PARTNER PORTALU
partner portalu

Leczenie kanałowe zębów: mleko się rozlało

ms
14-03-2019, 11:29
Leczenie kanałowe zębów: mleko się rozlało Prof. Marzena Dominiak (foto archiwum)
Leczenie kanałowe zębów jest złem, za którym czai się choroba nowotworowa. Taki przekaz masowo kreują polskie media, kalkujące informacje, które od kilku lat ekscytują opinię publiczną, głównie w Stanach Zjednoczonych. To logiczne, aby w tej sytuacji głośno wybrzmiało stanowisko lekarzy dentystów. infoDENT24.pl pyta o nie prof. Marzenę Dominiak, prezydenta PTS.

infoDENT24.pl: Ruch antyszczepionkowy ma młodszego brata, jest nim pogląd, że leczenie kanałowe zębów to prosta droga do poważnych chorób, a na czele czarnej listy widnieje nowotwór. Tymczasem głos ze strony świata nauki jest niezwykle słabo słyszalny. To zła sytuacja, bo jak wiadomo gdy rozum śpi…

Prof. Marzena Dominiak: Wagi problemu absolutnie nie lekceważymy. Kontrowersyjny pogląd zyskuje na rozgłosie, z tym, że w USA kilka lat temu, a w Polsce - ostatnio. To oczywiste, że musimy zająć stanowisko w tej sprawie. Przede wszystkim jednak nie chcemy słać do społeczeństwa, ale także do naszych koleżanek i kolegów lekarzy dentystów nieskoordynowanych sygnałów.

Polskie Towarzystwo Stomatologiczne nie może kierować się emocjami. Nasz głos powinien uwzględniać wszelkie aspekty zagadnienia, a to wymaga wielokierunkowych konsultacji ze specjalistami od lat zajmującymi się tematyką związaną z leczeniem kanałowym zębów. Rozeznanie w stanie rzeczy oczywiście mamy, ale nie możemy pominąć żadnego z aspektów sprawy. Mając tego świadomość, zaplanowaliśmy przeprowadzenie w ramach 3. Kongresu Unii Stomatologii Polskiej dwudniowej debaty z udziałem specjalistów, przy czym nie tylko lekarzy dentystów, ale także mikrobiologów, immunologów, wszystkich przedstawicieli świata medycyny. Bez takiego komplementarnego podejścia do zagadnienia nasze działania nie byłyby profesjonalne. Powołany został komitet naukowy, który będzie koordynował i weryfikował merytorycznie przedstawiane racje, stanowiska i poglądy.

Jesteśmy zdeterminowani, aby na podstawie najlepszej światowej wiedzy, uzupełnionej polskimi badaniami i krytycznymi analizami powstało wspólne stanowisko naukowców i klinicystów jasno wskazujące co jest prawdą, co niezweryfikowanymi hipotezami, a co wręcz szkodliwymi fake newsami, o które w dobie internetu niestety szczególnie łatwo.

Zdaję sobie z sprawę, z delikatności materii, zważywszy, że w USA od kilku lat w epatowaniu opinii publicznej dość odważnymi tezami celują także aktywni lekarze dentyści. Śledzę na bieżąco kontrowersyjne wypowiedzi, analizuję - podawane przy tej okazji - źródła wiedzy. Niestety coraz częściej trafiają do mnie, a myślę, że także do większości lekarzy dentystów pacjenci, którzy stawiają trudne pytania. Musimy mieć rzetelną podstawę, aby udzielać jasnych odpowiedzi.

Chcemy być gotowi na zaprezentowanie rozumnego stanowiska. Pamiętajmy, że stoimy przed zadaniem z wieloma niewiadomymi. Mamy świadomość, że należałoby wykonać szereg badań skoncentrowanych głównie na nieszczęsnej bakterii Enterococcus faecalis towarzyszącej w zasadzie wszystkim procesom nowotworowym przewodu pokarmowego, ale także piersi. Czy jesteśmy w stanie w skuteczny sposób pozbyć się jej z kanału korzeniowego? Czemu jest to problem? Czy istnieje rozwiązanie alternatywne?

