PARTNER PORTALU
partner portalu

Uciekł z więzienia do dentysty

jsz
03-12-2013, 08:15
Uciekł z więzienia do dentysty Uciekł z więzienia do dentysty (fot. sxc.hu)
System opieki stomatologicznej w Szwecji nie jest tak dobry jak się go postrzega. Dowodem jest pewien zbieg, który uciekł z więzienia, ponieważ nikt nie potrafił ulżyć jego cierpieniu spowodowanym bólem zęba.

Wstydzić powinni się jednakowo: naczelnik więzienia i więzienny dentysta. Naczelnika usprawiedliwia w niewielkim stopniu fakt, że zarządza zakładem o niskim rygorze, stomatologa zajmującego się osadzonymi - absolutnie nic.

51-letni zbieg, jeżeli wierzyć lokalnym mediom, uciekł z więzienia i udał się do gabinetu dentystycznego. Narzekał na ogromny ból zęba i opuchliznę twarzy. Skarżył się, że w więzieniu nikt nie chciał mu pomóc. Po tym, jak uśmierzył cierpienie za murami zakładu, potulnie wrócił do celi.

Naczelnik (czy w porozumieniu z więziennym dentystą - nie wiadomo) ukarał zbiega dodatkowymi 24 godzinami kary. O reprymendzie dla stomatologa nie wiemy.

Co ciekawe, więzienna opieka stomatologiczna to coś czego nie muszą wstydzić się ...Polacy. Stwierdzenie, że osadzeni w polskich więzieniach i aresztach śledczych mają coraz zdrowsze zęby, byłoby nadużyciem. Faktem jest natomiast, że w ostatnich latach wzrosła liczba świadczeń stomatologicznych udzielanych więźniom, szczególnie tych pozawięziennych, wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli.

Według NIK, w latach 2010-2012 ze świadczeń stomatologicznych i porad udzielonych przez lekarzy specjalistów każdy osadzony korzystał średnio 3 razy w roku. W 2011 roku polskim więźniom udzielono ponad 240 tys. porad stomatologicznych. W większości poza murami zakładów karnych. To jak często naczelnicy zakładów karnych i aresztów korzystają z zewnętrznej opieki stomatologicznej świadczy chociażby liczba konkursów (przetargi) ogłaszanych w Biuletynie Zamówień Publicznych. Na wizytę u stomatologa osadzeni oczekiwali przeważnie od 4 do 14 dni.

System idealny? Nie do końca. W 5 jednostkach (spośród 17) NIK stwierdził przypadki nieprzestrzegania ustawowych terminów wykonywania osadzonym badań wstępnych i okresowych. To w nich badania stomatologiczne przeprowadzono z opóźnieniem.
W dwóch zakładach stwierdzono przypadki posiadania przez jednostki aparatury, która przez dłuższy okres, wynoszący nawet kilka lat, nie była użytkowana.

Podobał się artykuł? Podziel się!

POLECAMY W SERWISACH