PARTNER PORTALU
partner portalu

NIK bez znieczulenia o opiece stomatologicznej prowadzonej przez MZ i NFZ

04-09-2013, 07:05
NIK bez znieczulenia o opiece stomatologicznej prowadzonej przez MZ i NFZ
NIK bez znieczulenia o opiece stomatologicznej prowadzonej przez MZ i NFZ
Najnowszy raport Najwyższej Izby Kontroli nie pozostawia złudzeń: ministerialne programy na rzecz popularyzacji zdrowia i higieny jamy ustnej są mało skuteczne, a stan zdrowia jamy ustnej polskich nastolatków jest zatrważający: aż dziewięciu na dziesięciu polskich nastolatków ma próchnicę.

Stan jamy ustnej młodych Polaków jest fatalny, a państwo niewiele robi, aby coś w tej kwestii zmienić. W rezultacie wieloletnich zaniechań rośnie liczba dorosłych, którym wypadają zęby, a na wsiach i w małych miastach większość dzieci nie ma dostępu do publicznej opieki stomatologicznej takie są główne wnioski z kontroli NIK, której celem była ocena działań MZ i NFZ związanych z zapewnieniem równego dostępu do świadczeń stomatologicznych w zakresie profilaktyki i leczenia (w latach 20102012).

Słaby dostęp do publicznego stomatologa

NIK zwrócił uwagę, że rynek usług dentystycznych został zdominowany przez lekarzy prywatnych. W 2011 roku niemal 80 proc. ubezpieczonych nie skorzystało ani razu z usług dentysty w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia. Wielu pacjentów nawet nie wie, gdzie znajduje się najbliższy gabinet stomatologiczny, który ma kontrakt z publicznym płatnikiem, a świadczenia udzielane w przychodniach na podstawie umów z NFZ mają ograniczony zakres, część zabiegów nie podlega refundacji. Dostęp do publicznych świadczeń stomatologicznych w poszczególnych regionach Polski jest bardzo zróżnicowany. Dysproporcje są ogromne: na Mazowszu na każde 100 tys. mieszkańców przypada 106 dentystów, podczas gdy w Kujawsko-Pomorskiem - tylko 56. Najgorzej jest w małych miasteczkach i wsiach, gdzie większość dzieci została pozbawiona profesjonalnej profilaktyki oraz leczenia stomatologicznego. Większość dentystów prowadzi gabinety w dużych miastach i ośrodkach akademickich, mieszkańcy małych miejscowości muszą więc jeździć w poszukiwaniu specjalisty poza granice swoich gmin.

Nieskuteczne ministerstwo

Sytuację znacząco pogorszyła likwidacja szkolnych gabinetów stomatologicznych. Zdaniem NIK, działania Ministerstwa Zdrowia, które miały rozwiązać problem walki z próchnicą u dzieci i młodzieży, okazały się nieskuteczne. W latach 2010-2012 nie działał ani jeden krajowy program z zakresu profilaktyki przeciwpróchniczej finansowany przez Ministerstwo Zdrowia. Jak zauważa NIK, leczenie stomatologiczne nie znalazło się też w grupie priorytetów określonych w rozporządzeniu ministra zdrowia z 21 sierpnia 2009 roku. Resort broni się ograniczonymi środkami finansowymi. Tymczasem efekt jest fatalny: ponad połowa matek trzylatków ani razu nie była z dzieckiem u dentysty, a połowa dzieci w tym wieku ma już próchnicę w trzech zębach. U dentysty nigdy nie było 10 proc. siedmiolatków, choć tylko co piąty nie ma w ogóle próchnicy. 15-latków bez dziur w zębach jest zaledwie 8 proc. Rośnie też odsetek całkowicie bezzębnych: wśród osób między 35. a 44. rokiem życia wynosi 4 proc., a wśród 65-74-latków - ponad 40 proc.

POLECAMY W SERWISACH