PARTNER PORTALU
partner portalu

Ministerstwo Zdrowia pochyla się nad stomatologią, ale nie powie jak to robi

ms
09-12-2013, 16:03
Ministerstwo Zdrowia pochyla się nad stomatologią, ale nie powie jak to robi Ministerstwo Zdrowia pochyla się nad stomatologią, ale nie powie jak to robi (źródło: Wikipedia)
W przygnębiającej atmosferze przebiegło posiedzenie (5 grudnia 2013 r.) sejmowej Komisji Zdrowia w części poświęcone rozpatrzeniu informacji Ministerstwa Zdrowia na temat funkcjonowania dostępności i finansowania opieki stomatologicznej ze środków publicznych. Z debaty wniosków jest kilka. Pierwszy to taki, że MZ zdaje sobie sprawę z kiepskiego stanu zdrowia uzębienia Polaków. Drugi to taki, że Ministerstwo Zdrowia pokusi się o to, aby tę sytuację zmienić. Trzeci to taki, że MZ dokona tego za pomocą rozporządzenia, Czwarty to taki, że MZ na razie żadnych szczegółów dotyczących tego rozporządzenia nie przekaże.

Podsekretarz stanu w MZ Aleksander Sopliński poinformował, że resort rozpoczyna pracę z Narodowym Funduszem Zdrowia nad całkowitą przebudową rozporządzenia w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia stomatologicznego. - To jest ten kierunek i ten krok do przodu, żeby mając ograniczone środki budżetowe wykorzystać je właściwie - zapewniał Aleksander Sopliński i tłumaczył dlaczego jest źle.

Otóż w obecnie obowiązującym rozporządzeniu, wszystkie czynności lekarza dentysty (świadczenia) zostały przyporządkowane w zależności od specjalizacji lekarza udzielającego świadczenia. Na przykład: świadczenie protetyki, świadczenie ortodoncji, świadczenie wykonywane w znieczuleniu ogólnym. Niektóre świadczenia występują więcej niż w jednym zakresie, co utrudnia jednoznaczne ich zdefiniowanie. Ministerstwo Zdrowia chce „po prostu popracować" i rozpoczyna tę pracę z NFZ.

Z taką propozycją zwrócił się do MZ Narodowy Fundusz Zdrowia. Ma to poprawić sytuację, jeżeli chodzi o finansowanie, w taki sposób, aby efekty były lepsze. Chodzi o świadczeniobiorców, jakimi są dzieci, ale również bardzo istotne jest zabezpieczenie świadczeń stomatologicznych, szczególnie protetycznych, osobom powyżej 65. roku życia oraz osobom dodatkowo uprawnionym do takich świadczeń.

- Nad tym pracujemy, a jakieś efekty możemy osiągnąć dopiero wtedy, kiedy już będziemy mieć nowe rozporządzenie, a o tym, w jakim kierunku będziemy szli, poinformujemy posłów - zapewniał gość sejmowej Komisji Zdrowia.
Na dociekania posłów na czym mają polegać przepisy przygotowywanego rozporządzenia Aleksander Sopliński nie chciał odpowiedzieć. Zapewnił tylko enigmatycznie, że ma być lepiej.

- Panie przewodniczący, na razie jest to w fazie opracowywania, więc nie jestem upoważniony do odpowiedzi. Jest to kierunek w celu poprawy tej sytuacji, natomiast kiedy będziemy gotowi, to wówczas razem z Narodowym Funduszem Zdrowia przedstawimy już konkretne założenia, ale idziemy w tym kierunku, żeby nastąpiła poprawa - wymijająco tłumaczył wiceminister zdrowia.

Poprawa jest konieczna. Ministerstwo Zdrowia znowu nie ma pomyślnych informacji na temat stanu zdrowia jamy ustnej polskiego społeczeństwa. Ostatnie dane statystyczne są nawet bardziej alarmujące od tych, które od dłuższego czasu budzą już nie tylko niepokój, ale wręcz. przerażenie. Odsetek dzieci wolnych od próchnicy uległ znowu zmniejszeniu z 43,8 do 42,8 proc. Szczególnie niepojące jest to, że 46 proc. rodziców (opiekunów) nie było ze swoim dzieckiem u stomatologa. Nie działają zatem programy, nie potrzeba bowiem skierowania do lekarza dentysty, a tylko brak wiedzy ze strony rodziców doprowadza do tego, że dopiero wtedy, kiedy już jest sytuacja trudna, kiedy boli ząb, rodzice idą z dzieckiem do lekarza. Tylko ok. 15 proc. rodziców posiada wiedzę o tym, że stan uzębienia dziecka jest zły.

Według wiceministra zdrowia Aleksandra Soplińskiego opracowany standard opieki okołoporodowej zwraca istotną uwagę na propagowanie karmienia piersią, ale również - co ma duże znaczenie dla właściwego rozwoju narządu żucia - zapobiega wczesnemu przeniesieniu na dziecko bakterii próchnicy od osób dorosłych.

W ramach świadczeń gwarantowanych ze środków publicznych, realizacja świadczeń z zakresu profilaktyki jest uzależniona przede wszystkim od świadomości rodziców, jak i od bardziej fachowej, inspirującej pomocy ze strony pracowników ochrony zdrowia, po to, żeby opiekunowie dziecka spowodowali, że będzie ono korzystać z tej opieki.

Podobał się artykuł? Podziel się!
SŁOWA KLUCZOWE
NFZ   Komisja Zdrowia   Ministerstwo Zdrowia  

POLECAMY W SERWISACH