PARTNER PORTALU
partner portalu

Jaka ma być sprawiedliwość dla lekarzy?

31-01-2013, 23:56
Jaka ma być sprawiedliwość dla lekarzy? (foto: infoDENT24.pl)
Jaka ma być sprawiedliwość dla lekarzy? (foto: infoDENT24.pl)
Posłowie chcą pomóc lekarzom w łatwym, i co ważne sprawiedliwym dostępie do sprawiedliwości. Wiadomo już, że jest to materia delikatna, że posłowie chcą się wnikliwie przyjrzeć rozpatrywanej kwestii, i że nikt nie liczy na szybkie decyzje. Problemów zatem jest co najmniej kilka. Problemem największym jest jednak to, że ten, który powinien być najżywotniej zainteresowany zmianami, a więc samorząd lekarski, żadnych zmian nie chce.

Sytuacja jest taka, iż najpierw było orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, które zapadło 29 czerwca 2010 r. TK wyrokował, że nie może być tak, aby lekarz, który przez sąd lekarski został ukarany karą upomnienia lub nagany - nie miał prawa odwołania się do sądu powszechnego w przypadku, gdyby się nie zgadzał z orzeczeniem sądu lekarskiego drugiej instancji. Tymczasem taką sytuację sankcjonowała ustawa o izbach lekarskich, która zawężała uprawnienie lekarzy do drogi sądowej.

Okazuje się jednak, że obowiązująca od 1 stycznia 2010 r., znowelizowana ustawa o izbach lekarskich sytuację diametralnie zmieniła. Od dwóch lat bowiem każdy lekarz, niezależnie od tego czy wobec niego zastosowano karę nagany, czy inne kary ma prawo odwoływania się do sądu.

Ale uwaga, ustawa o izbach lekarskich reguluje uprawnienia lekarzy do odwoływania się do sądu w swoistym trybie, poprzez kasację. I nad tym właśnie problemem pochylili się teraz parlamentarzyści.

Okazuje się, że kasacja, poprzez zastosowanie skomplikowanego trybu - ogranicza prawo lekarzy do odwoływania się do sądu. Kasacja wymaga między innymi, obecności pełnomocnika osoby, która występuje do sądu adwokata albo radcy prawnego. Poza tym, skarga kasacyjna obowiązuje tylko w sprawach rozpatrywanych przez Sąd Najwyższy. Trzeba ją zgłosić w ciągu dwóch miesięcy od dnia doręczenia orzeczenia. Znacząco ogranicza to prawo lekarzy do drogi sądowej.

Najdziwniejszy w tym zamieszaniu jest to, że obowiązująca przed 2010 r. ustawa o izbach lekarskich dawała lekarzom prawo występowania do sądów powszechnych, chociaż ograniczone do trybu apelacji. W uprzednim stanie prawnym nie wszyscy mogli odwoływać się do sądu, ale jeżeli już mogli to zrobić - mieli łatwiejszą drogę sądową. W nowej ustawie, obowiązującej od 1 stycznia 2010 r., wprawdzie od każdej kary można się odwołać, ale w trybie najbardziej skomplikowanym w prawodawstwie polskim, czyli w trybie skargi kasacyjnej.

Na nic zdały się argumentacje Naczelnej Rady Lekarskiej, że ta przyglądając się uważnie tej sprawie, podjęła decyzję, iż należy utrzymać kasację. Tym bardziej, że obecnie niemal w 90 proc. spraw w Naczelnym Sądzie Lekarskim lekarz staje razem z adwokatem.

- Nie jest tak, że medyk przychodzi sam, i sam się broni, albo broni go kolega. Te czasy już minęły. Sprawy są za poważne argumentował radca prawny NRL Wojciech Idaszak, który dodał, iż nikt nie będzie wnosił kasacji, czy apelacji z powodu upomnienia, bo to są sprawy zbyt błahe. Natomiast, jeżeli chodzi o zawieszenie prawa wykonywania zawodu, czy pozbawienie prawa wykonywania zawodu wtedy w kwestie te i tak są angażowani mecenasi.

Argumentacja ta została przez posłów Sejmowej Komisji Zdrowia wysłuchana, po czym podjęto decyzję o powołaniu specjalnej komisji, aby ta przyjrzała się problemowi. Posłowie przyjęli za dobrą monetę fakt, że sprawą tą nie zajmowano się przez dwa lata, a skoro tak to i dodatkowy czas pracy specjalnej komisji niczego złego sprawie nie uczyni. Z pewnością tak będzie, przynajmniej dla samorządu lekarskiego, który zmian nie chce. Sprawiedliwość dla lekarzy mimo woli?

Podobał się artykuł? Podziel się!
SŁOWA KLUCZOWE
Uncategorized   sąd   NRL  

POLECAMY W SERWISACH