PARTNER PORTALU
partner portalu

Mocny głos dentystów w sprawie leczenia stomatologicznego dzieci i młodzieży

ms
14-09-2017, 14:05
Mocny głos dentystów w sprawie leczenia stomatologicznego dzieci i młodzieży „A Ty co sądzisz o zasadach leczenia stomatologicznego dzieci?”
Polski lekarz dentysta nie podchodzi do leczenia dzieci tylko poprzez pryzmat analizy zysków i kosztów. Chce dbać o uśmiechy najmłodszych – niekoniecznie tylko w ramach prywatnych wizyt. Polski lekarz dentysta dużą uwagę przykłada do nauki właściwych zachowań prozdrowotnych. To jeden z wniosków z ankiety „A Ty co sądzisz o zasadach leczenia stomatologicznego dzieci?”.

Na hasła „szkolna opieka stomatologiczna” i „dentobus” polski lekarz dentysta reaguje życzliwieaczkolwiek zwraca uwagę na nieprecyzyjne przepisy i niskie wyceny procedur w ramach NFZ, które ograniczają realizację skutecznej opieki.

Wyniki ankiety to jasny komunikat polskich lekarzy dentystów do rządzących i – co zdecydowanie ważniejsze – do polskiego społeczeństwa, że można liczyć na nich w walce z próchnicą dzieci i młodzieży. Warto zaznaczyć, że to głos wiarygodny. W ankiecie udział wzięło 734 lekarzy dentystów, stażystów oraz studentów stomatologii. W Polsce jest 788 stomatologów dziecięcych oraz 36 tys. lekarzy dentystów (dane Naczelnej Izby Lekarskiej).

Powołanie vs. ekonomia
Polski lekarz dentysta nie tylko chce, ale i w zdecydowanej większości leczy dzieci, tak deklaruje aż 94 proc. ankietowanych. Ci co robią to bez warunków wstępnych wyjaśniają, że czynią tak, bo takie jest powołanie lekarza dentysty (sześciu na dziecięciu pytanych), dodatkowo czterech na dziesięciu przyznawało, że to wdzięczny pacjent.

– Należy równocześnie zauważyć, że co trzeci lekarz dentysta leczy dzieci tylko prywatnie. 38 proc. z tej grupy twierdzi, iż przyczyna tkwi w tym, że kontrakt z NFZ nie zapewnia finansowania odpowiadającego wyłożonym środkom oraz czasowi, który trzeba poświęcić na leczenie. 18 proc. uważa, że kontrakt z NFZ skutkuje wprowadzeniem trudnych do zaakceptowania obowiązków w sferze organizacji pracy. Największa grupa ankietowanych (44 proc.) nie leczy dzieci „na NFZ”, gdyż po prostu nie może go zdobyć! – podaje wyniki analizy prof. dr hab. n. med. Dorota Olczak-Kowalczyk, konsultant krajowy w dziedzinie stomatologii dziecięcej, inicjatorka ankiety.

Co musiałoby się stać, aby lekarz dentysta, który nie leczy dzieci w ramach powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego rozważał taki kierunek pracy? Po pierwsze, nastąpić musiałaby podwyżka wycen świadczeń – tak uważa co trzeci ankietowany. Po drugie, należałoby doprowadzić do ograniczenia nieżyciowych wymogów formalnych – tak twierdzi co trzeci ankietowany. Po trzecie, trzeba byłoby wprowadzić możliwość leczenia w znieczuleniu ogólnym w ramach NFZ np. w przypadku dzieci niewspółpracujących – niemal 15 proc. wskazań.

Życzliwie o szkolnych gabinetach i dentobusach
Polski lekarz dentysta nie neguje a priori rozwiązań, które – przynajmniej w założeniu – powinny poprawić stan zdrowia jamy ustnej młodego pokolenia. Na pytanie: Jakie znaczenie w skutecznej walce z katastrofalnym stanem zdrowia jamy ustnej dzieci i młodzieży może mieć program „powrotu” gabinetów stomatologicznych do szkół? – niemal połowa ankietowanych odpowiedziała, że strategiczne lub duże. Zaledwie co piąty pytany stwierdził, że szkolne gabinety dentystyczne będą nieistotnym elementem w programie ochrony zdrowia jamy ustnej młodego pokolenia Polaków.

POLECAMY W SERWISACH