PARTNER PORTALU
partner portalu

NFZ w Poznaniu: historia odwołań

kan
05-07-2017, 10:18
NFZ w Poznaniu: historia odwołań Żadne z odwołań kierowanych do WOW NFZ nie zostało uwzględnione (fot. pixabay)
Dentyści z woj. wielkopolskiego odwoływali się aż  31 razy od decyzji rozstrzygających komisji konkursowej NFZ. Bezowocnie. Żadne z odwołań przez NFZ uwzględnione nie zostało, pisze Andrzej Cisło, wiceprezes Wielkopolskiej Izby Lekarskiej i przewodniczący KS WIL.

Andrzej Cisło przyjrzał się bliżej odwołaniom i przyznaje, że co prawda Wielkopolski Oddział Wojewódzki NFZ  przyjął tym razem nieco bardziej elastyczną postawę i w trakcie konkursu wzywał oferentów, by wyjaśniali niektóre niekorzystne dla nich zapisy oferty, po czym je  korygował, ale tak dobrze nie działo się w każdym wypadku.

Wśród odrzuconych odwołań były bowiem i takie, które wskazują, że fundusz bezwzględnie srogo podchodzi do dentystów. Przykładowo oferent przygotowuje pomieszczenia sanitarne i je remontuje. Brakuje w nich tylko zamontowania, zdjętych na czas remontu, uchwytów. I to stało się przyczyną odrzucenia oferty na całe pięć lat. 

W innym, opisywanym przez Andrzeja Cisło przypadku, oferent - co prawda - dysponował profesjonalną, legalnie zakupioną aplikacją do wyznaczania terminu przyjęć, jednak skoro pod danym adresem nie udzielał jeszcze świadczeń, więc nie uruchomił  rejestracji online (bo przecież samą listę oczekujących prowadzą świadczeniodawcy, a nie przyszli świadczeniodawcy). Fundusz był jednak nieugięty i odwołanie odrzucił. 

Była też sprawa pomyłki oferenta, który zakreślił współpracę z Agencją Taryfikacji, której to współpracy nigdy nie nawiązał. Można to było potraktować jak oczywistą pomyłkę, ale i jak kłamstwo konkursowe i tę ostatnią opcję NFZ przyjął.  

W przypadku trzech podmiotów postępowanie konkursowe  może zakończyć się ponownym odwołaniem i ponownym odrzuceniem odwołania, w efekcie można oczekiwać finału w sądzie administracyjnym.  Poszło bowiem o to, czy podmiot korzystający ze sprzętu innego podmiotu (w tym również aparatury rtg) wykonuje świadczenia radiologiczne osobiście, czy też wobec niemożności uzyskania odrębnej decyzji sanitarnej na rentgen, przy udzielaniu świadczeń radiologicznych korzysta z podwykonawstwa, pisze Andrzej Cisło. 

No i w końcu ostatnia  grupa odwołań to klasyczne "rozterki negocjacyjne" - nie wszystkich oferentów zaproszono na negocjacje i nie wszystkim komisja zasugerowała możliwość obniżenia ceny.
Tyle że do negocjacji nie muszą być zaproszeni wszyscy oferenci. Negocjacje nie służą tworzeniu na nowo oferty. Jednak taka sytuacja staje się przyczyną poważnego sporu, skoro komisja jednemu dentyście proponuje obniżenie ceny, a innemu już nie. Czy nie jest to naruszenie zasady transparentności?

Więcej: wildent.org.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
SŁOWA KLUCZOWE
odwołania   NFZ   kontraktowanie 2017   Andrzej Cisło  

POLECAMY W SERWISACH