłącznie lekarza i lekarza dentysty (bez zatrudnienia pielęgniarki oraz pomocy dentystycznej) oraz przy przyjęciu wysokości wynagrodzenia lekarza i lekarza dentysty na poziomie 5 000 zł brutto na miesiąc, konieczne byłoby zabezpieczenie w każdym roku wyłącznie na wynagrodzenia tych osób środków w wysokości 3,4 mld zł.

SŁOWA KLUCZOWE
newsDENT   dentysta w szkole   Dentystatystyka   Finanse  

POLECAMY W SERWISACH