Prawdą jest, że w ostatnich latach z nadzieją mówimy o implantach cyrkonowych, ale trzeba pamiętać, że frekwencja periimplantitis jest tak wysoka, że już teraz tworzy poważne społeczne zagrożenie. Jeśli będziemy na dużą skalę usuwać zęby i wszczepiać implanty, to za chwilę ten problem się pogłębi. Implant cyrkonowy nie uchroni przed periimplantitis, może zmniejszy kumulację płytki bakteryjnej, ale to nie jest najczęstszy powód występowania złożonych  zapalnych procesów okołozębowych.

Zagadnienie jest na tyle skomplikowane, że musimy być wyjątkowo rozważni. Nie możemy wskazywać dróg zaradczych na jedne problemy, potęgując przy okazji kłopoty w innym miejscu.

Uniknięcie skrajności będzie jednym z zadań stojących przed uczestnikami 3. Kongresu Unii Stomatologii Polskiej.

infoDENT24.pl: Czy jednak możemy być pewni, że chodzi tylko o zebranie, zweryfikowanie i krytyczną analizę tego czym dysponuje współczesna nauka opatrzona wizytówką „endodoncja”. Powstaje bowiem pytanie, czy wiedza ta jest kompletna?

Prof. Marzena Dominiak: Jak wspomniałam, chodzi nam o jak najszersze podejście do zagadnienia. Uważam, że konsensus naukowców powinien być oparty także na randomizowanych, wielośrodkowych badaniach dotyczących stanu faktycznego mikroflory bakteryjnej, w tym mikroflory kieszonek dziąsłowych i jej wpływu na zdrowie ogólne. Nie jestem przekonana, że wiedza w tym obszarze daje nam jednoznaczne odpowiedzi na wszystkie pytania, które stawiają lekarze dentyści oraz ich pacjenci.

Dlatego tak bardzo liczę na głos naukowców, ale także praktyków, którzy mogliby podzielić się z nami swoim doświadczeniem w tym względzie. Taką szansą jest udział w specjalnej sesji podczas 3. Kongresu Unii Stomatologii Polskiej.

infoDENT24.pl: To perspektywa kilku miesięcy, tymczasem dyskusje, stymulowane m.in. przez lekarzy dentystów - trwają.

Prof. Marzena Dominiak: Niecierpliwym przekazujemy oficjalne stanowisko FDI w tej sprawie. To ocena sytuacji powstała w ostatnim okresie, zaprezentowana publicznie dosłownie kilka dni temu.

Ważne, że dokument ten jest opatrzony komentarzem prof. Agnieszki Mielczarek, konsultanta krajowego do spraw stomatologii zachowawczej z endodoncją.

infoDENT24.pl: Zapewne będzie to cenna opinia w sprawie dla specjalistów. Czy jednak takie stanowisko wystarczy, aby uspokoić zdezorientowanych pacjentów, którym przy okazji operacji chirurgicznych zadawano pytanie o zęby leczone kanałowo i zalecano je usuwać.

Prof. Marzena Dominiak: Taka procedura faktycznie była wdrażana, ale mówimy o sytuacji sprzed wielu lat. Teraz stomatologia znajduje się na zupełnie innym poziomie jeśli chodzi o: wiedzę, materiały, precyzję działania, możliwości techniczne. Oczywiście podstawą jest najwyższa jakość realizowanych procedur w obszarze endodoncji.

Postęp niesie innego rodzaju zagrożenia. Może jeszcze nie w Polsce, ale coraz większy odsetek obywateli bogatych państw do późnej starości zachowuje własne uzębienie, które oczywiście leczone jest także - i to z dużym powodzeniem - endodontycznie. Skala problemu jest zatem zdecydowanie większa niż jeszcze kilka, kilkanaście lat temu.

