PARTNER PORTALU
partner portalu

NFZ zawsze zapłacipoza przypadkami gdy nie zapłaci

02-08-2013, 00:01
Lekarze skupieni wokół OIL w Lublinie chcieli wiedzieć co mają zrobić, gdy udzielą świadczenia osobie nieuprawnionej do korzystania z publicznej opieki zdrowotnej. Okazuje się zatem, że niezależnie od mnogości interpretacji - temat ten jest wiecznie żywy.

Na to pytanie odpowiedzi udzielił Sławomir Neumann, sekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia.

W ministerialnym piśmie jest tyle warunków, zależności i zastrzeżeń, że cytowanie go nie przyniosłoby pożytku czytelnikom. W tej sytuacji lepszy jest opis.

Okazuje się, że świadczeniodawcy nie mają powodu do obaw, bo oto NFZ zapłaci za wszystkie procedury znajdujące się w koszyku świadczeń udzielone wszystkim pacjentom mającym do nich prawo.

Ciekawa jest odpowiedź na pytanie w jaki sposób Fundusz dzieli się ryzykiem z lekarzami na wypadek zrealizowania usługi na rzecz osoby nieuprawnionej.

Otóż okazuje się, że gdy osoba taka wprowadzi w błąd lekarza i nie mając żadnych dowodów na swoje uprawnienia (odpowiedni rekord w systemie eWUŚ, dokument papierowy potwierdzający status ubezpieczonego) oświadczy, iż takowe uprawnienia posiada to za koszt zrealizowania usługi zapłaci NFZ. Później publiczny płatnik będzie dochodził należności  od oszusta.

Uwaga jednak, okazuje się, że gdy pacjent nie ma dokumentów potwierdzających uprawnienia do świadczeń gwarantowanych i nie złoży stosownego oświadczenia, że jest ubezpieczony w systemie publicznym - to za usługę zrealizowaną w takich warunkach lekarz nie uzyska refundacji z NFZ.

Do tego typu zdarzenia może dojść na przykład, wówczas gdy stan chorego uniemożliwia z nim kontakt. Lekarz dentysta z takimi przypadkami praktycznie na szczęście nie ma do czynienia.

Tak, czy inaczej powstaje pytanie czy to rozsądne, aby ratując ludzkie zdrowie, a nawet życie lekarz ponosił ryzyko pokrycia kosztów podejmowanych czynności?

Na to pytanie minister zdrowia nie udziela odpowiedzi, można jednak domyślić się co legło u podłoża takiego właśnie stanowiska. Otóż dla publicznego płatnika sytuacja taka w niczym nie różni się od tej, gdy do kasy NFZ zaczną sięgać ci, którzy z premedytacją nie będą egzekwowali od pacjentów poświadczenia ich uprawnień do leczenia w oparciu o powszechne ubezpieczenie zdrowotne. Jak widać oświadczenia świadczeniodawcy i świadczeniobiorcy o ratowaniu zdrowia i życia są dla publicznego płatnika mało wiarygodne.

Co zatem w sytuacji, gdy pacjent nie miał uprawnień, nie złożył oświadczenia, a mimo to otrzymał świadczenie? Wówczas musi sam za nie zapłacić świadczeniodawcy. NFZ nie miesza się do tego.

Oczywiście zdarzyć się może, że pacjent, nie mogąc udokumentować uprawnień do świadczeń - zapłaci za nie, a dopiero później wyjaśni sprawę w rozmowach z pracownikami NFZ. Wtedy to publiczny płatnik zapłaci za usługę świadczeniodawcy, a pacjent może we własnym zakresie żądać zwrotu pieniędzy od podmiotu, który usługę zrealizował.

Podobał się artykuł? Podziel się!
SŁOWA KLUCZOWE
newsDENT   NFZ   kontrakt   eWUŚ   koszyk stomatoloiczny   Zmiany systemowe   Finanse  

POLECAMY W SERWISACH