PARTNERZY PORTALU
partner portalu partner portalu partner portalu

Drażliwe pytania o przyszłość polskiej stomatologii

ms
06-12-2018, 10:09
Drażliwe pytania o przyszłość polskiej stomatologii Maciej Marcinowski (foto: archiwum)
Przedstawiamy stanowisko dr. n.med. Macieja Marcinowskiego na temat zagrożeń, szans i pożądanych zmian służących rozwojowi stomatologii w Polsce z korzyścią dla… no właśnie dla kogo: dla pacjentów, dla przyszłych lekarzy dentystów, a może dla osób już funkcjonujących w zawodzie, albo dla przedstawicieli systemu kształcenia w branży stomatologicznej? Czy jest możliwe, żeby korzyści z proponowanych rozwiązań wynieśli wszyscy?

Tezy przedstawione w artykule są osobistym punktem widzenia autora. Nie należy ich utożsamiać z jakąkolwiek organizacją lub stowarzyszeniem, w których działa. (Śródtytuły pochodzą od redakcji).

Zapraszamy do dyskusji. Zamieścimy głosy wszystkich, którzy zechcą skomentować, uzupełnić lub skorygować przedstawione opinie.

Komercyjny system kształcenia dentystów?
W ostatnim czasie bardzo dużo mówi się o powstawaniu prywatnych uczelni stomatologicznych w Polsce. Mowa m.in. o Lublinie, Olsztynie Rzeszowie, a także o Poznaniu. W niektórych z tych ośrodków funkcjonują już prywatne, płatne wydziały lekarskie.

Czy w takim razie powstanie kierunków stomatologicznych to naprawdę tak odległa przyszłość? W jaki sposób stało się lub stanie się możliwe stworzenie prywatnych uczelni kształcących lekarzy dentystów czy też dentystów. Tu rodzi się też pytanie, jaki tytuł otrzyma absolwent prywatnych uczelni i jakie będzie miał kompetencje. Teoretycznie możliwe są dwa scenariusze. Jeden może zakładać powstanie uniwersytetów prowadzących jednolite studia stomatologiczne, będące kopią tych obecnych, z tą tylko różnicą, że w pełni płatne (zapewne pozbawione dotacji państwowych).

Drugi wariant wydaje się być dużo bardziej prawdopodobny. Zakłada on powstanie dwustopniowych studiów stomatologicznych.

Pierwszy trzyletni etap, podobnie jak techniki dentystyczne, kończyłby się licencjatem tyle, że ze stomatologii, a drugi stopień byłby studiami magisterskimi.

Liczne próby reformowania studiów stomatologicznych bez efektu?
W 2008  r. w Consensus Conference ADEE, czyli Konferencji Europejskiego Stowarzyszenia na Rzecz Edukacji w Stomatologii, dyskutowano o pilotażowych programach studiów dwustopniowych, które wprowadzono na Uniwersytecie ACTA w Amsterdamie. Było to wynikiem zmian i zaleceń Unii Europejskiej.

Będąc zresztą jeszcze studentem, a potem doktorantem i kierując PTSS (Polskim Towarzystwem Studentów Stomatologii), brałem udział jako delegat w konferencjach EDSA (Europejskiego Stowarzyszenia Studentów Stomatologii). Następnie już jako doktorant uczestniczyłem w powstawaniu i opiniowaniu dokumentu jaki otrzymała EDSA od Komisji Europejskiej. Był to dokument o nazwie The Profile of the European Dentist.

W toku prac pojawiały się zalecenia unijne ujednolicenia form studiów. Głównym celem tego miała być swobodna migracja między kierunkami na rożnych etapach kształcenia oraz pomiędzy różnymi ośrodkami, czyli zwiększenie mobilności studentów. Dzięki punktom ECTS, swobodna byłaby migracja i uznawalność krzyżowa między uczelniami poszczególnych etapów kształcenia. Czy taka forma powstanie i u nas?

Wydaje się to być wielce prawdopodobne. Wystarczy w wyszukiwarce studiów licencjackich wpisać słowo „stomatologia” (www.studialicencjackie.info/).

Otrzymamy listę 43 szkół w Europie, które prowadzą kształcenie w takiej właśnie formie. Prym wiodą uczelnie z Hiszpanii.

Znajdziemy tutaj także Szwajcarię, Ukrainę i Wielką Brytanię. Nie wszystkie jednak z tych uczelni zapewniają studia drugiego stopnia. Niektóre z nich za to oferują nauczanie w języku angielskim.

Na uwagę zasługuje jeszcze fakt, że w większości przypadków, absolwent studiów drugiego stopnia otrzymuje tytuł Master of Science in Dentistry.

„Mały doktor”, czyli kto?
Pamiętać należy o zaleceniach i wytycznych unijnych sprzed 10 lat, które mówiły o tym, by jak najtaniej i jak najszybciej wykształcić dentystów (niekoniecznie lekarzy dentystów), którzy dostarczaliby na rynek usługi stomatologiczne dostępne dla możliwie szerokiego grona społeczeństwa, w jak najbardziej przystępnych cenach.

