PARTNERZY PORTALU
partner portalu partner portalu

Andrzej Cisło, wiceprezes NRL o sprawach ustawicznie aktualnych

ms
17-12-2018, 09:20
Andrzej Cisło, wiceprezes NRL o sprawach ustawicznie aktualnych Andrzej Cisło, wiceprezes NRL, przewodniczący KS NRL (foto: Gazeta Lekarska)
Napoleon w 6 miesięcy pogrzebał w wojnie z Rosją sny o potędze. Tyle samo czasu zajęła Władysławowi Grabskiemu wymiana marki na złotego. W nieco więcej niż pół roku Aleksander Doba przepłynął samotnie kajakiem Atlantyk. W kilka miesięcy można dokonać rzeczy wielkich, ale i doznać sromotnych porażek. Co słychać w samorządzie lekarzy i lekarzy dentystów po sześciu miesiącach od objęcia stanowiska wiceprezesa NRL przez Andrzeja Cisłę?

infoDENT24.pl: Funkcjonowanie wiceprezesa NRL i przewodniczącego Komisji Stomatologicznej ma to do siebie, że lista spraw wymagających interwencji niestety nie zmniejsza się wraz z odhaczaniem pozycji już załatwionych. Taka sytuacja nie jest najlepszym motywatorem do działania.
Andrzej Cisło, wiceprezes NRL przewodniczący KS NRL: Fakt, ze względu na konieczność angażowania się w sprawy pilne i nadzwyczaj pilne brakuje czasu, aby robić okresowe analizy. Ważne jest działanie, mniej bilans „winien”, „ma”. 

infoDENT24.pl: Tym bardziej, że wciąż duża części spraw znajduje się w toku, trudno jest je zaksięgować po stronie prawej lub lewej, jak chociażby kwestię separatorów. Zgodnie z unijnymi wymogami gabinet stomatologiczny, w którym w jakiejkolwiek formule pojawia się amalgamat stomatologiczny, powinien być wyposażony w separator amalgamatu.
Andrzej Cisło: W tej kwestii samorząd lekarzy i lekarzy dentystów wykonał wszystkie działania, które mogłyby wpłynąć na złagodzenie rygorów. Przede wszystkim chodzi nam o zdecydowane przesunięcie terminu, począwszy od której pojawić się miałby wymóg posiadania separatora. Obecna data, wyznaczona na 1 stycznia 2019 r., jest całkowicie nierealna. Z rozmów prowadzonych przez nas z przedstawicielami Ministerstwa Zdrowia wynika, że wszyscy rozumieją problem, ale z drugiej strony władze nie potrafią znaleźć formuły prawnej jego rozwiązania. Upewniani jesteśmy, iż jeszcze przed końcem roku pojawią się wytyczne w jaki sposób świadczeniodawca podejść powinien do obowiązku ochrony środowiska.

infoDENT4.pl: Sformułowanie „wytyczne” brzmią nie najlepiej dla każdego kto stoi przed decyzją zero - jedynkową: kupić, czy nie kupić separator.
Andrzej Cisło: Na stosowne rozporządzenie nie można liczyć, bo takie działanie byłoby w sposób oczywisty niezgodne z prawem, operujemy na materii, która nie jest przecież zależna od rządu polskiego. Ważna będzie obowiązująca interpretacja prawa, praktyka administracyjna. To oczywiste, że nie ma szans na sprostanie obowiązkom nawet w wydłużonej perspektywie do roku lub dwóch. Mowa przecież o dość drogim sprzęcie, który miałby pojawić się, w liczonych w tysiącach gabinetach stomatologicznych. Producentów separatorów nie jest wielu, tymczasem popyt może być znaczący, zważywszy, że dyrektywa będzie obowiązywać nie tylko w Polsce, ale we wszystkich krajach członkowskich.

