• jobDent jobDENT
    giełda pracy

    najnowsze oferty pracy

    Szukam pracy

  • kursDent kursDENT
    szukaj szkoleń

    najnowsze oferty szkoleń

PARTNER PORTALU
partner portalu

Agnieszka Ruchała – Tyszler o ciągu dalszym odwołania jej z funkcji wiceprezesa NRL

ms
07-06-2017, 11:22
Agnieszka Ruchała – Tyszler o ciągu dalszym odwołania jej z funkcji wiceprezesa NRL dr n. med. Agnieszka Ruchała-Tyszler (foto: archiwum)
Nieoczekiwanie sprawa odwołania Agnieszki Ruchały-Tyszler z funkcji wiceprezesa NRL i przewodniczącej KS NRL, po roku od zdarzenia - ma ciąg dalszy. Co się stało i dlaczego pojawił się epilog, którego jeszcze kilka tygodni temu mało kto się spodziewał?

Sprawa odżyła po ukazaniu się oświadczenia Maciej Hamankiewicza.

infoDENT24.pl: Działalność samorządowa Agnieszki Ruchały - Tyszler jest wysoko oceniana przez prezesa NRL Macieja Hamankiewicza, który przyznaje, że w zasadzie to z powodu nieporozumień odwołał ją z funkcji wiceprezesa NRL i przewodniczącej KS NRL. Niedługo minie rok od tej decyzji, podjętej w atmosferze dość dalekiej od koncyliacyjnej. Tyle czasu zajmuje retrospekcja i wyciąganie ostatecznych wniosków z oglądu sytuacji? Czy po obu stronach ówczesnej barykady nastąpiło wyciszenie emocji?

Agnieszka Ruchała Tyszler, wiceprezes ORL i przewodnicząca KS ORL w Szczecinie: Nie ja wznosiłam, jak padło w pytaniu „barykad”. W mojej ocenie o żadnej barykadzie nie mogło i nie może być mowy. Kwestia dotyczyła bowiem mojej determinacji w podejmowaniu kolejnych wyzwań i realizacji działań na rzecz lekarzy dentystów, których jako wiceprezes i przewodnicząca Komisji Stomatologicznej NRL byłam reprezentantem w organach NIL. 

Jeśli już mowa o „wojennych budowlach”, to chcąc uniknąć nieprzyjemności powinnam była pewnie, zamiast angażować się tak bardzo w sprawy lekarzy dentystów, przygotować zawczasu solidny schron. Myśleć bardziej o sobie, a nie o ufających mi koleżankach i kolegach dentystach. Niestety, jak tak nie potrafię. Zawsze angażuję się w stu procentach.

Treść publicznego oświadczenia skłania jednak do pozytywnego myślenia, bo oto jedna strona weryfikuje – jak się okazuje – niesłuszne oceny, pora zatem na odłożenie na bok rzuconej rękawicy, a zamiast niej na odszukanie nici porozumienia. Miejmy nadzieję, że jest ona na tyle mocna, iż uchwycona z obu stron nie zostanie bezpowrotnie zerwana.
To chyba fałszywa ocena sytuacji. Sądzę, że przysłowiowa rękawica leży dokładnie tam, gdzie ją rzucono w czerwcu 2016 r. Nić, jeśli w ogóle jest, to rozwieszona na takiej wysokości, do której nie tylko mój wzrok nie sięga. Do takich wniosków skłania mnie rzeczowa ocena sytuacji.

Jaka więc jest ta ocena?
W mojej ocenie oświadczenie prezesa NRL nie jest rezultatem swobodnej, niewymuszonej konstatacji, a raczej wynikiem analizy rachunku zysku i strat.

To źle? Brak porozumienia zawsze kojarzy się ze stratą, porozumienie – niezależnie od tego jak enigmatyczne – powinno wzbudzać pozytywne reakcje.
Nie mówię, że jest to złe czy dobre. Oceniam jedynie przyczyny zmiany w ocenie mojej pracy samorządowej. Pomimo przyznania się do błędu przez wnioskodawcę  mojego odwołania, nie widzę niestety po stronie zwolenników prezesa chęci porozumienia i zrozumienia dla idei samorządu dwóch zawodów.

POLECAMY W SERWISACH