Czesne obecnie na płatnych studiach w Polsce na stomatologii w zależności od uczelni oraz języka wykładowego ( bywa też angielski) waha się pomiędzy 20 a 50 tys. zł za rok.

Czy zatem idziemy w kształcenie w trzy lata tzw. małych doktorów? Kto wie? Ale wcale ten kierunek nie wydaje się być niemożliwy. W przypadku części studentów z Holandii, którzy zaczynali studia jednolite, kończyli je już jako dwustopniowe. Jeśliby zatrzymaliby edukację na etapie licencjatu, to otrzymaliby kompetencje: asystentki, higienistki/higienisty i jeszcze coś więcej.

To coś więcej, to może być właśnie Puszka Pandory. Mówimy tutaj o możliwości znieczulenia, prostego leczenia zachowawczego, zmianie łuków przy leczeniu ortodontycznym i prostych ekstrakcjach. Czy istnieje jednak pojęcie „prostej stomatologii” ? W tej samej Holandii wszystkie asystentki pracują pod kontrolą lekarza, dzięki czemu lekarz dentysta (dentysta)  może pracować na dwa, trzy gabinety jednocześnie. Jedynie Mondhygieniste (higienistka), może mieć swój gabinet, ale jej kompetencje i umiejętności są wyższe niż higienistki w Polsce. Chciano zwiększyć jej kompetencje, ale po konsultacjach społecznych odstąpiono od tych planów. Odpowiednikiem polskiej higienistki tutaj jest preventie assistente. Jest jeszcze balieassistente, allround assistente paroassistente, paro- preventie assistente, orthoassistente. 

Proste ekstrakcje, według holenderskich wytycznych, to ruszające się mleczaki i zęby z III stopniem ruchomości. Leczenie zachowawcze, to ubytki klasy I i V (nie dotyczy próchnicy głębokiej). A co jeśli stwierdzą w trakcie opracowywania wypełnienia ubytek głęboki? Proszony jest dentysta. Wykonują także zdjęcia i korony tymczasowe.

Studia licencjackie z zakresu stomatologii?
Czy, aby na pewno istnieją proste przypadki ? Czy na pewno ta „furtka” wydaje się być przemyślana i pozostanie pod czyjąkolwiek kontrolą?

Mam na myśli głównie kontrolę jakości świadczonych usług. Niektórzy zapewne stwierdzą, że rynek zweryfikuje kompetencje. To jednak nie to samo, co akcja serwisowa producenta samochodów w przypadku, gdy stwierdzona zostanie usterka techniczna. Tutaj chodzi o zdrowie, a nawet życie człowieka.

Analizując procesy zachodzące w edukacji stomatologicznej w Europie i kierunki, w jakie może pójść edukacja w Polsce, pojawia się analogia, ze studiami prawniczymi, które jak grzyby po deszczu powstawały swego czasu w naszym kraju.

Można sobie zadać sobie pytanie: Czy wzorem innych uczelni np. prawniczych powstaną w Polsce studia licencjackie z zakresu stomatologii, a uniwersytety otworzą wydziały prowadzące studia uzupełniające m.in. właśnie dla adeptów tychże prywatnych uczelni. Jest to prawdopodobne wobec planów przesunięcia studiów stomatologicznych z wydziałów lekarskich na inne wydziały medyczne. Tutaj rodzi się kolejne pytanie czy przy dużym popycie na studia stomatologiczne w Europie, polskie szkoły stomatologiczne nie będą kształciły głównie obcokrajowców,  prowadząc nauczanie w języku angielskim. Być może w takiej sytuacji, powiązanie uczelni prywatnej z polskim systemem edukacyjnym w ogóle nie byłoby konieczne.

Technicy dentystyczni przykładem, ale jakim?
Warto jeszcze raz wspomnieć do czego doprowadził w Polsce rozkwit szkół kształcących techników dentystycznych. Dziś absolwenci wydziałów technik dentystycznych mają problem ze znalezieniem pracy. W większości przypadków pracują w zupełnie innych zawodach albo szukają pracy jako asystentki stomatologiczne, by nie stracić styczności z zawodem. Co gorsza nie są w stanie zaoferować swoim pracodawcom żadnych umiejętności, nawet tych podstawowych, gdyż w większości przypadków była to szkoła weekendowa, głównie teoretyczna, a praktyczne ćwiczenia ograniczały się do pojedynczego wykonania danej czynności.

Reformowanie ex cathedra?
Analizując rozwój sytuacji można dojść do wniosku, że procesy decyzyjne są podejmowane na wysokich szczeblach w Warszawie.

Proces legislacyjny idzie swoim torem i jakiekolwiek próby jego modyfikacji przez izby lekarskie czy stowarzyszenia naukowe wydają się być mocno ograniczone do opiniowania aktów prawnych czy formułowania apeli. Oczywiście należy pamiętać o pewnej swobodzie jaką daje Unia Europejska w kwestii stanowienia prawa. Jednak ogólnoeuropejskie tendencje mają dużą siłę przebicia.

W sieci siła?
Wracając do analizy sytuacji w stomatologii w Europie, pojawiają się fundusze skupiające inwestorów, którzy chcą wejść na rynek usług stomatologicznych wykupując gabinety i tworząc sieci.