infoDENT24.pl: Problem jest szczególnie złożony, gdyż ani Ministerstwo Zdrowia, ani NFZ nie odżegnują się od amalgamatu jako materiału stosowanego do wypełnień.
Andrzej Cisło: We wrześniu NFZ zasugerował, że istnieje możliwość zastąpienia amalgamatu nowoczesnymi materiałami. Problem w tym, że dotychczasowa praktyka Funduszu nie daje podstaw do wiary w rzetelną wycenę np. wypełnień światłoutwardzalnych, a bez tego nie możemy zgodzić się na rozszerzanie standardu świadczeń. Może gdyby Ministerstwo Zdrowia przejęło rolę gwaranta, iż wyższy standard zostanie wyceniony w proporcji 1:1, ale z Miodowej nie płyną takie sygnały.

infoDENT24.pl: Separatory amalgamatu to tylko jeden z wielu przykładów na to, że lekarz dentysta powinien polubić kontrowersyjną zasadę: rób jak uważasz, uważając jak robisz. Przypomnijmy chociażby aktywność urzędników Sanepidu z Brzegu, którzy nakazali wprowadzać sporal do każdego wsadu do autoklawu, niezależnie od stopnia technologicznego zaawansowania urządzenia. Taki wymóg rodzi koszty, które w przypadku gabinetu dentystycznego, działającego nawet w minimalnej skali, przekraczać może 1 tys. zł miesięcznie. Jak postępować – w tym przypadku także nie ma jasnych wskazań.
Andrzej Cisło: Kontrole Sanepidu, które tu i ówdzie próbują „promować” nowe standardy opierają się na sławetnych „wytycznych”. Jest taki przepis w jednym z rozporządzeń, który nakazuje kierowanie się „ogólnie dostępnymi  standardami”. Sęk w tym, że przedkładane nam „wytyczne” nie spełniają wymogów takiego standardu. Wiem, że koleżanki i koledzy woleliby, abyśmy spowodowali, że gdzieś czarno na białym będzie napisane, że ich dotychczasowe postępowanie jest wystarczające, ale nie zawsze taki komfort można mieć. Jak postępować? Przesłanie lekarza dentysty wobec wysuwanych podczas kontroli żądań, czy oczekiwań składać się powinno z czterech  punktów: - wiemy o wytycznych, - procedury gabinetowe są w większości oparte o zawarte w nich tezy, - nie ze wszystkimi ich postanowieniami się zgadzamy, - samorząd lekarski wyjaśnia status „wytycznych” i prowadzi rozmowy z GIS. Na poparcie tego można pokazać wydrukowane ze strony Naczelnej Izby Lekarskiej dokumenty.  

Mamy zapewnienie, że kierownictwo GIS chce się z nami spotkać, aby przedyskutować stanowiska i wyjaśnić nieporozumienia. W tej konkretnej kwestii jestem optymistą.  

Nie twierdzę, że proces sterylizacji powinniśmy realizować tak jak robiliśmy to dekadę temu. Jesteśmy otwarci na zmiany w procedurze, ale muszą one wynikać z racjonalnych, naukowych przesłanek, a nie z przekonania urzędnika, który bez refleksji doszedł do wniosku, że zaproponowane zmiany przyniosą wyższy poziom bezpieczeństwa.

Każdą próbę penalizacji braku nieuzasadnionego, bardzo restrykcyjnego reżimu wykonywania próby biologicznej w procesie sterylizacji należy zgłosić OIL, bo są to działania pozaprawne. Zajmiemy się problemem.

