PARTNERZY PORTALU
partner portalu partner portalu partner portalu

Co robi Planmeca w dentobusach

ms
22-02-2018, 07:39
Co robi Planmeca w dentobusach Dentobusy ze sprzętem firmy Planmeca (źródło: MZ)
W dentobusach pracować będzie sprzęt medyczny Planmeca. Firma podjęła się wyzwania, z którym nie każdy uczestnik branży potrafiłby sobie poradzić. Materia okazuje się być bardziej skomplikowana niż wygląda to z perspektywy: decydentów, rodziców młodych pacjentów, a także potencjalnych świadczeniodawców.

infoDENT24.pl: Dentobusy mają pełnić bardzo ważną rolę i to nie tylko związaną z opieką medyczną. Czy to duża odpowiedzialność firmować własnym sprzętem rządowy projekt, który budzi tak wielkie nadzieje i oczekiwania dużej części Polaków? O gabinetach w zasadzie na razie się dyskutuje, ale dentobusy już są, a w nim unity i aparaty rentgenowskie z logo firmy Planmeca.

   Piotr Dąbrowski, dyrektor sprzedaży i serwisu w firmie Planmeca Poland: Planmeca rozpatruje ten projekt jako kolejne zadanie, które można wykonać. Z pewnością jest to przedsięwzięcie o dużym stopniu skomplikowania, z pewnością też jest to projekt na polskim rynku unikatowy, co do którego aktualny rząd przywiązuje duże znaczenie. Nie zmienia to w żaden sposób charakteru zadania, które należy wykonać po prostu perfekcyjnie.

infoDENT24.pl: No właśnie, umieszczenie zaawansowanego technicznie sprzętu medycznego w warunkach - najogólniej ujmując - polowych nieść może wiele niestandardowych wyzwań, z którymi mało kto w branży urządzeń stomatologicznych chciałby się mierzyć.
Piotr Dąbrowski: To racja, ale absolutnie nie jest tak, że Planmeca, przedstawiając swoją ofertę, zamknęła oczy i rzuciła się głową w przód. Jesteśmy firmą globalną, realizowaliśmy z powodzeniem bardziej skomplikowane zadania. Mamy także znaczące doświadczenie w realizacji projektu pod hasłem dentobus. Nasze unity i sprzęt rentgenowski pracują w mobilnych gabinetach dentystycznych w Danii i Holandii. Mamy zatem wiedzę, dzięki której możemy precyzyjnie określić wyzwanie i skalkulować ryzyko związane z jego realizacją.

Nie boimy się wyzwań. Sprzęt firmy Planmeca pracuje w ekstremalnych warunkach na wyspach Oceanu Indyjskiego, w Polinezji Francuskiej, czy na Grenlandii, w miejscach, do których samolot dociera raz na tydzień, ale i tam zapewniamy szybki, sprawny serwis naszych urządzeń.

infoDENT24.pl: Czy nie jest tak, że sprzęt, jaki montowany jest w dentobusach, różni się od sprzętu – nazwijmy to standardowego – tym samym, czym różni się samochód jeżdżący po ulicach od modelu walczącego o zwycięstwo w rajdzie Dakar? Projektowanie i wykonywanie sprzętu w liczbie kilkunastu sztuk na specjalne zamówienie w zasadzie jest skazane na biznesową porażkę.
Piotr Dąbrowski: W dentobusach znajdują się nasze unity Compact i Touch oraz aparaty rtg ProX z radiografią cyfrową ProSensor HD. W zasadzie identyczne wersje są w naszej standardowej ofercie. Oczywiście są to modele z wyższej półki, dostosowane do funkcjonowania na małej przestrzeni. W przypadku unitów wymagane było ich wyposażenie w separatory amalgamatu, ale także w system podgrzewania wody nie tylko tej w dmuchawko – strzykawce, ale również tej trafiającej do kubeczka, z którego korzystają pacjenci przy spłukiwania jamy ustnej. Takie były wymogi zamawiającego, czyli Ministerstwa Zdrowia.

