PARTNER PORTALU
partner portalu

Marek Wiktorowski, współwłaściciel firmy Exactus: targi stomatologiczne zwierciadłem branży

24-06-2013, 00:03
Marek Wiktorowski (Exacuts): targi stomatologiczne zwierciadłem branży (fot. infoDENT24.pl)
Marek Wiktorowski (Exacuts): targi stomatologiczne zwierciadłem branży (fot. infoDENT24.pl)
Polska branża stomatologiczna nie jest odporna na informacje o wszechobecnym kryzysie gospodarczym. Po latach wysokich zysków część firm znalazło się w finansowym dołku. Wiele z nich prowadzi regularną sprzedaż, utrzymuje obroty na stabilnym poziomie, ale nie ma środków na rozwój - trudno pozyskać je z 3-5 procentowej marży. Takiej sytuacji uważnie przyglądają się światowi giganci z Henrym Scheinem na czele. Czy, a jeżeli tak to kiedy pojawią się na polskim rynku i jak zmieni to oblicze targów stomatologicznych - prognozuje w rozmowie z infoDENT24.pl Marek Wiktorowski, udziałowiec spółki Exactus, która jest organizatorem targów BALTDENTICA oraz wiodącej w branży imprezy targowej CEDE.

Łukasz Sowa, Mirosław Stańczyk (infoDENT24.pl). W tym roku na BALTDENTICE wystawiło się ok. 50 firm. To mniej niż w 2012 roku. Nie ma też tłumów odwiedzających. Kryzys zajrzał do polskiej branży stomatologicznej?

Marek Wiktorowski: Obserwuję rynek od ponad dwudziestu lat i mam wrażenie, że doszliśmy nie tyle do ściany, co do momentu, w którym odczuwalne jest nasycenie usługami, sprzętem, materiałami. Dziesięć lat od wejścia do Unii Europejskiej sytuacja jest taka, że na rynku polskim nie  są wymagane oddzielne certyfikaty. Każdy może handlować sprzętem stomatologicznym, dobrze jak ma pomysł na skuteczne działania marketingowe, choć to oczywiście nie gwarantuje jeszcze sukcesu.

Po raz pierwszy branża stomatologiczna w Polsce musi z bliska zmierzyć się z kryzysem. Dentyści, tak jak inne grupy zawodowe, nie są odporni na doniesienia medialne o spowolnieniu gospodarki, nic dziwnego, że uważniej liczą pieniądze i kupują mniej niż kiedyś.

To oczywiście przekłada się na kondycję firm. Zbyt wysokie koszty, brak definicji jasnego celu, nieumiejętność przewidywania sytuacji, przy spadku dochodów uwydatniły wiele problemów polskich firm z branży.

Dla wielu to nowość. Nawet jeżeli w ostatnich latach były problemy w gospodarce krajowej, to branża dentystyczna reagowała tylko chwilowym przestojem teraz widać wyraźną dekoniunkturę.

Nie zawsze tak było. Przybywająca liczba wystawców i osób zainteresowanych szkoleniami sprawiły, że targi CEDE musieliśmy przenieść z Łodzi do Poznania. Stanęliśmy przed dylematem: albo kolejny raz pozwolić ludziom wysłuchiwać szkoleń na schodach taki był tłok, albo zamienić jedną dużą salę na 10 mniejszych. Nie bez znaczenia był fakt diametralnie lepszych warunków w pawilonach wystawienniczych jakie oferował Poznań.  Łódź nie gwarantowała nam warunków do dalszego rozwoju i do właściwej reakcji na potrzeby szkoleniowe dentystów jak i potrzeby firm zaopatrujących branżę.

Dziś podmiotów zainteresowanych targami jest nieco mniej, ale są to świadomi uczestnicy branży potrzebują oni specjalistycznych kursów realizowanych w  odpowiednich warunkach.

infoDENT24.pl: Czy w tej sytuacji zmiana formuły imprez wystawienniczych możne w jakikolwiek wesprzeć firmy odczuwające malejące obroty? 

Marek Wiktorowski: Wciąż targi są traktowane, przez przynajmniej część dentystów, jako główne źródło zaopatrzenia w atrakcyjne materiały. Udane uczestnictwo w tego typu imprezach utożsamiane było, mówiąc obrazowo, z uczestnikami wychodzącymi z hal z wielkimi,  pełnymi torbami. Dziś jest inaczej. Wiele zmienił internet i świetnie zorganizowane firmy dystrybucyjne. Dla części dentystów potrzeba udziału w targach stała się nieco mniejsza.

SŁOWA KLUCZOWE
newsDENT   Marek Wiktorowski   Exactus   Inicjatywy   Kondycja branży  

POLECAMY W SERWISACH