PARTNER PORTALU
partner portalu

Mapa popytu na usługi stomatologiczne zostanie zweryfikowana

13-02-2013, 00:02
Mapa usług stomatologicznych zostanie zweryfikowana (foto: sxc.hu)
Mapa usług stomatologicznych zostanie zweryfikowana (foto: sxc.hu)
Pacjenci skorzystają na transgranicznej opiece zdrowotnej, ale czy to samo będą mogli powiedzieć o sobie stomatolodzy? Pytanie staje się coraz bardziej palące, bo do zmian jest już całkiem blisko.

Zapowiadane wejście w życie ustawy o zmianie ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz ustawy z 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej spowoduje skutki finansowe dla NFZ, to oczywiste, ale wpłynie także na sytuację lekarzy dentystów realizujących kontrakty z publicznym płatnikiem oraz tych lekarzy dentystów, którzy leczą bez umów z NFZ.

Ministerstwo Zdrowia wylicza, że zjawisko korzystania z transgranicznej opieki zdrowotnej będzie znacznie bardziej rozpowszechnione w regionach przygranicznych (przylegających do terytoriów Niemiec i Czech i w mniejszym stopniu Słowacji oraz Litwy).

Urzędnicy oceniają, że z transgranicznych usług zdrowotnych maksymalnie korzystać będzie: ok. 35 proc. mieszkańców województw: lubuskiego, opolskiego, śląskiego i zachodniopomorskiego oraz ok. 20 proc. mieszkańców województw: małopolskiego, podkarpackiego, dolnośląskiego i podlaskiego, a także ok. 10 proc. mieszkańców pozostałych województw.

Prawdopodobnie w skali całego kraju aż 18 proc. pacjentów wyjedzie szukać szybkiej - i co ważne - fachowej pomocy medycznej. Ocenia się, że turyści, którzy chcieliby się leczyć poza krajem, realizowaliby nie więcej niż połowę swoich potrzeb w zakresie opieki medycznej.

Ministerstwo Zdrowia oszacowało, że spośród 40 mln porad ambulatoryjnych specjalistycznych i dentystycznych - 3,6 mln realizowanych będzie poza krajem. Co z tego wnika? Dla NFZ wydatek ok. 200 mln zł rocznie, pieniądze musiałby wyasygnować dla zagranicznych świadczeniodawców.

A jakie zmiany czekają dentystów? Z grubsza rzecz ujmując, można zaryzykować stwierdzenie, że w gabinetach dentystycznych zasiądzie o 10 proc. mniej pacjentów, którzy korzystają teraz z usług stomatologicznych w ramach publicznego ubezpieczenia społecznego. Nie jest to margines, który można by było zlekceważyć. Nie koniec na tym. Część pacjentów, którzy za usługi stomatologiczne płacili z własnej kieszeni, bo nie byli zadowoleni ze standardów usług realizowanych w ramach kontraktów z NFZ, prawdopodobnie przynajmniej na początku zechce sprawdzić czy można będzie skorzystać z oferty zagranicznych dentystów (głównie w Niemczech). Tak może się stać zważywszy, że zapłacić za to miałby (przynajmniej w części, bo według rodzimych stawek) NFZ. Nie należy spodziewać się jednak, że grupa pacjentów emigrantów będzie duża.

Z drugiej jednak strony tych co wyjadą zastąpią pacjenci zagraniczni być może. Trudno bowiem oczekiwać, że postąpią tak Niemcy. Będą oni woleli czekać na usługę stomatologiczną w ojczyźnie niż wyjeżdżać do Polski, żeby korzystać z niesprawdzonych świadczeniodawców. Taki scenariusz wcale jednak nie musi się ziścić, gdyż stawki płacone przez niemieckich płatników za podstawową opiekę stomatologiczną wydane w Polsce mogą oznaczać usługę o bardzo wysokim standardzie.

Po zmianach, w kieszeniach polskich stomatologów może być wyraźnie więcej pieniędzy niż przed implementacją dyrektywy. Problem w tym, że pieniądze te trafią zapewne nie do tych, którzy straciliby na turystyce stomatologicznej Polaków.

Czas na zmiany.

Patrz także:

Dentysta z Ukrainy konkuruje z dentystą z Polski

Bydgoszcz dentystycznym centrum Irlandczyków?

Podobał się artykuł? Podziel się!
SŁOWA KLUCZOWE
newsDENT   NFZ   MZ   kontraktowanie   Dentystatystyka   Kontraktowanie  

POLECAMY W SERWISACH