Współczesna medycyna daje nam wiele narzędzi, dzięki którym jesteśmy w stanie przeciwdziałać zagrożeniom. Mam na myśli chociażby ozonowanie krwi, działanie na wielu podłożach, wykorzystywanie laserów. Te zagadnienia są bardzo dobrze opisane w fachowej literaturze.

Wspomnę w tym miejscu aktywność naukową dr n. med. Marty Maciak, która wykorzystuje laser diodowy do badania flory bakteryjnej. Rezultaty jej pracy naukowej są niezwykle istotnym elementem w określaniu stanu wiedzy w tym zakresie. Wiemy, że poziom redukcji  bakterii i grzybów przy wykorzystaniu laserów jest istotny.

To jednak tylko jeden aspekt zagadnienia. Liczę na współpracę ze strony specjalistów zajmujących się klasyczną endodoncją, bo bez ich stanowiska w sprawie nie będzie można osiągnąć konsensusu.

Jako organizatorzy 3. Kongresu Unii Stomatologii Polskiej wysłaliśmy zaproszenia do osób w kraju i zagranicą, które z sukcesami zajmują się stomatologią biologiczną, wciąż liczymy na pozytywny odzew z ich strony. Wiemy, że poszukiwania optymalnych rozwiązań nie możemy ograniczać tylko do leczenia endodontycznego.

Tam gdzie istnieją wskazania ogólnoustrojowe możemy posiłkować się implantologią. Kolejny aspekt sprawy to mocne wskazanie na leczenie regeneracyjne ubytków. Oczywiście musimy stawiać na profilaktykę, bo tylko świadomość społeczeństwa może doprowadzić do redukcji skali zagrożenia.

Będąc ostatnio w USA na kongresie ADA, miałam okazję dyskutować z osobami powiedzmy o dość radykalnych poglądach między innymi na temat idei leczenia endodontycznego, kwestii amalgamatu stomatologicznego, fluoru. Problem istnieje, ale nie możemy popadać we frustrację i uznać, że wszystko czego doświadcza pacjent na fotelu dentystycznym jest złe. Tymczasem na stronach, sygnowanych przez krytyków dotychczasowych standardów leczenia, straszą zdjęcia pochylających się nad pacjentem dentystów w maskach gazowych. To już niebezpieczna aberracja nastawiona na szokowanie  internautów w celu zdobycia popularności w sieci.

infoDENT24.pl: To znak czasu. Szokujących informacji jest dużo, na przykład, że u osób zatrutych metalami ciężkimi: ołowiem, kadmem i rtęcią występuje 6,5-krotnie zwiększone ryzyko pojawienia się choroby nowotworowej. Wskaźnik ten podają naukowcy związani z PUM w Szczecinie. Niepodobne, aby taka informacja nie była oparta na solidnych badaniach naukowych, a jeśli tak, to od razu czytelnikowi przychodzi na myśl - słusznie lub nie - zagrożenie ze strony amalgamatu stomatologicznego.

Prof. Marzena Dominiak: Trudno mi recenzować pracę, której nie znam. Z pewnością czynników ryzyka jest zdecydowanie więcej niż metale ciężkie, dlatego nie sposób stawiać prostego znaku równości pomiędzy przyczyną a skutkiem. Jedno jest pewne, że przekroczone normy obecności metali ciężkich w organizmie człowieka wynikają przede wszystkim z ekspozycji na źródła skażenia występujące w środowisku, nie wskazywałabym w pierwszej kolejności na amalgamat stomatologiczny.

A wracając do naszego zasadniczego problemu. Spierając się, prezentujmy twarde argumenty, dowody naukowe, analizujmy zagadnienie wszechstronnie - wówczas mamy szansę na zredukowanie do minimum popełnienia błędu. Zapraszam wszystkich, mających i nie mających wątpliwości, do dyskusji. Tylko w ten sposób możemy obrać bezpieczną drogę rozwoju stomatologii, a więc tak naprawdę przysłużyć się najlepiej jak potrafimy pacjentom.

Podobał się artykuł? Podziel się!

POLECAMY W SERWISACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.