PARTNER PORTALU
partner portalu

Przemysław Uliasz: MZ powinno sfinansować dzieciom wizyty adaptacyjne, a nie zwiększać punktację świadczeń

ms
09-06-2015, 08:01
Przemysław Uliasz: MZ powinno sfinansować dzieciom wizyty adaptacyjne, a nie zwiększać punktację świadczeń Przemysław Uliasz (fot. archiwum prywatne)
Zapowiedź wiceministra zdrowia Cezarego Cieślukowskiego wprowadzenia wskaźnika korygującego wielu przyjęło jako podstawową decyzję służącą poprawie sytuacji w stomatologii dziecięcej. Lek. dent. Przemysław Uliasz przedstawia zdanie odrębne w tej kwestii i broni swojego stanowiska spójną argumentacją.

Lek. dent. Przemysław Uliasz, kierownik klinik Prima-Dent w Warszawie

Doceniam, że Ministerstwo Zdrowia chce przeznaczyć dodatkowe pieniądze dla stomatologów. Sam pomysł jest dobry, jednak niedopracowany. Wyobraźmy sobie sytuację, w której wykonanie zabiegu u dziecka jest bardzo opłacalne, a procedura musi być wykonana, bo wynika to z umowy z NFZ. Stomatolog przestraszonemu dziecku nie zaproponuje wizyty adaptacyjnej, a będzie chciał wykonać zabieg „na siłę".

Do gabinetów wrócą wtedy metalowe palce i szczęko-rozwieracze, które spowodują stres stomatologiczny u dzieci. Wychowamy kolejne pokolenie zrażonych do dentystów pacjentów, takie jak te, obecnie po 40. roku życia - które w gabinecie stomatologicznym leczono „na siłę".

Zrozumiały jest dla mnie fakt konieczności większego wynagradzania lekarzy dentystów, z uwagi na dodatkowo poświęcony czas, ale lepiej zaproponować w tym miejscu zapłatę za wizytę adaptacyjną. A jeszcze lepiej gdyby znalazły się pieniądze na przekonanie młodego pacjenta do tego, że warto leczyć zęby poprzez uświadamianie i np. system nagród.

Jeszcze raz proponuję: nie zwiększać cen za usługi realizowane u dzieci, a wprowadzić np. wizyty adaptacyjne, system nagród, konkursy np. z wiedzy stomatologicznej, czy nagrody za prace plastyczne dotyczące dbania o higienę jamy ustnej. Przyniesie to korzyści każdemu i nie narazimy się na wychowanie kolejnego pokolenia ze stresem stomatologicznym.

Kolejny aspekt sprawy - to niebezpieczeństwo wzrostu cen usług, ponieważ powstanie na to przyzwolenie, które spowoduje, że część lekarzy zacznie naliczać większe stawki, co będzie sankcjonowane przez państwo.

Faktem jest, że dzieci leczy się dużo trudniej, ale nie powinno się ich dyskryminować. Należy zadać pytanie: czy w innych dziedzinach medycyny zabiegi dla dzieci są droższe niż dla dorosłych np. pobieranie krwi, gastroskopia itd.? Poza tym dzieci mają różne charaktery - zdarzają się łatwi i trudni pacjenci, tak jak w przypadku dorosłych. Istnieją inne sposoby na zwiększenie zarobków lekarzy dentystów przyjmujących dzieci np. wizyty adaptacyjne, dzięki którym dodatkowo eliminowany jest stres stomatologiczny.

POLECAMY W SERWISACH