PARTNER PORTALU
partner portalu

Krzysztof Łanda (Watch Health Care): politycy nie mogą zrzucać odpowiedzialności za zdrowie jamy ustnej na obywateli

ŁS
17-04-2014, 08:06
Krzysztof Łanda (Watch Health Care): politycy nie mogą zrzucać odpowiedzialności za zdrowie jamy ustnej na obywateli Krzysztof Łanda (Watch Health Care): politycy nie mogą zrzucać odpowiedzialności za zdrowie jamy ustnej na obywateli (źródło: PTWP)
- W ostatnich latach obserwujemy radykalne próby przesunięcia odpowiedzialności za zdrowie jamy ustnej Polaków na samych obywateli. O ile w przypadku dorosłych jestem w stanie to zrozumieć, nie jest to akceptowalne w przypadku dzieci – mówi dr Krzysztof Łanda, ekspert w zakresie ekonomiki zdrowia, prezes fundacji Watch Health Care.

Zdaniem dr Krzysztofa Łandy, problemy w opiece zdrowotnej z zakresu stomatologii wynikają z rozbieżnych punktów widzenia: decydentów politycznych i środowiska lekarzy dentystów.

- Urzędnicy wysokiego szczebla w resorcie zdrowia oraz centrali NFZ myślą sobie tak: świadczenia stomatologiczne są relatywnie tanie. A są, na przykład w porównaniu do radioterapii, gdzie koszty jednostkowe dla chorego są zdecydowanie wyższe. Po drugie, jeżeli boli, to człowiek - tak czy inaczej - uda się do stomatologa i jest nawet za to gotowy dodatkowo zapłacić. Po trzecie, regulator może uważać, że o stan zębów powinni dbać Polacy, a państwo będzie finansowało protetykę. To oczywiście dość prowokacyjne obserwacje, ale pokazuje możliwe różnice w myśleniu zainteresowanych - uważa Krzysztof Łanda.

Prezes fundacji Watch Health Care wylicza także podstawowe narzędzia, które w rękach ma minister zdrowia, a które mogą wpłynąć na dostępność oraz jakość usług stomatologicznych.

- Przede wszystkim jest to koszyk świadczeń gwarantowanych. W mojej opinii środowisko stomatologiczne bardzo trafnie go zdefiniowało. Pytanie pozostaje dlaczego on jest tak mały? - pyta.

Drugi mechanizm to wycena świadczeń. Jeżeli pewne świadczenia są wycenione poniżej kosztów ich wykonania wiadomo jest, że lekarze będą pacjentów nimi zainteresowanych odpychali. Z drugiej strony, niektóre świadczenia są dobrze wycenione, ale nałożone są na nie horrendalne limity, które generują kolejki.

Zdaniem Łandy Ministerstwo Zdrowia może wpłynąć również na warunki kontraktowania świadczeń.

- Często jest tak, że sprzęt kupowany jest tylko na potrzeby konkursu, a później stoi bezużyteczny - zauważa.

Co ciekawe Krzysztof Łanda jest mniej zaniepokojony liczbą pieniędzy w systemie przeznaczonych na gwarantowane świadczenia stomatologiczne (1,7 mld złotych) niż faktem, ze w resorcie zdrowia decyduje o nich tylko jedna osoba.

- Powstaje kolejne pytanie, kto powinien zająć się jakością świadczeń w stomatologii. Mogłoby to być krakowskie Centrum Monitorowania Jakości, ale z tego co wiem, nie ma żadnego systemu akredytacji dla stomatologii - podkreśla.

Krzysztof Łanda przypomina także, iż jego fundacja zbiera dane o dostępności do lekarzy o różnych specjalnościach. - Kiedy uruchamialiśmy nasz barometr, w stomatologii na leczenie dziecka pod narkozą czas oczekiwania w niektórych miejscach w kraju wynosił 4 miesiące. Dziś jest to 1,9 miesiąca i w dalszym ciągu jest to oburzające - uważa prezes Watch Health Care.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

POLECAMY W SERWISACH