PARTNER PORTALU
partner portalu

Leczenie zębów na NFZ. Sztuka dopasowywania pacjenta do procedury

wyborcza.pl/szaft
23-01-2015, 08:52
Leczenie zębów na NFZ. Sztuka dopasowywania pacjenta do procedury Reformę stomatologii utrudnia fakt, iż brakuje zainteresowanych, którzy chcieliby o nią zawalczyć (fot. Fotolia/PTWP)
- W ramach Narodowego Funduszu Zdrowia stomatolog nie skupia się na leczeniu, ale na dopasowaniu pacjenta do procedury, za którą płaci Fundusz - mówi „GW” dr n. med. Bożena Hoffman, stomatolog, rzecznik odpowiedzialności zawodowej lekarzy w Okręgowej Izbie Lekarskiej w Warszawie.

Dentystka wymienia długą listę absurdów, które denerwują i lekarzy, i pacjentów: białe chemoutwardzalne plomby można założyć jedynie na zęby od jedynki do trójki, dorosłym pacjentom kanałowo można leczyć jedynie 12 przednich zębów, pacjent nie może dopłacić do wyższego standardu leczenia oraz wiele innych.

Stomatolodzy mają związane ręce, pacjenci się denerwują, NFZ udaje, że coś robi. Nie mogąc znaleźć chętnych do podpisywania kontraktów - bardzo niskich - jeszcze bardziej ścina finansowanie.

Efekt? Polacy leczą zęby prywatnie. Z własnej kieszeni Polacy zostawiają w gabinetach dentystów już około 8 mld zł.
Zdaniem dr Adama Kozierkiewicza, eksprta ds. zdrowia, zamiast utrzymywać fikcję z powszechnym dostępem do opieki stomatologicznej, lepiej byłoby zapewnić ją najbardziej potrzebującym pacjentom: dzieciom, starszym, kobietom w ciąży oraz przewlekle chorym. - Stwórzmy dla nich porządne procedury, które zaprocentują zdrowiem w przyszłości - dodaje dr Hoffman.

Zdaniem „GW" reformę stomatologii utrudnia fakt, iż brakuje zainteresowanych, którzy chcieliby o nią zawalczyć. Dentyści dobrze radzą sobie bez kontraktów z NFZ. - Stomatolodzy nie mają interesu w tym, by zabiegać o większe finansowanie z NFZ. Radzą sobie bez niego - uważa Adam Kozierkiewicz. Presji nie czują też urzędnicy i politycy. - Grupy, którym potrzebne jest darmowe leczenie, są słabe i pozbawione wsparcia - dopowiada ekspert, podkreślając, że w ramach NFZ leczą się głównie starsi i mniej zamożni pacjenci.

Więcej: wyborcza.pl

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

POLECAMY W SERWISACH