infoDENT24.pl: Idźmy zatem dalej. RODO - to kolejne regulacje, które obowiązują już kilka miesięcy, ale to na czym oprzeć mieliby się świadczeniodawcy, czyli kodeks branżowy, wciąż nie wszedł w użycie.  Od pewnego czasu stosowny projekt leży na biurku prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych i wciąż nie jest pewne czy zostanie w przedstawionej formule zaakceptowany. Jest kilka zagadnień wymagających wyjaśnienia.
Andrzej Cisło: Kodeks jest ważny, ale nie wystarczy wywiesić na drzwiach praktyki „Postępujemy zgodnie z kodeksem dobrych praktyk”, aby sprawę uważać za załatwioną. To czy ktoś spełnia procedury, gwarantujące postępowanie zgodne z kodeksem, wynikać musi z niezależnej oceny audytora, a nie z oświadczenia woli świadczeniodawcy. Istnieje propozycja, żeby taki audyt realizowany był w ścisłej współpracy z OIL. To pozwoli na realizację audytu nie tylko profesjonalnie, ale i możliwie po niskich kosztach.

Jedną z propozycji, które zgłosiliśmy i które zostały włączone do projektu kodeksu przedstawionemu prezesowi UODO jest limit 600 tak zwanych unikalnych pacjentów, liczonych jako średnia z trzech ostatnich miesięcy, dopiero powyżej którego mielibyśmy do czynienia z przetwarzaniem danych osobowych na dużą skalę, a taki poziom skutkuje obowiązkiem zatrudnienia inspektora ochrony danych osobowych.

Problem RODO znajduje się obecnie w fazie uśpienia, ale niestety pojawi się w kolejnej odsłonie, gdyż dość skomplikowane zagadnienia w nim regulowane, prędzej czy później, będą stopniowo wdrażane w życie.

infoDENT24.pl: Podobnie jak zagadnienia związane z elektroniczną dokumentacją medyczną. Starania o odwlekanie w czasie wejścia w życie kolejnych obowiązków, to w zasadzie tylko postój przed spotkaniem z nieuchronnymi problemami.
Andrzej Cisło: Udało się uniknąć moim zdaniem najgorszego-niecywilizowanej informatyzacji placówek mających kontrakt z tytułu §10a ogólnych warunków umów. Kolejny nasz przekaz: nie jesteśmy przeciwni cyfryzacji, ale z pewnością przeciwni takiej, w ramach której poważne inwestycje mogą pójść na marne.   O niektórych problemach nawet się jeszcze nie mówi. Takim przykładem może być założenie, że wszystkie, tak zwane dane rozszerzone, jak chociażby: zdjęcia radiologiczne, wyniki EKG, obrazy USG mają być gromadzone w składnicach danych rozszerzonych, za funkcjonowanie których musieliby zapłacić świadczeniodawcy. Chodzi o bazy danych dostępnych w reżimie: siedem dni w tygodniu, 24 godziny na dobę.

Póki co, tego typu rozwiązania informatyczne nie zostały jeszcze nigdzie wdrożone w podobnej skali, trudno zatem wyrokować ile kosztowałoby utrzymanie baz danych z dużymi plikami. Szczegółów brak, ale taka propozycja rozwiązania widnieje na stronie Centrum Systemów Informatycznych Ochrony Zdrowia w studium wykonalności.

infoDENT24.pl: Czy bon patriotyczny zaliczymy do spraw już zamkniętych? Z tego co słyszymy - ze stratą dla lekarzy dentystów, których to rozwiązanie nie obejmuje?
Andrzej Cisło: Ministerstwo tłumaczy się nieprecyzyjnym zapisem jednego z artykułów ustawy. To trochę osobliwe, bo właśnie na Ministerstwie, jako na projektodawcy ustawy spoczywał obowiązek zaprojektowania precyzyjnych zapisów. Zasadniczo sprawa jest wyjaśniona, o tyle, że w projekcie nowelizacji ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty, nad którym pracował ostatnio Zespół Ministra Zdrowia została przedłożona zmiana, mówiąca precyzyjnie o tym, że dodatek za zobowiązanie do okresowej pracy w Polsce obejmuje także lekarzy dentystów. Pozostaje tylko pytanie kiedy Ministerstwo Zdrowia wprowadzi stosowną zmianę na ścieżkę legislacyjną. Nawet jeśli tak się stanie niezwłocznie, to cały proces niestety potrwa, ale jesteśmy dobrej myśli.

