PARTNER PORTALU
partner portalu

NIK krytycznie o kształceniu lekarzy i lekarzy dentystów

en
01-04-2016, 12:18
NIK krytycznie o kształceniu lekarzy i lekarzy dentystów NIK: system kształcenia lekarzy i lekarzy dentystów jest niewydolny (foto: NIK)
Nie jest dobrze. Mamy system kształcenia, który nie przygotowuje wystarczającej liczby specjalistów. Limity przyjęć wyznaczają uczelnie, według własnych kryteriów, czyli na takim poziomie, który im się opłaca. Nie wiadomo ilu dentystów emigruje z Polski, a taka sytuacja może być groźna dla polskiego systemu leczenia. Ministerstwo Zdrowia nie opracowało strategii, która dostosowywałaby system kształcenia do sytuacji demograficznej i epidemiologicznej – punktuje NIK.

Pieniądz rządzi limitami
Od 2012 r. przez trzy kolejne lata limity przyjęć na kierunki lekarski i lekarsko-dentystyczny były ogłaszane już po rozpoczęciu rekrutacji, a progi punktowe, decydujące o zakwalifikowaniu na studia w danym roku, ustalano niezależnie od limitu przyjęć.

NIK ujawnia, że limity przyjęć ustalane są w zależności od kondycji finansowej uczelni. Wpływy z opłat za kształcenie są ważnym źródłem dochodów. W 2014 r. przychody z tytułu kształcenia w języku innym niż język polski wynosiły średnio 48,5 proc. przychodów własnych skontrolowanych uczelni. Niestacjonarne studia lekarskie i lekarsko-dentystyczne w praktyce stają się płatną formą studiów dziennych. W okresie 2012-2015 na kierunku lekarsko - dentystycznym limit przyjęć na studia stacjonarne wzrósł o 7,7 proc., na niestacjonarne o 11,8 proc.,  na prowadzone w języku obcym – aż o 71,1 proc.

Dodatkowo władze uczelni medycznych niejednokrotnie przyjmowały na kierunki prowadzone w języku angielskim więcej studentów niż pozwalały limity. W ocenie NIK, praktyka taka jest nie do zaakceptowania, ponieważ ogranicza dostęp do kadry i sprzętu pozostałym studentom.

Liczbę specjalistów, na przykład ortodontów ograniczają jeszcze limity miejsc rezydenckich.

A strategii brak
NIK zwraca uwagę, że Ministerstwo Zdrowia nie wypracowało rzetelnej procedury określania liczby niezbędnych specjalistów. Nie utworzono np. planowanego Systemu Monitorowania Kształcenia Pracowników Medycznych, który miał gromadzić m.in. informacje dotyczące zapotrzebowania na miejsca szkoleniowe w określonych dziedzinach medycyny, a także wspomagać zarządzanie systemem kształcenia pracowników medycznych.

NIK zwraca też uwagę na zagrożenia płynące z faktu, że nikt nie wiem jaka część personelu medycznego emigruje. Obecnie jednym ze źródeł informacji na temat liczby wyjeżdżających dentystów może być rejestr wydanych zaświadczeń o prawie wykonywania zawodu. Rejestr ten obejmuje jednak tylko osoby, które chcą ubiegać się o pracę na terenie Unii Europejskiej.

Przywrócić staż
Uwaga: ten fragment raportu NIK nie uwzględnia zapowiadanego powrotu instytucji stażów podyplomowych.

W ocenie NIK, niektóre regulacje prawne mające przyspieszyć i  uelastycznić system kształcenia lekarzy i lekarzy dentystów, stwarzają zagrożenie dla jakości ich kształcenia. Likwidacja stażu podyplomowego i włączenie nauczania praktycznego do kształcenia przeddyplomowego nie zapewni niezbędnej praktyki, a w efekcie wykonywania zawodu na odpowiednim poziomie.

Zgodnie z nowymi regulacjami liczba godzin praktycznego nauczania klinicznego dla studentów V roku kierunku lekarsko-dentystycznego będzie niższa, w niektórych wypadkach nawet o 70 proc., od obecnie obowiązującej.

SŁOWA KLUCZOWE
studenci stomatologii   NIK   rekrutacja   staże podyplomowe  

POLECAMY W SERWISACH