• jobDent jobDENT
    giełda pracy

    najnowsze oferty pracy

    Szukam pracy

  • kursDent kursDENT
    szukaj szkoleń

    najnowsze oferty szkoleń

PARTNER PORTALU
partner portalu

Maciej Hamankiewicz: akceptujemy swoiste potrzeby lekarzy dentystów

ms/ls
25-03-2014, 08:01
Maciej Hamankiewicz: akceptujemy swoiste potrzeby lekarzy dentystów Maciej Hamankiewicz: lekarze i lekarze dentyści są w jednej wielkiej rodzinie (Fot. infoDENT24.pl)
infoDENT24.pl, tuż po ponownym wyborze Macieja Hamankiewicza na prezesa NRL, zapytał go o kwestie związane z autonomią lekarzy dentystów w samorządzie lekarskim.

infoDENT24.pl: We wrześniu 2016 r., podczas CEDE w Poznaniu odbędą się Światowy Parlament Stomatologiczny FDI - World Dental Parliament oraz Doroczny Światowy Kongres Dentystyczny FDI - Annual World Dental Congress, to powód do satysfakcji czy obaw na przykład o koszty organizacji takiego przedsięwzięcia?

Maciej Hamankiewicz: Jesteśmy w jednej wielkiej rodzinie lekarzy i lekarzy dentystów. Samorząd lekarski rozumie potrzeby mniejszego brata, także w zakresie aktywności na forum międzynarodowym. Nie jest naszym celem minimalizowanie opłat wnoszonych przez stronę polską także do organizacji międzynarodowych. Potrzeby lekarzy dentystów przyjmujemy ze zrozumieniem, bo większą wartością jest dla nas bycie razem, niż to żeby ograniczyć wydatki ze składek lekarskich na rzecz środowiska dentystów.
O zrozumieniu aspiracji lekarzy dentystów niech świadczy chociażby fakt, że komisje NRL pracują w co najwyżej dziesięcioosobowych składach. Komisja Stomatologiczna liczy niemal 30 osób. Powtarzam raz jeszcze, chociaż funkcjonujemy w jednym samorządzie lekarzy i lekarzy dentystów, to koleżanki i koledzy dentyści w całej minionej kadencji korzystali z szerokiej autonomii. Podejmowali dla nich istotne zadania i rozwiązywali je w sposób, który uważali dla siebie za korzystny. Zasada ta dotyczy także kongresu FDI w Poznaniu.

infoDENT24.pl: Czy taka autonomia obowiązuje także w przypadku wyrażania opinii na temat ograniczenia liczby miejsc w uczelniach medycznych dla studentów, którzy korzystając ze środków publicznych, zdobywają uprawnienia do wykonywania zawodu lekarza dentysty?

Maciej Hamankiewicz: My lekarze staramy się decyzje koleżanek i kolegów lekarzy dentystów akceptować. Wiele z nich było i jest bardzo słusznych. Ciężar godzenia interesów grupy blisko 40 tys. lekarzy dentystów, wśród której zdecydowaną większością stanowią kobiety, brała na siebie wiceprezes NRL Anna Lella.
Takim dyskutowanym zagadnieniem, wśród wielu innych, jest proces określania liczby miejsc zarezerwowanych na kształcenie stomatologów. W przeszłości zwracaliśmy już uwagę ministrowi zdrowia, że zwiększanie tej puli nie było rozsądne. Tymczasem, chociażby w ubiegłym roku, wystąpił nieznaczny - ale zawsze - wzrost liczby miejsc na studiach w uczelniach medycznych. Uważamy, że nie jest to dobry kierunek. Brakuje lekarzy, natomiast liczba dentystów jest wystarczająca.
Wielkość pieniędzy publicznych przeznaczanych na kształcenie powinna wynikać z potrzeb społecznych i to narzędzie jest w rękach ministra zdrowia. O ile szef resortu zdrowia zapyta nas o zdanie, powiemy, że liczba studentów na wydziałach lekarsko - stomatologicznych jest za duża. Tak jest teraz, ale wiemy, że ważniejsze jest pytanie o sytuację za 8 - 9 lat, bo skutki obecnie podejmowanych decyzji będą właśnie wtedy widoczne.

POLECAMY W SERWISACH