PARTNER PORTALU
partner portalu

EKG 2014: Profilaktyka głupcze!

ms
09-05-2014, 07:58
EKG 2014: Profilaktyka głupcze! EKG 2014 Profilaktyka głupcze! (fot. PTWP)
Podczas Ekonomicznego Kongresu Gospodarczego, który odbył się w w Katowicach 7-9 maja (organizatorem jest PTWP wydawca m.in. infoDENT24.pl) w trakcie debaty o finansowaniu i kondycji systemów ochrony zdrowia słowo profilaktyka odmieniane było po wielokroć we wszystkich przypadkach. Wydaje się, że gdyby Bill Clinton wziął na cel ochronę zdrowia, a nie ekonomię, powiesiłby nad łóżkiem nieco inny napis, a nie "Ekonomia głupcze".

Dlaczego profilaktyka
Okazuje się że profilaktyka, o której tak dużo mówi się w branży stomatologicznej, jest podstawowym pojęciem, które powinno mieć zbawienny wpływ na kondycję systemu ochrony zdrowia, a dokładniej na oddalenie widma upadłości tego systemu.
Dentyści, którzy nie podjęli współpracy z NFZ mogą spać spokojnie, a inni? Dla pozostałych perspektywy są co najmniej niepokojące, można powiedzieć, że złowieszcze, bo oto według jednego z raportów Erst&Young - o ile nic się nie zmieni - to w 2050 r. System świadczeń zdrowotnych, na który postawiły państwa o wysokim poziomie rozwoju gospodarczego - zbankrutuje.

A może zwiększyć nakłady?
Nie ma takich pieniędzy, które nie można by wydać bez większego pożytku na wsparcie systemu leczenia. Dobitnie przekonał się o tym premier Wielkiej Brytanii Tony Blair, który po objęciu urzędu próbował zrealizować ambitny program ukrócenia kolejek do lekarzy i podniesienia poziomu edukacji. Na te dwa cele przeznaczono niebotyczne pieniądze. Po zakończeniu projektu społeczeństwo o niewiele wyższych horyzontach wiedzy stało w równie długich kolejkach po usługę medyczną jak przed reformą Blaira.

Jak wielkie pieniądze są wydawane, i to oczywiście nieefektywnie niech świadczy przykład USA. Tam od 30 proc. do 50 proc. nakładów na leczenie Amerykanów jest marnotrawionych, warto przy tym pamiętać, że USA wydaje na system ochrony zdrowia 42 proc. pieniędzy w wymiarze globalnym (dziewięć największych gospodarek świata - 80 proc. światowych nakładów).
Ten przykład pokazuje tyle, że pieniądze, nawet gigantyczne, nie zmienią wiele, o ile leczenie kojarzyć się będzie przede wszystkim z walczeniem z efektem zła, a nie z zapobieganiem złu.

Paneliści podczas debaty EKG o zdrowiu, szansę na lepsze jutro widzą w zasadzie wyłącznie we wdrażaniu profilaktyki, tak aby Ministerstwo Zdrowia faktycznie było resortem od zdrowia, a nie od leczenia.

A może decentralizacja?
W samorządzie reprezentującym dentystów pojawiają się głosy, że dobrym rozwiązaniem byłoby umożliwienie każdemu praktykującemu dentyście świadczenie usług finansowanych przez NFZ. Niech pacjenci głosują nogami, który z dentystów zasługuje na ich zaufanie. Dzięki takiemu podejściu to nie NFZ reglamentowałby kontrakty, tylko pacjent decydowałby gdzie chciałby się leczyć przekazując część powszechnej składki zdrowotnej, Trudno ocenić czy takie rozwiązanie jest realne pod względem logistycznym i takiej potrzeby nie będzie, bo plany regulatora rynku są zgoła inne.

- Rola Ministerstwa Zdrowia. w sterowaniu systemem leczenia - jak się wydaje - będzie rosła - ocenia Andrzej Włodarczyk, przedstawiciel Naczelnej Rady Lekarskiej. Pomysł likwidacji centrali NFZ został zamrożony, a MZ chce mieć zdecydowany wpływ na to co będzie robić publiczny płatnik. Okazuje się, że resort zdrowia chce zagwarantować sobie prawo powoływania połowy członków w radzie nadzorczej centrali NFZ.

POLECAMY W SERWISACH