Dysponujemy takim sprzętem, który parametrami pracy i gabarytami jest optymalnym rozwiązaniem na małej powierzchni, sprzętem, który radzi sobie w zmiennych warunkach otoczenia.

Musieliśmy także zadbać o to, aby wszelkie delikatne podzespoły nie uległy uszkodzeniu w trakcie jazdy od szkoły do szkoły. Ważne jest zatem ich skuteczne mocowanie. Musimy zakodować w świadomości użytkowników, że uchybienie codziennym procedurom, o co nie trudno, bo nie obowiązują one w gabinetach stacjonarnych, może doprowadzić do mechanicznego uszkodzenia elementów drogiego sprzętu.

infoDENT24.pl: No właśnie jeden element ryzyka wiąże się z ewentualnymi uchybieniami w obsłudze sprzętu pracującego – nazwijmy to -  w warunkach ekstremalnych. Drugi wynika z reżimu pracy dentobusów. Z warunków przetargowych wynika, że dentobusy mają być eksploatowane niezwykle intensywnie. Świadczy o tym chociażby, ograniczony do kilku godzin, wymagany czas reakcji ekip serwisowych - w przypadku problemów z pojazdem, lub ze sprzętem w nim zainstalowanym.
Piotr Dąbrowski: To kwestia, która bardzo zawęziła liczbę podmiotów zainteresowanych uczestnictwem w przetargu Ministerstwa Zdrowia. Chodzi zarówno o dostawców sprzętu medycznego, jak i o firmy zajmujące się specjalistyczną zabudową pojazdów.

Zwrócę uwagę na fakt, że dostawcą naszego sprzętu, a więc unitów, aparatów rtg oraz stołków dla personelu, jest Amadar – podmiot działający na rynku z sukcesami od wielu lat. Przetarg na dostawę busów, wraz z zabudową, wygrała natomiast Zeszuta – radomska firma specjalizująca się w zabudowie specjalistycznej pojazdów, od lat funkcjonująca jako dealer Mercedesa. Są to wiarygodni partnerzy, nie tylko zapewniający dostawy sprzętu najwyższej jakości, ale także potrafiący zapewnić niezawodny serwis w ramach gwarancji, jak i w okresie pogwarancyjnym.

Oczywiście mamy z Amadarem umowę, w ramach której nasi serwisanci oraz fachowcy z podmiotów funkcjonujących jako jednostki autoryzowane przez firmę Planmeca, muszą reagować na wszelkie zgłoszenia o awariach w dentobusach praktycznie 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu.

Ministerstwo Zdrowia zawarło w warunkach przetargowych wymóg, aby przyczyna problemów była usunięta w ciągu maksymalnie kilkunastu godzin. Spełnienie takiego żądania zdecydowanie podraża koszt obsługi serwisowej. Wiemy jak to funkcjonuje w Danii i Holandii, z tą jedną różnicą, że to małe kraje, w których bez przeszkód można dotrzeć w dowolne miejsce w ciągu co najwyżej dwóch godzin. W Polsce skala problemów logistycznych może być zdecydowanie większa.

infoDENT24.pl: Czy reżim realizowania usług gwarancyjnych jest tym elementem, który składa się na koszt zakupu dentobusów wynoszący, bagatela - 1,5 mln zł. Spotykamy się z opinią lekarzy dentystów, że za takie pieniądze można dobrze wyposażyć nie jeden, ale kilka gabinetów stomatologicznych.
Piotr Dąbrowski: Rzeczywiście tak jest. Zapewniam, że wielu użytkowników sprzętu stomatologicznego chciałoby mieć wpisane w umowach serwisowych natychmiastową reakcję techników na informację o problemach ze sprzętem. Ostatecznie jednak mało kto decyduje się na takie warunki, a to ze względu na znaczny dodatkowy koszt obsługi serwisowej. Ministerstwo Zdrowia w programie dentobusów zdecydowało się na wariant, który wymaga od usługodawcy podjęcia wyjątkowo dużego wysiłku i to przez cały okres obowiązywania umowy gwarancyjnej.

