PARTNER PORTALU
partner portalu

„Mam obowiązek zmierzyć się z tematem autonomii stomatologów we wspólnym samorządzie”

Mirosław Stańczyk
17-12-2015, 08:12
„Mam obowiązek zmierzyć się z tematem autonomii stomatologów we wspólnym samorządzie” Dr n. med. Agnieszka Ruchała - Tyszler, wiceprezes NRL i przewodnicząca Komisji Stomatologicznej NRL
Przedstawiamy stanowisko dr n. med. Agnieszki Ruchały - Tyszler, wiceprezesa NRL i przewodniczącej Komisji Stomatologicznej NRL w sprawie autonomii lekarzy dentystów w samorządzie zawodowym. Szefowa KS NRL m.in. odpowiada Maciejowi Hamankiewiczowi, prezesowi NRL, czy jakaś „grupa trzymająca władzę” chce  wykorzystać obecną sytuację do osobistych, mało związanych z pojęciem samorządności, celów.

Zrozumienie wszystkich wątków, zawartych w stanowisku Agnieszki Ruchały - Tyszler, będzie łatwiejsze po przeczytaniu pisma Maciej Hamankiewicza (tutaj).

W związku z apelem, podjętym przez Komisję Stomatologiczną NRL podczas posiedzenia w Wiśle, narosło wiele emocji. W mojej ocenie zupełnie niepotrzebnych, a często również nietrafionych. Daleka jestem również od stwierdzenia, że ktoś, albo jak chcą niektórzy, jakaś „grupa trzymająca władzę” chce  wykorzystać obecną sytuację do osobistych i mało związanych z pojęciem samorządności - celów. Rozumiem jednak pewną konsternację i zaniepokojenie w gremiach, do których został wystosowany. Wszak mówi on o tym, co wszyscy obserwowali, ale niewielu chciało zauważyć. Pragnę jednak podkreślić, że apel ten – w mojej ocenie -  jest skutkiem, a nie przyczyną.

Od dłuższego czasu, a działam w samorządzie nieprzerwanie od 15 lat, słychać było głosy mówiące o potrzebie zmiany. Teraz modne stało się mówienie o „dobrej zmianie”. Niewątpliwie miało to związek z odczuciami naszych koleżanek i kolegów, lekarzy i lekarzy dentystów, którzy oczekiwali od „działaczy” izbowych czegoś więcej niż tylko kolejnych stanowisk, uchwał i apeli kierowanych do rządzących. Brak było „namacalnych” efektów, często zresztą pomimo bardzo ciężkiej pracy, poświęconego prywatnego czasu wielu osób. Było, a może dalej jest tak, że pomimo zaangażowania dużych sił i środków, członkowie naszego samorządu traktują przynależność do izb lekarskich jako obowiązek, a nie przywilej. Słychać było krzywdzące opinie, że składka członkowska to opłata za najdroższą gazetę w Polsce – Gazetę Lekarską. Nie zgadzałam się z tymi opiniami i nadal nie zgadzam, dlatego kiedy dwa lata temu obejmowałam funkcję wiceprezesa NRL i przewodniczącej KS NRL wiedziałam, jakie wyzwania stoją przed nami wszystkimi. Przed całym samorządem,  przed Naczelną Izbą Lekarską, a szczególnie przed Komisją, którą kieruję.

Warto zwrócić uwagę, że od kilkunastu lat słychać było opinię, że autonomia lekarzy dentystów we wspólnym samorządzie jest zbyt mała, a może wręcz w ogóle jej nie ma. Temat ten był mniej lub bardziej pomijany lub przechodzono nad nim do porządku dziennego, bez żadnych działań. Na tej niwie w poszczególnych izbach lekarskich współpraca pomiędzy lekarzami i lekarzami dentystami zaczynała się układać na dobrze rozumianej współpracy opartej na autonomii, samodzielności w decydowaniu w sprawach dotyczących wykonywania naszych, odmiennych przecież, zawodów. Obecnie w większości okręgowych izb lekarskich autonomia lekarzy dentystów to standard i co ciekawe, standard świetnie działający.

POLECAMY W SERWISACH