infoDENT24.pl: Tak jak w przypadku umożliwienia lekarzom dentystom realizowania specjalizacji z zakresu mikrobiologii?
Andrzej Cisło: W tym przypadku nie ma kontrowersji. Taka możliwość powinna się pojawić. Lekarz dentysta ma mocne podstawy ku temu, aby stać się specjalistą z tego zakresu. Nasza inicjatywa nie powinna wywołać konsternacji wśród lekarzy, gdyż oni nie są praktycznie zainteresowani w rozwijaniu umiejętności w tym kierunku. Dla lekarzy dentystów to może być szansa, szczególnie dla tych, którzy ze względu na schorzenie zawodowe nie mogą dłużej pracować przy fotelu. Dla takich osób mikrobiologia może stanowić jedyną alternatywę wobec pracy przy fotelu dentystycznym.

infoDENT24.pl: Naczelna Rada Lekarska zaapelowała do ministrów zdrowia oraz nauki i szkolnictwa wyższego, aby w rozporządzeniu, określającym standardy kształcenia przygotowującego do wykonywania zawodu lekarza dentysty, profil nauczania na kierunku lekarsko-dentystycznym został określony jako ogólnoakademicki. To wyraźny sygnał, że nie może być mowy o nauce wyłącznie w wymiarze praktycznym. Czy takie rozwiązanie byłoby zbyt niebezpieczną opcją?
Andrzej Cisło: Nie zapominajmy o tym, że lekarze dentyści pracują z reguły w małych zespołach, często jednoosobowo, a wszędzie tam gdzie brakuje wymiany zdań rośnie potrzeba własnego rzetelnego osądu. Chodzi tu o wybór najkorzystniejszych metod leczenia, wskazanie na optymalne materiały, narzędzia, techniki zabiegowe. Biorąc pod uwagę dynamiczny rozwój branży stomatologicznej we wszystkich wymienionych aspektach, kształcenie studentów - przyszłych lekarzy dentystów powinno w szczególności prowadzić do nabycia przez nich umiejętności weryfikacji wszelkich nowości i oparcia tej weryfikacji o metody naukowe.

Trudno o podejmowanie optymalnych decyzji, chociażby z myślą o bezpieczeństwie pacjentów, przy standardzie kształcenia ograniczonym jedynie do profilu praktycznego, który tylko w niewielkim stopniu związany jest z działalnością naukową uczelni.

infoDENT24.pl: Utrzymanie status quo przekreśli żywe ostatnio zamysły o powołaniu do życia szkół zawodowych kształcących dentystów.
Andrzej Cisło: O ile szkoły prywatne miałyby działać, to tylko w formule płatnych komercyjnych centrów podyplomowych. Nie ma sensu kształcić więcej stomatologów. To truizm, ale powtórzę raz jeszcze - problemy z ochroną zdrowia jamy ustnej Polaków nie wynikają ze zbyt małej liczby lekarzy dentystów, jest nas wystarczająco dużo. Ograniczona dostępność do usług stomatologicznych wynika ze zbyt nikłych nakładów na świadczenia gwarantowane w ramach powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego, ale także z cały czas zbyt małej zasobności portfela Polaków uniemożliwiającej im korzystanie z pełnopłatnych usług.

infoDENT24.pl: Od lat nie jest załatwiona sprawa swobodnego zatrudniania przez właścicieli prywatnych praktyk stomatologicznych koleżanek i kolegów po fachu. Pewnie dlatego, że w tej kwestii nie ma spójnego stanowiska wewnątrz samego samorządu.
Andrzej Cisło: To kolejna, jedna z 555 spraw najpilniejszych. Trudno ocenić ile z nich należałoby załatwić, aby mieć poczucie dobrze wykorzystanego czasu na stanowisku wiceprezesa NRL.

Podobał się artykuł? Podziel się!

POLECAMY W SERWISACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.