Oczywiście, że za 1,5 mln zł można wyposażyć kilka gabinetów dentystycznych pod warunkiem, że nie będziemy liczyli kosztów pozyskania pomieszczeń odpowiadających rygorystycznym wymogom funkcjonowania gabinetu stomatologicznego.

Faktem jest także to, że nie chodzi o kolejny gabinet dentystyczny, których ponoć w skali kraju jest wystarczająca liczba, chodzi o takie gabinety, które usytuowane są poza dużymi aglomeracjami. Z tym zaś od dawna jest problem, bo nie ma świadczeniodawców, którzy mając nawet do dyspozycji dobrze wyposażony gabinet, chcieliby zaszyć się na prowincji z nikłą perspektywą osiągnięcia sukcesu zawodowego, także w wymiarze ekonomicznym.

infoDENT24.pl: Dlaczego zatem w dentobusach rzeczywistość miałaby odbiegać od ogólnie obowiązujących reguł, a konkretnie kto chciałby w nich pracować?
Piotr Dąbrowski: Nie wieszczyłbym zawczasu klęski całej idei. Jest duże prawdopodobieństwo, że udziałem w projekcie zainteresowani będą świadczeniodawcy oferujący usługi stomatologiczne w ramach rozbudowanej sieci. W mobilnym gabinecie pracowałaby wówczas grupa lekarzy dentystów, dla których obecność w dentobusie prawdopodobnie stałaby się ciekawym urozmaiceniem codziennych obowiązków.

infoDENT24.pl:  Jeśli tak, to firma Planmeca musiałaby przeszkolić do pracy w konkretnym dentobusie nie jednego, nie dwóch, a wielokrotnie liczniejszą grupę lekarzy dentystów, pomnóżmy te osoby przez liczbę dentobusów. Nie będzie to problem?
Piotr Dąbrowski: Taka jest rzeczywistość. Wielu dentystów pracuje w ciągu dnia na sprzęcie różnych producentów. Na tę okoliczność muszą być przeszkoleni. Dentobusy nie kreują w tym względzie nowej skomplikowanej sytuacji.

infoDENT24.pl: Były sklepy, biblioteki, kina - teraz w Polskę ruszają objazdowe gabinety dentystyczne, dołączą do mammobusów, cytobusów. Czy to dobre rozwiązanie? Dentyści wskazują na możliwe problemy, chociażby z uzyskiwaniem zgód od rodziców na leczenie stomatologiczne dzieci.
Piotr Dąbrowski: Od polityki zdrowotnej jest Ministerstwo Zdrowia, a my na pewno nie od jej oceny. Planmeca dostarcza niezawodny sprzęt najwyższej jakości i na tym się koncentrujemy.

Wiem, że takie rozwiązanie dobrze funkcjonuje w państwach skandynawskich. Łatwiej jest opiekunom dzieci wygospodarować czas, aby towarzyszyć im podczas wizyty u dentysty w miejscowej szkole przygotowanej na przyjazd dentobusu niż zaplanować podróż do odległego gabinetu dentystycznego.

Podobnie jest u nas. Pęd życia w wielkim mieście nie zawsze jest wyznacznikiem tego co dzieje się w całej Polsce. Dyrektorzy wiejskich szkół z pewnością mają sposoby, aby skutecznie zmobilizować rodziców dzieci i zapewnić ich obecność w konkretnym dniu. Widzę inny problem, jeden dentobus na województwo nie rozwiąże problemu próchnicy wśród dzieci.

Łatwiej byłoby o poprawę sytuacji, gdyby jeden dentobus przypadał na dwa, trzy powiaty, wówczas jednak liczba dentobusów musiałaby być kilkukrotnie większa. Na razie takich planów nie ma.

Podobał się artykuł? Podziel się!
SŁOWA KLUCZOWE
dentobus   Planmeca   Piotr Dąbrowski   dentobusy_na_start  

POLECAMY W SERWISACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.