Czy właśnie dla takiego pracodawcy „mały doktor” nie będzie potencjalną żyłą złota, wobec faktu szybkiego wykształcenia, być może będzie on skazany na prowizje w granicach 10 - 20 proc., a nie tak jak to jest obecnie, gdy czasem jest to rozpiętość od 30 do 70 proc. - w przypadku np. ortodontów.

A może rejonizacja?
Warto jeszcze dodać, że sukcesja i sprzedaż praktyk indywidualnych jest dziś bardzo trudna, a sprzedaż gabinetu wraz z kartotekami pacjentów wręcz niemożliwa. Istotne wydaje się dziś zapewnienie godnego przejścia na emeryturę lekarzom dentystom seniorom, którzy kończyli studnia jako lekarze stomatologii.

Nie zmuszajmy ich do pracy, a ma to czasem miejsce, gdyż utrzymanie się z samej emerytury bywa bardzo trudne.

Do całości regulacji zasadne wydają się też być prace nad rejonizacją otwierania gabinetów. Szczególnie może to mieć znaczenie wobec fali nowych dentystów oraz sieci otwierających gabinety, którzy mogą zaburzyć harmonię pomiędzy popytem a podażą.

Jaka specyfika gabinetu stomatologicznego?
Różnice w liczbie lekarzy i lekarzy dentystów nie powinny być brane pod uwagę, jeśli chodzi o walkę o prawdziwą samorządność odrębnych zawodów lekarza i lekarza dentysty. Także stanowienie prawa, w którym na równi stawia się szpital z gabinetem stomatologicznym wydają się być pozbawione sensu.

Kadra przybywa spoza UE, a co z kształceniem specjalistów?
Do Polski zaczynają przybywać lekarze specjaliści spoza UE. Ich dyplomy podlegają transkrypcji na polski i zatwierdzeniu przez CMKP.

Powstaje także możliwość, aby absolwent polskiej uczelni, wobec niedostosowanej do rynku potrzeb liczby miejsc specjalizacyjnych, wybrał się na specjalizację poza UE.

Czy o to nam chodzi ? Można domniemywać, że z punktu widzenia i interesu państwa, może to się bardziej opłacać niż dotować dodatkowe miejsca w Polsce.

Osoba, która kończy takie specjalizacje składa odpowiednie dokumenty do CMKP i albo dostaje dyplom specjalisty, albo jest kierowana na dodatkowe staże doszkalające, albo na egzamin.

Ważne jest dziś, by zjednoczyć środowisko lekarzy dentystów w Polsce i to niezależnie czy pracują prywatnie (wg. obliczeń jest ich ok 80 proc. oraz tych, co pracują posiadając kontrakty z NFZ – 20 proc.)

Stomatologię 2.0, czyli co?
Skończyły się czasy stomatologii mlekiem i miodem płynącej. Wzrost liczby roszczeniowych pacjentów, zdegradowanie pozycji lekarza dentysty w świadomości społecznej, brak ochrony każdego lekarza dentysty na wzór ochrony, jaką ma funkcjonariusz publiczny (dziś lekarz dentysta, pracujący w jednostkach posiadających kontrakty z NFZ, ma taką ochronę; wystarczy pracować w takiej jednostce, a leczyć tylko np. prywatnie). Historia koniunktury gospodarki pokazuje, że może za chwile nadciągnąć fala kryzysu.

Niedoszacowanie wyceny usług, przeszacowane wynagrodzenia, czy też inwestycje prowadzone bez gruntownej analizy finansowej gabinetu, mogą być dla niektórych brzemienne w skutkach i doprowadzić do bankructwa.

Czas wziąć sprawy w swoje ręce i w pełni profesjonalnie bez osobistych uprzedzeń stworzyć Stomatologię 2.0, z której kolejne pokolenia będą dumne czerpiąc z niej to co najlepsze.

Połączenie etyki, systemu zarządzania procedurami, przemyślanych aktów prawnych i silnego samorządu wydaje się być tym do czego powinniśmy dążyć.

autor dr n. med. Maciej Marcinowski, lekarz dentysta
ekspert ds. implantologii PSI ICOI
członek Prezydium Komisji Stomatologicznej Wielkopolskiej Izby Lekarskiej
członek Rady Okręgowej Wielkopolskiej Izby Lekarskiej
członek Komisji Rewizyjnej Polskiego Stowarzyszenia Implantologicznego
reporter Polskiego Stowarzyszenia Implantologicznego
kierownik Podmiotu Medycznego Dentista.pl Stomatologia, Poznań
prezydent Polskiego Stowarzyszenia Studentów Stomatologii w latach 2003-2005
inicjator powstania Polish Aligner Society
doktorant Kliniki Rehabilitacji Narządu Żucia w Poznaniu (temat rozprawy doktorskiej: Zastosowanie Interaktywnego Programu 3D Tooth Atlas w nauczaniu studentów stomatologii) - obrona w 2012 r.

Podobał się artykuł? Podziel się!
SŁOWA KLUCZOWE
stomatologia   studia stomatologiczne  

POLECAMY W SERWISACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.