PARTNER PORTALU
partner portalu

Zawód dentysty oczami dentysty. Poczujemy zawód?

10-09-2013, 00:01
Zawód dentysty oczami dentysty. Poczujemy zawód? (fot. Fotolia)
Zawód dentysty oczami dentysty. Poczujemy zawód? (fot. Fotolia)
Nie wiemy jak się nazywa, ani gdzie pracuje. Wiemy, że zdecydowała się opowiedzieć mediom, jak wygląda zawód dentysty "od kuchni". Ile w tym prawdy, a  ile czarnego PR w kwestii zawodu stomatologa - oceńcie sami. 

Dziennikarze infoDENT24.pl docierają do różnych źródeł. Czasem są to poważne osoby i instytucje, innym razem plotkarskie serwisy. Staramy się zachować proporcje, aby tabloidowych informacji było jak najmniej, ale bywają chwilę, kiedy trudno o wewnętrzny hamulec. W sieci trafiliśmy na rozmowę ze stomatolożką o imieniu Dominika (nazwisko i miejsce pracy pozostało anonimowe), która plotkarskiemu portalowi postanowiła zdradzić, jak wyglądają blaski i cienie zawodu dentysty.

Oto najciekawsze fragmenty jej wypowiedzi (pisownia oryginalna).

O zawodzie, bardzo ogólnie

Stomatologia ogólna to naprawdę przyjemna praca. Ludzie otwierają buzię i widzisz naprawdę różne dziwne rzeczy, ale w sumie, to nie jest tak źle. Kilka wizyt i doprowadzasz ich do porządku. Jeśli nie ma specjalnych komplikacji, to stomatolog aż tak się nie przemęcza. Gorzej z chirurgią, którą także praktykuję. Tutaj nie ma zmiłuj, bo czasami przeprowadzamy na fotelu dentystycznym prawdziwe operacje. Z cięciem, szyciem, mnóstwem krwi i innych takich. Naprawdę, moją misją jest teraz błaganie wszystkich, aby wzięli się wreszcie za swoje zęby. Póki można coś z nimi zrobić w miarę bezboleśnie.

O pacjentach z ulicy

Wizyta u dentysty nie powinna następować wprost z ulicy. To znaczy, idziesz sobie gdzieś przez miasto, jesteś po całym dniu pracy, wypaliłaś pół paczki papierosów, przed chwilą zjadłaś obiad i dochodzisz do wniosku o, to ja sobie tu wstąpię. Potem kładzie się przede mną taka nieświeża buzia, a ja muszę się męczyć. To tak, jakby pacjent z chorymi nogami przyszedł do lekarza z niemytymi od tygodnia stopami. Przyjąć musisz, bo w końcu nie robię tego za darmo, ale trochę kultury! W gabinecie można profesjonalnie wyczyścić zęby, ale to osobna usługa. Przy normalnej wizycie warto wcześniej przejechać po nich szczoteczką z pastą i przepłukać.

jeszcze o pacjentach

Umycie zębów przed pójściem do stomatologa, to minimum. Niestety, dla niektórych to zbyt wiele. Przychodzą z zębami oblepionymi wszystkimi posiłkami, które jedli tego dnia. Chyba nie muszę wspominać, że wygląda to okropnie i uniemożliwia mi normalną pracę. Do tego ten nieprzyjemny zapach... Polecam szczotkowanie, nitkę dentystyczną i przepłukanie ust płynem antybakteryjnym. Nagminne jest także wypalanie papierosa przed samą wizytą. Uwierzcie, guma do żucia niewiele daje. Później muszę się nachylać nad pacjentem, który pachnie jak popielniczka.

O trudnych początkach w zawodzie

Na początku mojej kariery zawodowej bywało różnie. Długo nie mogłam się przyzwyczaić do widoku dosłownie spleśniałych ust i odoru, który wydobywa się z zepsutego zęba. Nie zdarzyło mi się zwymiotować na pacjenta, ale słyszałam różne opowieści. Lekarze to też ludzie i organizm czasami się buntuje. Zdarzyło się jednak, że pacjent zwymiotował na mnie i mało brakowało, że odpłaciłabym mu tym samym. Odruch bezwarunkowy.

SŁOWA KLUCZOWE
dentysta w sieci   lifeDENT  

POLECAMY W SERWISACH